Rosjanie oskarżają Polskę o współorganizację ataku na generała
Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa poinformowała, że w rekrutację mężczyzny, który postrzelił generała porucznika Władimira Aleksiejewa, zaangażowane były polskie służby wywiadowcze. Zdaniem Rosjan zlecenie przeprowadzenia zamachu miało zostać wydane przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy.
Do próby zamachu na generała porucznika Władimira Aleksiejewa, pierwszego zastępcy szefa Głównego Zarządu Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych, doszło w piątek. Wojskowy został zaatakowany na klatce schodowej budynku w północno-zachodniej części Moskwy, gdy wyszedł z mieszkania i szedł w kierunku windy.
Miał zostać trzykrotnie postrzelony w klatkę piersiową lub brzuch. Napastnik i jego wspólnik uciekli z miejsca zdarzenia. Generał przeżyła atak, odzyskał przytomność po przebytej operacji, a lekarze zadeklarowali, że zagrożenie dla jego życie minęło.
W niedzielę rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) poinformowała, że w Dubaju zatrzymano 66-letniego Lubomira Korbę. Jeden ze wspólników napastnika został aresztowany w Moskwie.
FSB twierdzi, że Korba został zwerbowany przez oficera SBU w sierpniu 2025 r. w Tarnopolu, został przebadany wariografem i przeszkolony w zakresie komunikacji za pośrednictwem platformy Zoom. Według FSB, w rekrutację zamachowca zaangażowane były polskie służby wywiadowcze. Do tych doniesień należy podchodzić z dużym dystansem. FSB nie opublikowała dotychczas żadnych dowodów na poparcie swoich oskarżeń pod adresem Polski.
Za zabicie wysokiego rangą rosyjskiego wojskowego miał otrzymać 30 tys. dolarów od SBU.
Źródło: Republika, RMF24
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X