Wawer w Republice o aferze Kacprzyka: Donald Tusk próbuje przeczekać kryzys
Afera wokół Warszawskiego Szpitala Południowego była jednym z głównych tematów porannej rozmowy w Republice z posłem Konfederacji Michałem Wawrem. Polityk ostro krytykował działania premiera Donalda Tuska, władz Warszawy oraz prokuratury, przekonując, że sprawa wymaga pełnego wyjaśnienia. W rozmowie odniósł się także do polityki migracyjnej Unii Europejskiej oraz przyszłości współpracy ugrupowań prawicowych.
Komisja śledcza zamiast politycznej prokuratury
Zdaniem Michała Wawra premier próbuje odwrócić uwagę od meritum afery i podważyć wiarygodność lekarza Emila Jędrzejewskiego, który nagłośnił nieprawidłowości:
— To bardzo ciekawa praktyka w postępowaniu karnym, żeby premier państwa polskiego ogłaszał i decydował o wiarygodności świadka, bazując zasadniczo na tym, że świadek odmówił zeznawania bez obecności swojego pełnomocnika. W obecnych realiach, w jakich funkcjonujemy w Polsce, jest to całkowicie zrozumiałe — mówił.
Jak dodał, strategią rządu jest przede wszystkim przeczekanie kryzysu:
— Widzimy wyraźnie, że strategia Donalda Tuska na cały ten kryzys to przeczekać i ewentualnie odwracać uwagę. Próbuje się skierować gniew opinii publicznej na sygnalistę, doktora Jędrzejewskiego. Nawet jeśli po jego stronie były jakieś nieprawidłowości, to nie zmienia faktu, że mamy sprawę doktora Kacprzyka, politycznych nominacji, tajemniczych zgonów na SOR-ze i lekarza, który bez odpowiednich kompetencji de facto zarządzał oddziałem — podkreślił.
Poseł Konfederacji zarzucił również władzom Warszawy brak reakcji na wcześniejsze sygnały dotyczące sytuacji w szpitalu:
— Dobrym ruchem Rafała Trzaskowskiego byłoby natychmiastowe zawiadomienie prokuratury po otrzymaniu informacji o licznych nieprawidłowościach. Tego nie zrobił. Moim zdaniem dlatego, że liczono, iż cała sprawa nie wyjdzie na jaw. Dopóki wiedziała o niej głównie Platforma i pojedynczy lekarze, zamiatano ją pod dywan i udawano, że problemu nie ma — ocenił.
Wawer przekonywał, że obecnie trudno liczyć na bezstronne działania prokuratury, dlatego Konfederacja opowiada się za powołaniem sejmowej komisji śledczej:
— W dobrze funkcjonującym państwie to prokuratura byłaby właściwym organem do wyjaśnienia tej sprawy i ukarania winnych. Wiemy jednak, że w sytuacji, gdy jest skrajnie upolityczniona i podlega ministrowi w rządzie Donalda Tuska, nie możemy na nią liczyć. Dlatego postulowaliśmy powołanie komisji śledczej. Bez tego pozostajemy tak naprawdę zdani na dziennikarzy śledczych i, jak widać, na razie to oni okazali się najskuteczniejszym narzędziem kontrolowania władzy — powiedział.
Według polityka odpowiedzialność polityczna za sytuację wykracza poza sam szpital:
— Na poziomie odpowiedzialności karnej głównym podejrzanym jest doktor Kacprzyk. Natomiast na poziomie politycznym mamy do czynienia z całym układem polityków Platformy Obywatelskiej. Jest minister Kierwiński, jest Rafał Trzaskowski, a nad nimi wszystkimi stoi Donald Tusk jako szef Koalicji Obywatelskiej — stwierdził.
Pytany o możliwe rozwiązania systemowe, Wawer zaproponował wprowadzenie skuteczniejszej kontroli czasu pracy lekarzy:
— Ograniczenie tego typu patologii jest możliwe poprzez wprowadzenie realnego monitoringu czasu pracy lekarzy. Mówimy o czymś w rodzaju tachografu dla lekarza, aby rzeczywiście kontrolować, czy lekarz jest na dyżurze wtedy, kiedy wynika to z dokumentów. Dzięki temu nie dochodziłoby do sytuacji, w której ktoś według papierów pracuje jedenaście godzin dziennie przez cały rok i jednocześnie pełni kolejne dyżury w innych placówkach — mówił.
O migracji i relacjach z Unią Europejską
Znaczną część rozmowy poświęcono także polityce migracyjnej oraz niedawnemu spotkaniu przedstawicieli Konfederacji z Jordanem Bardellą:
— Dla nas kwestia zablokowania nie tylko nielegalnej, ale również masowej legalnej imigracji jest sprawą egzystencjalną. Nie ma takiego argumentu, który mógłby nas przekonać, że nie powinniśmy bronić Polski przed masową imigracją. Nie możemy zgodzić się również na przyjmowanie migrantów relokowanych z państw Europy Zachodniej — podkreślił.
Polityk odniósł się także do ewentualnych sporów z Komisją Europejską:
— Jeżeli Unia Europejska bezprawnie przestanie wypłacać Polsce należne środki z budżetu unijnego, to naszą odpowiedzią powinno być wstrzymanie wpłat składki unijnej i zrekompensowanie sobie w ten sposób poniesionych strat — powiedział.
O przyszłości Konfederacji i relacjach z PiS
Odnosząc się do ewentualnej współpracy z Prawem i Sprawiedliwością, zaznaczył, że środowisko Ruchu Narodowego jest gotowe do rozmów, jednak – jego zdaniem – obecnie to kierownictwo PiS blokuje współpracę:
— Jestem chętny usiąść do stołu z każdym, kto jest gotowy współpracować przy odsunięciu Donalda Tuska od władzy. Nie jestem jednak przekonany, czy PiS jest do tego gotowy. Posłowie PiS mają zakaz podpisywania się pod naszymi wnioskami, a Jarosław Kaczyński mówi, że współpracy z Konfederacją nie będzie albo tylko na zasadzie podporządkowania się PiS. Z czymś takim naprawdę ciężko się negocjuje — stwierdził.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X