Zabił partnera matki, wiemy jaki jest wyrok!
Sąd Okręgowy w Lublinie uznał 30-letniego Mateusza Ch. winnym zabójstwa, znęcania się nad matką i spowodowania u niej uszczerbku na zdrowiu.
Jak doszło do zbrodni?
Prokuratura Rejonowa Lublin-Północ oskarżyła 30-latka o zabicie 42-letniego znajomego. Z ustaleń śledczych wynika, że w przeszłości miał pretensje do niego, że spotyka się z jego matką, nie akceptował tego związku; wiele razy miał mu też grozić. W nocy na początku listopada 2024 r. zaczął szukać matki, której nie było w domu. Zastał parę w samochodzie w rejonie miejscowości Kozubszczyzna pod Lublinem. Zaatakował 42-latka nożem, pozostawił w rzadko odwiedzanym miejscu i wrócił do domu. Po przebudzeniu zaczął ukrywać ślady zdarzenia.
Jest wyrok...
Sąd Okręgowy w Lublinie uznał 30-letniego Mateusza Ch. winnym zabójstwa, znęcania się nad matką i spowodowania u niej uszczerbku na zdrowiu do 7 dni. Skazał go na karę łączną 16 lat więzienia. Oskarżony ma zapłacić także po 100 tys. zł nawiązki dla matki i brata ofiary.
Sędzia Marek Woliński w uzasadnieniu wskazał, że motywem zabójstwa była przede wszystkim nieakceptacja związku matki oskarżonego z ofiarą. Podkreślił, że Mateusz Ch. od początku przyznawał się do dokonania zabójstwa. – Zmieniał jedynie swoją wersję wydarzeń – zaznaczył sędzia. Oskarżony swoje zachowanie tłumaczył raz afektem, innym razem obroną konieczną.
Według sądu o zamiarze bezpośrednim zabójstwa świadczy znaczna liczba ciosów i miejsce ich zadania, bowiem uszkodzone główne tętnice doprowadziły do wykrwawienia 42-latka. Zaś krew ofiary znaleziono na zabezpieczonym nożu, ubraniu oskarżonego, w samochodzie, na gąbce.
Prokuratura wnosiła o 20 lat więzienia dla Mateusza Ch., oskarżyciele posiłkowi chcieli dożywocia, a obrońca wnosił o karę do 10 lat więzienia. Odnosząc się do wysokości wyroku sędzia Woliński wyjaśnił, że kara powinna mieć też cel resocjalizacyjny. - Nie możemy wyeliminować na trwałe oskarżonego ze społeczeństwa. Musimy wziąć pod uwagę okoliczności łagodzące. Oskarżony jest osobą młodą, niekaraną, wyraził żal i przeprosił – dodał sędzia.
Mateusz Ch. nie był obecny na sali rozpraw podczas ogłaszania wyroku. Jego obrońca adwokat Michał Mazurek powiedział mediom, że zawnioskuje o pisemne uzasadnienie i nie wykluczył złożenia apelacji.
Źródło: Republika, canva.com, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X