Żurek nie ustąpił pierwszeństwa pieszej. Ale wg niego problemu nie ma
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek udzielił wywiadu internetowemu kanałowi „Duży w maluchu”. W pewnym momencie doszło do sytuacji, na którą zwrócił uwagę prowadzący - Filip Nowobilski. Chodziło o złamanie przepisów prawa o ruchu drogowym. Zauważyli to też internauci. Sam zainteresowany jakoś niespecjalnie.
„Duży w maluchu” to wywiady, których konwencja polega na tym, że zaproszony gość wsiada do fiata 126p na miejsce pasażera, a następnie zaczyna się podróż po mieście, w trakcie której gość przepytywany jest na różne tematy. Tym razem do auta zaproszony został minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Rozmowa z politykiem jak to rozmowa - dla jednych ciekawa, dla drugich mniej. Polityk usiadł też za kierownicę i przez jakiś czas prowadził auto. W pewnym momencie widzimy na filmie, jak auto prowadzone przez Żurka wjeżdża na przejście dla pieszych, na którym jest już kobieta. Żurek nie zatrzymuje się i kontynuuje podróż. Po tej sytuacji gospodarz programu zwrócił uwagę kierującemu, że ten złamał przepis, bowiem nie ustąpił pierwszeństwa pieszej.
Jak zareagował minister? „Nie no, gdzie, pani była jeszcze daleko. Proszę mi wierzyć, że ja naprawdę jeżdżę bezpiecznie” – zapewnił Żurek.
Czyżby minister mógł pozwolić sobie na więcej? Internauci skomentowali sprawę.
Źródło: Republika, X, Youtube.com/Duży w Maluchu
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X