Mocne słowa Czarnka i Sakiewicza o działaniach prokuratury Żurka wobec Ziobry. „Jesteśmy na poziomie Białorusi”
Gościem programu „Gabinet Sakiewicza” na antenie Republiki był poseł PiS i kandydat tej partii na premiera Przemysław Czarnek. Rozmowa rozpoczęła się od mocnego wystąpienia redaktora naczelnego naszej stacji, który poinformował o wezwaniu do przejętej Prokuratury Krajowej w związku ze sprawą Zbigniewa Ziobry. W trakcie programu padły ostre słowa pod adresem obecnej władzy i stanu praworządności w Polsce.
„Jesteśmy na poziomie Białorusi”
Na początku programu Tomasz Sakiewicz odniósł się do działań prokuratury po informacji, że były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro został komentatorem Republiki ze Stanów Zjednoczonych. Polityk udał się tam po wielokrotnych deklaracjach przedstawicieli władzy, że będą chcieli sprowadzić go do kraju na proces za wszelką cenę. Ziobro uważa, że sądy w Polsce są pod kontrolą obecnej koalicji rządzącej i nie gwarantują niezależnego postępowania w sprawie zarzucanych mu rzekomych przestępstw. Redaktor naczelny naszej stacji poinformował, że otrzymał wezwanie do przejętej przez ludzi Tuska Prokuratury Krajowej na 20 maja w charakterze świadka:
— Zgodnie z zapowiedziami osób związanych z obozem rządowym i usłużnych im dziennikarzy, to ja miałem pomóc. W związku z tym śledztwo dotyczy mnie, a jestem wezwany jako świadek i nawet nie zostałem uprzedzony o możliwości tego, że mogę być tam w innej roli, więc traktuję to jako podstęp — mówił Tomasz Sakiewicz.
Redaktor naczelny Republiki podkreślał również, że według informacji przedstawionych publicznie przez prokuraturę, Zbigniew Ziobro legalnie przemieszczał się po Europie i Stanach Zjednoczonych, ponieważ nie był objęty międzynarodowym listem gończym:
— Nie można pomóc uciec komuś, kto nie ucieka. Nie wiedziałem, że zatrudnienie kogokolwiek jako komentatora w Telewizji Republika jest przestępstwem. To jest nowa jakość, której nie było nawet w czasach komunistycznych — powiedział Sakiewicz.
Przemysław Czarnek stwierdził, że komunikaty prokuratury wzajemnie sobie przeczą, a działania wobec Sakiewicza określił jako absurdalne:
— Pan minister Zbigniew Ziobro nie był ścigany żadnym międzynarodowym dokumentem. W związku z tym legalnie mógł przemieszczać się po Europie. Jaka ucieczka? Pan minister Zbigniew Ziobro legalnie udał się do Stanów Zjednoczonych — mówił były minister edukacji.
Czarnek wskazywał również, że skoro prokuratura sama przyznaje legalność pobytu Ziobry za granicą, to trudno mówić o jakimkolwiek przestępstwie po stronie osób, które miałyby mu pomagać:
— Skoro Pan minister Ziobro zdaniem prokuratury legalnie poruszał się po Europie, to jakie przestępstwo miałby popełnić pan redaktor, nawet gdyby pomagał mu w jakikolwiek sposób? Absurd goni absurd, a pseudo-prokuratura krajowa zaprzecza sama sobie kilka razy w ciągu jednego dnia — stwierdził Czarnek.
W dalszej części rozmowy kandydat PiS na premiera bardzo ostro ocenił stan praworządności w Polsce po przejęciu władzy przez obóz Donalda Tuska:
— Polska państwem prawa już nie jest. Łamane są podstawowe procedury. Łamana jest wprost konstytucja. W ogóle się jej nie stosuje — powiedział Przemysław Czarnek.
Polityk przywołał również słowa Donalda Tuska dotyczące stosowania prawa i ocenił, że obecna sytuacja przypomina standardy znane z państw autorytarnych:
— Słowa Donalda Tuska: „będziemy stosować prawo tak, jak je rozumiemy”, a później „nie będę stosował prawa, jeśli będzie to urągało mojej przyzwoitości”, świadczą o tym, że jesteśmy absolutnie na poziomie Białorusi. I każdy przyzwoity człowiek w Europie to widzi — mówił poseł PiS.
Przemysław Czarnek zadeklarował także wsparcie dla Tomasza Sakiewicza przed planowanym przesłuchaniem w prokuraturze:
— Jestem przekonany, że kluby „Gazety Polskiej” zjawią się pod prokuraturą. Ja też tam będę 20 maja i będziemy obserwować na bieżąco wydarzenia. Wszystkich państwa zachęcam również do tej wizyty pod prokuraturą — powiedział.
Nasz redaktor naczelny podkreślił, że Republika przygotowała dodatkowe środki bezpieczeństwa w związku z pojawiającymi się groźbami wobec stacji:
— Musieliśmy wdrożyć środki ostrożności, bo te groźby były daleko idące. Oni tutaj sugerowali wejście siłą do telewizji. Ta władza staje się lekko nieobliczalna i chyba już każdy zdaje sobie z tego sprawę — mówił.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X