Morawiecki o zakazie telefonów w szkołach: rząd próbuje nadrobić stracony czas
"Od września MEN planuje wprowadzić zakaz używania telefonów w szkołach. W końcu dostrzegają problem! Szkoda tylko, że z dużym opóźnieniem..." - napisał na X były premier, wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki.
Dziecko i komórka nie idą w parze
W swoim wpisie Mateusz Morawiecki przypomniał, że "jako pierwszy polski polityk zwróciłem uwagę na ten poważny problem już prawie 2 lata temu. Zachęcam do obejrzenia filmu na ten temat na moim kanale YouTube. Przez ten czas wracałem do tematu wielokrotnie. A rząd - milczał..."
Smartfony w rękach dzieci to nie tylko wygoda czy narzędzie komunikacji. To również realne zagrożenia: uzależnienia, problemy z koncentracją, pogorszenie zdrowia psychicznego, a także łatwy dostęp do treści, które nigdy nie powinny trafiać do najmłodszych.
Dziś rząd próbuje nadrobić stracony czas, ale faktem jest, że Polska znowu jest w ogonie zmian. A mogła być w czołówce...
Już ponad 15 krajów wprowadziło podobne ograniczenia lub całkowite zakazy używania telefonów w szkołach. Podjęły tę decyzję w trosce o dobro dzieci i jakość edukacji. My dopiero zaczynamy o tym poważnie rozmawiać
- podkreślił były szef rządu.
Wiceprezes PIS zwracał uwagę, że nie chodzi o to, żeby „zabierać dzieciom dostęp do technologii”, która jest przecież wspaniałym narzędziem edukacji.
Zaznaczył przy tym, że chodzi o to, żeby "mądrze ją regulować i chronić najmłodszych przed jej negatywnymi skutkami. Szkoła powinna być miejscem skupienia, relacji i rozwoju, a nie scrollowania i powiadomień ".
jego zdaniem sam zakaz używania smartfonów w szkołach to tylko czubek góry lodowej, gdyż kwestią dużo szerszą pozostaje "regulacja działalności wielkich platform internetowych, ich odpowiedzialności za szkodliwe treści, intencjonalne projektowanie pętli dopaminowych itp."
Szkoła zajmuje młodemu człowiekowi 1/3 doby - zaznaczył - A co potem?
Dlatego będę patrzył rządowi na ręce. Same zapowiedzi nie wystarczą. Potrzebne są konkretne, dobrze przygotowane rozwiązania i wsparcie dla nauczycieli oraz rodziców. Warto obserwować wdrażanie tych zmian np. w Szwecji, Holandii, Belgii czy we Włoszech.
Lepiej późno niż wcale - ale nasze dzieci i ich zdrowie psychiczne zasługują na o wiele większą uwagę i ochronę, niż dopychane na ostatnią chwilę, wymuszone przez brak jakichkolwiek sukcesów, desperackie działania rządu Tuska.
Jeśli chcecie poważnej debaty na temat przyszłości social mediów w Polsce - podajcie ten wpis dalej i dajcie znać w komentarzach! Razem doprowadźmy do daleko idących zmian, a nie legislacyjnej prowizorki!
- podkreślił.
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X