Wielki powrót Céline Dion. Artystka rozpłakała się na scenie
Céline Dion zrobiła to, na co jej fani czekali od lat. Po długiej przerwie związanej z poważną chorobą neurologiczną artystka dała w Paryżu pierwszy pełny solowy koncert od sześciu lat. Emocje wzięły górę już w pierwszych minutach występu.
58-letnia gwiazda pojawiła się przed 30-tysięczną publicznością w eleganckiej czarnej kreacji. Zamiast rozbudowanej oprawy postawiła przede wszystkim na muzykę i kontakt z fanami. Owacja, która przywitała ją na scenie, doprowadziła wokalistkę do łez.
– To łzy szczęścia. Jestem niezwykle szczęśliwa, że znów was widzę. Złożyłam obietnicę. Złożyłam obietnicę, że wrócę i znowu stanę na scenie. Oto jestem - śpiewam dla was, dla siebie i dla samego życia. Dziękuję wam za cierpliwość i wsparcie – powiedziała.
Podczas koncertu nie zabrakło takich hitów jak „All By Myself”, „It’s All Coming Back to Me Now” czy „My Heart Will Go On”.
Dion od kilku lat zmaga się z zespołem sztywnego człowieka (SPS), rzadką chorobą neurologiczną powodującą m.in. bolesne skurcze i sztywność mięśni. Problemy zdrowotne zmusiły ją wcześniej do przerwania koncertowania.
Pierwszy sygnał wielkiego powrotu dała już podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu w 2024 roku. Teraz poszła o krok dalej. Paryskie koncerty mają być początkiem nowego rozdziału w jej karierze.
Źródło: Instagram.com/@ro.fantini
Źródło: Instagram.com/@ro.fantini
Źródło: Instagram.com/@ro.fantini
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X