Wargocka: Broniarz wpisał ZNP w politykę, biorąc udział w demonstracjach KOD i stając po stronie opozycji totalnej
– ZNP przegrał absolutnie jako związek zawodowy, który powinien stać na straży interesów grup zawodowych – mówiła w Telewizji Republika Teresa Wargocka.
Gościem rozmowy "Prosto w Oczy" była Teresa Wargocka, poseł Prawa i Sprawiedliwości, była sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej.
ZNP przegrał absolutnie jako związek zawodowy, który powinien stać na straży interesów grup zawodowych
W proteście nauczycieli, który odbył się w piątek, wzięło udział tylko 11 proc. szkół – Można powiedzieć, że to była porażka. Pan prezes Broniarz bardzo dużo pracy włożył w to, żeby wywołać po raz kolejny chaos. Strajk absolutnie nie miał na celu zmiany sytuacji nauczycieli, ale wprowadzenia niepokoju. Nauczyciele są bardzo odpowiedzialną grupą zawodową i tylko nieliczna część wzięła w nim udział – zauważyła Teresa Wargocka.
Poseł PiS wskazała, że "dzień przed strajkiem, pan Broniarz, jako wytrawny polityk, ogłosił, że bardzo wiele szkół weźmie udział w tym proteście, wiedząc, że taka informacja przebije się do mediów". – Jednak dane zebrane przez kuratoria oświaty, nie potwierdziły tych 37 proc. szkół, które nie pracowały. W szkołach strajkowało kilku, kilkunastu nauczycieli, czyli nie można powiedzieć, że szkoły protestowały. To absolutna porażka tego protestu – mówiła Wargocka.
Była sekretarz stanu w MEN podkreśliła, że "ZNP przegrał absolutnie jako związek zawodowy, który powinien stać na straży interesów grup zawodowych". – Pan Broniarz wpisał ZNP w politykę, biorąc udział w demonstracjach KOD i stając po stronie opozycji totalnej – dodała.
To samorządy wygasiły gimnazja, włączając je do zespołów szkół
Odnosząc się do reformy edukacji i powodów, przez które gimnazja ulegną likwidacji, gość Telewizji Republika wskazała, że "trzeba bardzo wyraźnie powiedzieć, że na tę trudną decyzję, żeby zmieniać strukturę szkoły złożyło się kilka powodów". – Przede wszystkim demografia – średnia liczba uczniów gimnazjów to 150 uczniów. To samorządy wygasiły gimnazja, włączając je do zespołów szkół. Miały być to szkoły średnie pierwszego stopnia, a stały się przedłużoną szkołą podstawową. Jest też trzeci element – w 2009 roku PO-PSL wprowadziły reformę programową, ten zakres kompetencji, który przypisany jest jednemu cyklowi, został przypisany gimnazjum i pierwszej klasie szkoły średniej. Nie mogło to przynieść dobrych efektów reformy – mówiła.
Najnowsze
Kowalski: Tusk i jego ekipa to nowotwór, który rozbija polskie państwo
Szczyt w Berlinie. Europejscy przywódcy przedstawili wspólne oświadczenie w sprawie Ukrainy
Bundestag bez internetu podczas wizyty Zełenskiego