Tłumy po stronie dziennikarza Republiki Wojciecha Szymczaka w procesie z "Babcią Kasią"
Dziennikarz Republiki Wojciech Szymczak toczy proces sądowy z lewicową aktywistką Katarzyną A., znaną jako tzw. „Babcia Kasia”, która oskarżyła go o rzekomy fizyczny atak. W odpowiedzi dziennikarz złożył przeciwny akt oskarżenia ws. pomówienia i zniewagi. Dzisiaj na posiedzeniu pojednawczym mógł liczyć na masowe wsparcie widzów i sympatyków Republiki.
Walka o prawdę i wolność dziennikarzy
W Sądzie Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia pojawiły się tłumy osób, które przyszły wesprzeć dziennikarza Republiki, Wojciecha Szymczaka. Sprawa dotyczy oskarżeń wysuwanych przez Katarzynę A., jedną z najbardziej agresywnych lewicowych aktywistek, wielokrotnie uczestniczącej w demonstracjach spod znaku ośmiu gwiazdek. Przed posiedzeniem pojednawczym widzowie naszej stacji manifestowali solidarność z reporterem, niosąc transparenty i hasła poparcia, podkreślając też sprzeciw wobec prób zastraszania niezależnych mediów.
W rozmowie z portalem Republiki Wojciech Szymczak podkreślił, jak istotna była dla niego obecność widzów przed sądem:
— To było dla mnie ogromnie ważne. Przyszło bardzo dużo widzów Republiki i osób, które mnie wspierają. To masowe wsparcie pokazało wielką siłę wolnych mediów — relacjonuje.
Reporter Republiki poinformował również o krokach prawnych, jakie podjął wobec Katarzyny A.:
— Złożyłem przeciwny akt oskarżenia w sprawie pomówienia i zniewagi. Sprawa będzie się dalej toczyć przed sądem — przekazał w rozmowie z portalem.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X