Protasiewicz był śledzony. Niezależne media: Obserwowali go rosyjscy agenci
Niezależne mińskie media internetowe poinformowały, że zatrzymany w Mińsku, w wyniku wymuszonego lądowania samolotu, białoruski bloger Roman Protasiewicz był obserwowany w Grecji przez agentów z rosyjskimi paszportami. Dziennikarze powołują się na ustalenia kanadyjsko-amerykańskiego magazynu „Vice".
Mińskie media uważają, że Roman Protasiewicz był śledzony w Grecji już od 9 maja, czyli od samego przyjazdu na miejsce. Pracownik greckiego MSW przyznał, że po tym, jak przeanalizowane został nagrania z kamer w hotelach i na lotnisku staje się widoczne, że Protasiewicz był obserwowany przez funkcjonariuszy z rosyjskimi paszportami.
- Uważamy, że ci ludzie działali w interesie Białorusi i pomogli ustalić, że Protasiewicz znalazł się na pokładzie samolotu, który leciał nad terytorium Białorusi - poinformował anonimowy funkcjonariusz greckiego MSW.
Polecamy Hity w sieci
Wiadomości
Najnowsze
Kolejny "europejski" projekt nie wypalił. Niemcy i Francja na kursie kolizyjnym ws. nowego myśliwca
SPRAWDŹ TO!
W sieci słowa wsparcia dla Adama Andruszkiewicza. Zobacz KOMENTARZE
SOP reaguje na informacje Republiki ws. gróźb zabójstwa Piotra Nisztora. Jest oświadczenie
TRZEBA ZOBACZYĆ!