Nadciąga bestia ze wschodu. Jest ostrzeżenie
Polska zmierzy się z napływem arktycznych mas powietrza z Syberii, przynoszących silne mrozy – ostrzega meteorolog Piotr Szuster z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. "Niestety, modele numeryczne i prognozy pogody wskazują na dalszy napływ arktycznych mas powietrza z północnego wschodu. To powietrze charakteryzuje się bardzo niską temperaturą" – wyjaśnia ekspert w rozmowie z Radiem Republika.
Jak wyjaśnił w Radiu Republika meteorolog Piotr Szuster z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, „niestety, modele numeryczne i prognozy pogody wskazują na dalszy napływ arktycznych mas powietrza z północnego wschodu. To powietrze charakteryzuje się bardzo niską temperaturą. Z Syberii do nas te mrozy płyną”.
To powietrze jest odpowiedzialne za kształtowanie pogody w Polsce i będzie odpowiedzialne w najbliższym czasie – podkreślił ekspert.
Obecna sytuacja wynika z klasycznego napływu bardzo zimnego powietrza kontynentalnego znad Syberii i rejonów arktycznych – masy te przemieszczają się nad Europę Środkową, przynosząc gwałtowne spadki temperatury, zwłaszcza nocą.
W krótkim terminie (do 5–7 dni) prognozy mają wysoką sprawdzalność dzięki modelom globalnym i mezoskalowym IMGW (o siatce kilkukilometrowej), które pozwalają analizować różne scenariusze.
Wysoka sprawdzalność prognoz charakteryzuje okres 5 do 7 dni. Bardzo wysoka sprawdzalność prognoz charakteryzuje okres do 3 do 4 dni – tłumaczył Szuster.
W dłuższej perspektywie (ferie od 19 stycznia do końca lutego) sprawa jest bardziej złożona – prognozy tracą precyzję, ale modele wiązkowe uwzględniają błędy pomiarowe i niepewności.
Stosuje się wtedy już dominująco modele wiązkowe, które pozwalają uwzględniać błędy pomiarowe i generujemy zamiast jednego scenariusza na przykład 20 lub 30 różnych scenariuszy – wyjaśnił gość Radia Republika.
Najbliższy weekend pokaże wyraźny podział kraju: na zachodzie temperatury dodatnie (nawet do +4°C w dzień), w centrum i na wschodzie ujemne (od -2 do -9°C za dnia, a nocą lokalnie do -17°C na północnym wschodzie).
Ten atak zimy będzie nieco później, ale mroźna aura – kształtowana przez napływ z północnego wschodu – ma potrwać co najmniej do pierwszej połowy ferii.
Po krótkiej odwilży wraca zima – i to właśnie takie wahania mas powietrza decydują o tym, co widzimy za oknem. IMGW monitoruje sytuację na bieżąco – ostrzeżenia przed silnym mrozem i mgłami już obowiązują, a prognozy są na bieżąco przekazywane służbom drogowymi i samorządom. Zima 2026 nie zaskoczy nikogo z zaskoczenia.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X