Wójt Aleksandrowa: sprzęt ratowniczy ma naklejki Funduszu Sprawiedliwości
Około 300 strażaków gasi pożar lasu, który we wtorkowe popołudnie wybuchł w powiecie biłgorajskim. W akcji uczestniczą m.in. cysterny z wodą i samoloty. Niestety jedna z maszyn rozbiła się w rejonie pożaru. Pilot nie przeżył. Danuta Holecka i Tomasz Sakiewicz rozmawiali w wieczornym programie Republiki z wójtem gminy Aleksandrów, Andrzejem Borowcem.
Gość Republiki powiedział, że obecnie pożar niszczy las na terenie gminy Łukowa i Józefów, które przylegają do gminy Aleksandrów.
W mojej ocenie to jest kilka tysięcy hektarów, tysiąc, dwa, bo rozpiętość pożaru jest, w mojej ocenie kilka kilometrów – poinformował wójt Borowiec.
Wójt przyznał, że obecnie wstrzymany jest ruch, droga pomiędzy Aleksandrowem a Józefowem jest zadymiona. Na miejscu pracuje w tej chwili kilkuset strażaków i – według wójta – niezliczone ilości samochodów bojowych, a także quadów.
Włodarz Aleksandrowa podkreślił, że dużo sprzętu, który bierze udział w akcji posiada naklejki informujące, że jego zakup sfinansowano z Funduszu Sprawiedliwości.
Panu ministrowi Ziobrze, panu ministrowi Romanowskiemu trzeba chylić czoło – zaznaczył gość Republiki i dodał, że jeśli za akcję odpowiadaliby „nieudacznicy, którzy rządzą, to spaliłaby się cała puszcza”.
Borowiec dodał, że objęte są lasy państwowe, jednak większość terenu objętego katastrofą, to lasy prywatne.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X