Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
09:42 Nowa Zelandia - wywiad: udaremniliśmy próbę instalacji chińskiego sprzętu szpiegowskiego
09:29 Ukraina: Siedem osób zabitych i ponad 30 rannych w wyniku rosyjskich ataków
08:12 Śląskie: Autostrada A4 w Katowicach częściowo zablokowana
07:46 Turniej WTA w Toronto: Świątek w finale po raz pierwszy w sezonie, rywalką Rybakina
07:30 Japonia: Protest MSZ po wizycie Putina na spornym archipelagu Kuryli
07:23 Polska: W wielu miastach urzędy będą w piątek nieczynne
05:11 Kolumbia: Uratowano kobietę, która spędziła 36 godzin pod gruzami zawalonego budynku w mieście Pereira
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "GP" Perth zaprasza na WYSTAWY: "Walka i Cierpienie. Obywatele polscy podczas II WŚ" oraz "STRATY WOJENNE POLSKI SPOWODOWANE PRZEZ NIEMCÓW PODCZAS II WŚ". Wystawy otwarte w weekendy do 17.08. Klub Gen. Sikorskiego, 7 Bellevue Road, Bellevue, Perth
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej" Rawa Mazowiecka II zaprasza na msze św. oraz spotkanie z ks. prof. Jarosławem Wąsowiczem połączone z wystawą IPN, 14 sierpnia, g. 17:00, Kościół pw. Niepokalanego Poczęcia NMP, Pl. Piłsudskiego 9, Rawa Mazowiecka
Wydarzenie Częstochowa: Trwa zbiórka podpisów pod referendum ws. odwołania prezydenta miasta i Rady Miasta. Podpisy można składać od poniedziałku do piątku w godz. 16.00–19.00 w punkcie „Kwadraty” przy al. Wolności 1
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Warszawa, Stowarzy. Podhale w "Ogniu", Klub im. W. Zamoyskiego, Z. Kuras (syn) zapraszają na uroczystość uczczenia "Ognia" i jego żołnierzy, 13 sierpnia, g. 18, pomnik J. Kurasia "Ognia", park im. L. Kaczyńskiego, Zakopane
Wydarzenie Zakopane: 13 sierpnia odbędą się obchody 20. rocznicy odsłonięcia pomnika mjr. Józefa Kurasia „Ognia” i jego podkomendnych. Uroczystość zaplanowano na godz. 18:00 przy pomniku w Parku im. Lecha Kaczyńskiego
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Garwolinie i Starosta Powiatu Garwolińskiego zapraszają na wyjątkowe obchody Święta Wojska Polskiego z udziałem m.in. żołnierzy i klas mundurowych, z salwą honorową, 14 sierpnia, godz. 18.00, Plac przed Starostwem
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowa Sól zaprasza na obchody Święta Wojska Polskiego 15 sierpnia, godz. 12:30 Msza Św. Parafia pw. WNMP na Pleszówku. Po Mszy Św. procesja z asystą ułańską, Godz. 14:14 defilada wojskowa Spod Ronda Ojca Medarda, Nowa Sól
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Pabianice zaprasza na Festyn Patriotyczno-Rodzinny 15 sierpnia, rozpoczęcie godz. 16:00 Parafia św. Maksymiliana Marii Kolbego, ul. Jana Pawła II 46, Pabianice

Wyrok na wolność słowa! Tusk nietykalny, satyra skazana

Źródło: Republika

Wolność słowa w Polsce kurczy się na naszych oczach. Kolejne ataki rządu Donalda Tuska na niezależne media, wspierane przez decyzje sądów, pokazują, że demokracja w Polsce znalazła się na niebezpiecznym zakręcie. Wkraczamy w erę cenzury, w której prawda staje się luksusem, a krytyka władzy – przestępstwem. Wyrok w sprawie redaktora Tomasza Sakiewicza i "Gazety Polskiej", to nie tylko osobista batalia dziennikarza i redakcji, lecz sygnał ostrzegawczy dla wszystkich, którzy wierzą w wolne słowo.

Dziś w Warszawie Sąd Okręgowy wydał wyrok w sprawie z powództwa Donalda Tuska przeciwko Tomaszowi Sakiewiczowi. Chodzi o satyryczną okładkę tygodnika z wizerunkiem premiera Donalda Tuska i napisem "Gott mit uns". To sprawa, która wykracza poza osobiste urazy – dotyczy fundamentalnych zasad wolności słowa.

Sąd postanowił, że red. Sakiewicz oraz Wydawnictwo Niezależne Media mają przeprosić Donalda Tuska za ta okładkę.

- Dziennikarze mogą stosować satyrę, jednak nie w sposób, który wyklucza jednostkę ze społeczeństwa, nadając jej cechy historycznego zbrodniarza 

– próbował tłumaczyć swój dziwny wyrok sędzia Rafał Wagner, szukając jeszcze bardziej dziwnych porównań w Rwandzie, a nawet innych miejscach świata.

Ten sędzia nie był dla "Gazety Polskiej" osobą do końca neutralną. W przeszłości zajmował się już sprawami przeciwko tej redakcji.

-Uważamy, że ta okładka miała swoje znaczenie satyryczne i nawiązywała do treści artykułu, a także wypowiedzi Donalda Tuska, który był wtedy szefem opozycji. Sędzia uznał, że różne elementy znajdujące się na okładce zbierają się w jedną całość i dlatego powinniśmy przeprosić

 - komentował sprawę na gorąco mec. Sławomir Sawicki, pełnomocnik pozwanego T. Sakiewicza i redakcji "GP".

Co oczywiste, obrońcy Tomasza Sakiewicza, nie zgadzają się z tak skandalicznym wyrokiem i będą się odwoływać.

- Będziemy się odwoływać, bo nie podzielamy opinii sądu, podobnie zresztą jak np. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskiej, które swoje stanowisko przedstawiło w stosownym piśmie

– powiedział tuż po ogłoszeniu wyroku mec. Marian Sawicki.

Wolność słowa w cieniu cenzury

Jak zauważył mec. Sawicki, wolność słowa to filar demokracji. Politycy, którzy decydują się na działalność publiczną, powinni mieć grubą skórę. Krytyka, satyra, a nawet niewygodne komentarze są ceną bycia osobą publiczną. 

Tym samym, gdy polityk wykorzystuje sądy do uciszania krytycznych głosów, mamy do czynienia z niebezpiecznym precedensem. W przypadku Donalda Tuska nie jest to pierwszy proces przeciwko Tomaszowi Sakiewiczowi, co dowodzi, że nie chodziło jedynie o jedną okładkę, ale o szerszą próbę ograniczania wolności mediów pod pozorem ochrony dóbr osobistych.

Satyra zawsze była ostrym, ale potrzebnym narzędziem w rękach wolnych mediów. Jednak w Polsce widzimy niepokojący precedens, który jest potwierdzeniem, że kraj pod rządami Donalda Tuska stacza się w kierunku dyktatury.

-Jak widać, w uśmiechniętej Polsce, satyra jest zakazana 

- skomentował werdykt sądu, zaraz po jego ogłoszeniu na antenie Telewizji Republika, red. Piotr Nisztor.

Donald Tusk wytoczył redaktorowi Sakiewiczowi sprawę cywilną o rzekome naruszenie dóbr osobistych. Powodem była satyryczna okładka tygodnika, na której znalazł się wizerunek przewodniczącego PO.

Kluczowy w zrozumieniu wyroku w tej sprawie i jego negatywnego wydźwięku dla mediów, jest kontekst, w jakim pojawiła się wspomniana okładka, która stała się przyczyną procesu. Podczas jednego z wieców partyjnych Tusk uzurpował sobie prawo do decydowania, kto ma prawo wierzyć w Boga, a kto tego prawa nie posiada.

– Wierzysz w Boga, nie głosujesz na PiS 

– perorował do swoich zwolenników Tusk, krytykując przy tym Kościół, ale też Prawo i Sprawiedliwość.

„Gazeta Polska” odpowiedziała satyryczną okładką z napisem "Gott mit uns". By nie pozostawić wątpliwości, a także powodów do błędnych nadinterpretacji, u dołu okładki znalazło się wyjaśnienie.

- Słowa Donalda Tuska: „Wierzysz w Boga, nie głosujesz na PiS”, to odpowiednik pruskiego „Gott mit uns”, obecnego na klamrach niemieckich pasów. Padły, gdy polski rząd wspiera Ukrainę w walce pod innym starym hasłem: „W imię Boga za wolność naszą i waszą”. Patriarcha Cyryl i Tusk głoszą, że najwyższe dobro nie jest po stronie tych, co niosą sztandar wolności, ale po stronie tyranii

 – brzmiał podpis do graficznej satyry.

Próba zamykania ust wolnym mediom

W trakcie procesu Donald Tusk usiłował kreować się na ofiarę. Podczas listopadowej rozprawy, na której zeznawał zdalnie, budował narrację, jakoby okładka stanowiła rzekome przekroczenie granicy… granicy, którą sam wcześniej wyznaczył.

 

– W mojej ocenie mieliśmy tu do czynienia z bardzo brutalnym przekroczeniem granic 

– skonstatował.

 

Próbował przekonywać, że groźby karalne, które otrzymuje jako polityk, są efektem sugestii dotyczących jego rzekomych niemieckich powiązań. Jednak – co istotne – nie przedstawił żadnych konkretnych dowodów, choć te powiązania dla części społeczeństwa wydają się oczywiste.

 

– To pierwszy przywódca, prócz Łukaszenki, który pozywa za satyryczne okładki 

– skomentował red. Sakiewicz w rozmowie z tvrepublika.pl.

Sąd Okręgowy najwyraźniej satyry nie zrozumiał. W swoim orzeczeniu postanowił dookreślić granice wolności słowa w sposób, który w praktyce pozwala rządzącym je wyznaczać, gdy tylko poczują się urażeni lub pokrzywdzeni. 

To niebezpieczny precedens, który może otworzyć drogę do tłumienia niezależnych głosów pod pretekstem ochrony wizerunku władzy. W efekcie, każda krytyka – nawet ta wyrażona w formie satyry – może zostać uznana za naruszenie „nowych” standardów, ustalanych według uznania polityków.

Echo Charlie Hebdo – kontekst, który trzeba zrozumieć

Wyrok skazujący za satyryczną okładkę to niepokojący sygnał, że wolność słowa w Polsce jest zagrożona. Trudno nie dostrzec tu echa sprawy „Charlie Hebdo”. Francuski tygodnik zasłynął z odważnej satyry, często uderzającej w najbardziej wrażliwe tematy.

Ich prawo do publikowania satyrycznych materiałów zostało brutalnie zaatakowane podczas tragicznego zamachu w 2015 roku. Tamten atak pokazał światu, jak cienka jest granica między wolnością słowa a próbami jej brutalnego stłumienia.

Tam zamach miał uciszyć satyrę przemocą, w Polsce robi się to wyrokami sądowymi. Próby karania za satyrę stanowią atak na podstawową wolność wypowiedzi i dzisiejszy wyrok jest tego złym potwierdzeniem.

Wolność słowa to nie luksus – to fundament

Ten wyrok SO w Warszawie, choć jeszcze nieprawomocny, zapadł w momencie, gdy amerykański think-tank Hudson Institute opublikował raport na temat prześladowania opozycji w Polsce oraz ograniczania wolności słowa. W dokumencie poruszono kwestie nielegalnego przejęcia mediów publicznych, a także działalności Telewizji Republika oraz gróźb ze strony rządzących dotyczących bezprawnego odebrania stacji koncesji.

W raporcie Hudson Institute przytoczono wypowiedzi wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego, który sugerował taką możliwość, powołując się na nieprawdziwy argument rzekomego „podżegania do przemocy” przez Telewizję Republika.

Podobny zarzut pojawił się w listopadzie podczas procesu z redaktorem Tomaszem Sakiewiczem, kiedy to Donald Tusk użył go jako elementu swojej narracji. Następnie argument ten został powielony w wypowiedziach lidera WOŚP, Jerzego Owsiaka, który wykorzystał go do ataku na Telewizję Republika.

Wyrok sedziego Wagnera wpisuje się w tę narrację i stanowi kolejny akord w grze Tuska, mającej na celu wyeliminowanie niewygodnych mediów.

-Dzisiaj w Polsce sąd dostosowuje się do polityki Bodnara. I jednocześnie, zdaje się mówić, że u nas to nie Ameryka

 - tak skomentował wyrok autor okładkowego tekstu, red. Piotr Lisiewicz z "Gazety Polskiej".

Źródło: Republika

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. 

Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube

Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB

Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X