Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
05:58 Półwysep Apeniński: Po krótkiej przerwie i nieznacznym spadku temperatur nad Włochy nadeszła kolejna fala ekstremalnych upałów, które mają według prognoz potrwać około tygodnia. Temperatura będzie przekraczać w wielu miejscach 40 stopni
04:47 Kolumbia: Bilans ofiar śmiertelnych trzęsienia ziemi wzrósł do 132 - podały lokalne władze
03:55 Maroko: Rząd wezwał Hiszpanię do odesłania z Ceuty nieletnich Marokańczyków
03:20 Wenezuela: Oficjalny bilans ofiar czerwcowych trzęsień ziemi przekroczył 6,3 tys.
01:35 Ameryka: USA przekażą Kolumbii 15,5 mln dol. w związku z trzęsieniem ziemi, które nawiedziło w poniedziałek ten kraj
23:47 USA: Prezydent Donald Trump podpisał w poniedziałek rozporządzenie wykonawcze, rekomendujące zmianę kalendarza szczepień dzieci. Opowiedział się za zmniejszeniem liczby zalecanych szczepień, rozłożeniem ich w czasie i rozdzieleniem szczepionki MMR
23:03 SPORT: Ewa Swoboda zdobyła srebrny medal mistrzostw Europy w biegu na 100 m
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "GP" Perth zaprasza na WYSTAWY: "Walka i Cierpienie. Obywatele polscy podczas II WŚ" oraz "STRATY WOJENNE POLSKI SPOWODOWANE PRZEZ NIEMCÓW PODCZAS II WŚ". Wystawy otwarte w weekendy do 17.08. Klub Gen. Sikorskiego, 7 Bellevue Road, Bellevue, Perth
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Działdowie zaprasza na spotkanie z posłem Prawa i Sprawiedliwości mec. Andrzejem Śliwką, które odbędzie się 11 sierpnia 2026 r. o godz. 17:00 na Zamku w Działdowie.
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej" Rawa Mazowiecka II zaprasza na msze św. oraz spotkanie z ks. prof. Jarosławem Wąsowiczem połączone z wystawą IPN, 14 sierpnia, g. 17:00, Kościół pw. Niepokalanego Poczęcia NMP, Pl. Piłsudskiego 9, Rawa Mazowiecka
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Pabianice zaprasza na Festyn Patriotyczno-Rodzinny 15 sierpnia, rozpoczęcie godz. 16:00 Parafia św. Maksymiliana Marii Kolbego, ul. Jana Pawła II 46, Pabianice
Wydarzenie Częstochowa: Trwa zbiórka podpisów pod referendum ws. odwołania prezydenta miasta i Rady Miasta. Podpisy można składać od poniedziałku do piątku w godz. 16.00–19.00 w punkcie „Kwadraty” przy al. Wolności 1

Żaryn: Słowa dezertera nie są wiarygodne

Źródło: Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik

Żołnierz - uciekinier jest zakładnikiem białoruskich służb specjalnych, jego tezy wykorzystywane w propagandowych materiałach nie mają wiarygodności – powiedział w rozmowie rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

W ten sposób Żaryn w piątek po południu skomentował wiarygodność kolportowanych przez białoruskie media słów polskiego żołnierza, który zbiegł na Białoruś.

- Propagandowe tezy oparte na relacjach i stanowisku żołnierza, który opuścił miejsce służby i zbiegł na stronę przeciwnika, nie mają żadnej wiarygodności. Sytuacja prawna uciekiniera sprawia, że jest on zakładnikiem białoruskich służb – uciekł do agresora w chwili, gdy ten agresor atakuje jego ojczyznę – ocenił rzecznik.

Według Żaryna zbieg będzie próbował obecnie podejmować działania, które uchronią go przed odpowiedzialnością karną.

- Żołnierz, o którym mowa, miał już wcześniej problemy z prawem, w tym związane z przejawami agresji i miał odejść z armii. Obecnie jego sytuację pogarsza fakt, iż czyny przez niego popełnione muszą być traktowane jako akt dezercji - zagrożony karą do lat 10 pozbawienia wolności – przypomniał.

Czytaj: Sakiewicz o Emilu C.: Dezercja to dezercja. W sytuacji zagrożenia wojną jest to zdrada

Zwrócił uwagę, że mężczyzna przebywając na Białorusi, jest skazany na współpracę z białoruskimi służbami, które aktywnie uczestniczą we wrogich działaniach przeciwko Polsce. „Dlatego wszelkie jego wypowiedzi oraz aktywności, które w najbliższych dniach będą nagłaśniane przez białoruski reżim, należy traktować jako całkowicie niewiarygodne” – powiedział.

Dla Żaryna równie niewiarygodna jest teza - już promowana przez białoruski reżim - jakoby ucieczka polskiego żołnierza była motywowana kwestiami moralnymi czy brakiem zgody na dotychczasowe działania na granicy. Przypomniał, że to osoba, która „musi kłamać, musi współpracować z reżimem Łukaszenki, by uciec przed odpowiedzialnością za dezercję”.

- O tym, jak w praktyce wygląda wolność słowa na Białorusi, codziennie przekonują się brutalnie represjonowani dziennikarze i blogerzy, których reżim represjonuje z całą mocą – powiedział rzecznik prasowy ministra koordynatora służ specjalnych.

- Słowa dezertera są warte tyle samo, co tezy o wolności i swobodach na Białorusi - dodał.

Czytaj: Przełożeni dezertera, który uciekł na Białoruś, zostali odwołani

W piątek media poinformowały, że polski żołnierz porzucił służbę i uciekł na Białoruś. Informacja pojawiła się po tym, gdy rano Białoruski Państwowy Komitet Graniczny (GPK), odpowiednik polskiej Straży Granicznej, poinformował, że polski żołnierz rzekomo poprosił o azyl na Białorusi.

Według Białoruskiego Państwowego Komitetu Granicznego chodzi o Emila Czeczko, urodzonego w 1996 r. Białoruska straż graniczna opublikowała również zdjęcia wojskowego z jego kont w mediach społecznościowych. GPK twierdzi, że polski wojskowy został zatrzymany przez patrol białoruskich pograniczników w czwartek po południu w okolicach Tuszemli w obwodzie grodzieńskim. Mężczyzna miał oświadczyć, że nie zgadza się z polityką polskich władz w sytuacji kryzysu migracyjnego.

Mamy do czynienia z aktem dezercji ze strony obywatela polskiego, który jeszcze do niedawna był żołnierzem polskich sił zbrojnych - powiedział dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych gen. Tomasz Piotrowski. Ocenił, że żołnierz „zachował się w sposób bardzo nikczemny”.

Przełożeni żołnierza zostali odwołani ze stanowisk decyzją szefa MON Mariusza Błaszczaka.

PAP