PZPN chce reformy dotyczącej obowiązkowego limitu Polaków w klubach
Polski Związek Piłki Nożnej planuje stworzyć grupę roboczą, która zajmie się przygotowaniem reformy wprowadzającej obowiązkowy limit Polaków w kadrach klubów ligowych. Zespół może zostać powołany podczas czwartkowych obrad zarządu federacji, przy okazji zatwierdzania regulaminów rozgrywek.
Informację o możliwym powołaniu w czwartek zespołu roboczego potwierdziło PAP kilka źródeł. Wstępnie zostało to ustalone podczas niedawnego spotkania działaczy z PZPN z przedstawicielami Ekstraklasy SA i klubów, również pierwszoligowych.
Coraz mniej Polaków w drużynach, zmiany konieczne
Głównym punktem obrad będzie przyjęcie, jak co roku, regulaminów rozgrywek ekstraklasy i 1. ligi, w tym przypadku na sezon 2026/27, ale dojdzie też do dyskusji o rozwoju polskich piłkarzy i coraz mniejszej liczbie takich zawodników w kadrach zespołów w najwyższych klasach. Dlatego ma powstać zespół roboczy, który przygotuje plan reformy, proponowanej przez prezesa PZPN Cezarego Kuleszę. Konsultacje potrwają prawdopodobnie kilka miesięcy.
Nawet 10 Polaków na mecz
Jednym z pomysłów jest konieczność posiadania w kadrze meczowej ośmiu, a w przyszłości 10 polskich piłkarzy. To nie oznacza automatycznie wystawiania ich w pierwszym składzie, ale łatwo się domyślić, że przy takiej liczbie Polaków i potencjalnych kontuzjach graczy zagranicznych trenerzy będą musieli sięgać po krajowych zawodników.
Od 2019 roku, gdy prezesem PZPN był jeszcze Zbigniew Boniek, kluby ekstraklasy miały obowiązek wystawiać co najmniej jednego piłkarza o statusie młodzieżowca w podstawowym składzie, w przeciwnym razie groził im walkower (w niższych klasach i Pucharze Polski - nawet dwóch). Trzy lata później zmodyfikowano ten rygor - należało wypełnić limit 3000 minut, które młodzieżowcy musieli łącznie rozegrać w całym sezonie, a naruszenie przepisów skutkowało karami finansowymi.
W 2025 roku przepis ostatecznie zniesiono i wprowadzono system nagród w programie rozwoju młodych zawodników.
Z informacji PAP wynika, że kluby ekstraklasy wprawdzie nie są przeciwne możliwym nowym regulacjom (raczej wolą wersję z ośmioma Polakami), ale potrzebują czasu na ich wprowadzenie. I chcą uczestniczyć w dyskusjach na ten temat.
Selekcjoner jest na TAK
Choć kluby sportowe są podzielone, to selekcjoner reprezentacji Jan Urban, co zrozumiałe, przyklasnął pomysłowi zwiększenia liczby Polaków w kadrach klubów.
Jadę czasem na mecz ligowy i jest dwóch, trzech Polaków. Coś z tym trzeba zrobić. Znam punkt widzenia trenerów klubowych. Wydaje mi się, że nie powinno być z tym problemów, by w kadrach pierwszych zespołów było zdecydowanie więcej polskich piłkarzy - nadmienił.
W pewnym momencie obudzimy się w sytuacji, w której nie będziemy mieli skąd czerpać zawodników do reprezentacji. Ostatnio do naszej ekstraklasy napłynęło dość dużo pieniędzy, często z rąk prywatnych, ale wciąż nie jesteśmy w stanie sprowadzać tak jakościowych graczy, żeby nam się to bardzo opłacało. Jest wiele przykładów, że kluby mają dużo obcokrajowców, a wyników brakuje. A grający Polakami GKS Katowice potrafi być w czołówce - przypomniał Urban.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Tego nie było nawet za komuny. Reżim Tuska uniemożliwia dokończenie wyborów Senatu uczelni
Collegium Intermarium zostało ostatecznie zniszczone przez ekipę Tuska
Fatalna sytuacja Solino, brak rozwoju Orlenu. Ostre słowa Czarnka i Obajtka pod adresem Tuska