Przydacz relacjonuje po rozmowie z Amerykanami szkodliwy wpływ Tuska na relacje z USA
Marcin Przydacz ujawnił kulisy rozmów z przedstawicielami administracji Trumpa ws. obecności wojsk USA w Polsce i przeniesienia do naszego kraju nowych jednostek z Niemiec. Szef Biura Polityki Międzynarodowej prezydenta Karola Nawrockiego stwierdził, że w Pentagonie pojawiają się otwarte pytania dotyczące negatywnej polityki Donalda Tuska wobec Stanów Zjednoczonych, co przekłada się na szanse realizacji tej koncepcji.
Trump rozważa przeniesienie wojskA
Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa poinformowała o planach wycofania części amerykańskich żołnierzy z Niemiec. Według medialnych doniesień chodzi o około pięć tysięcy wojskowych. W kręgach politycznych i eksperckich pojawił się w związku tym pomysł, żeby część tych sił mogła zostać skierowana do Polski. Zdecydowanym zwolennikiem takiego rozwiązania jest prezydent Karol Nawrocki.
Trump odniósł się do sprawy, wskazując, że polski przywódca jest zainteresowany większą obecnością amerykańskich wojsk nad Wisłą:
— Polska by tego chciała. Mamy świetne relacje z Polską, ja mam świetne relacje z prezydentem. Pamiętacie, poparłem go, a on wygrał mimo że był daleko z tyłu w sondażach. Jest wielkim fighterem i świetnym gościem, bardzo go lubię, więc to możliwe — powiedział Donald Trump.
O komentarz w tej sprawie został zapytany w Polsat News Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej prezydenta, który odbył świeżą rozmowę z Thomasem G. DiNanno, podsekretarzem stanu ds. kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego w Departamencie Stanu USA. Polityk wskazał, że po stronie amerykańskiej pojawiają się wątpliwości związane z negatywną retoryką rządu Donalda Tuska wobec USA:
— Dlaczego Donald Tusk ciągle krytykuje, obraża Amerykanów i tworzy tak złą atmosferę? Słyszałem od urzędników z Pentagonu, którzy mówią: „no jak my mamy przysłać wojska do was, jak wasz premier ciągle nas atakuje? W imię czego mamy to robić?” — ujawnił Marcin Przydacz.
Prezydencki minister ocenił również, że ekipa Tuska konsekwentnie przeszkadza w relacjach dwustronnych:
— Taka jest percepcja po stronie amerykańskiej, ostatni wywiad w „Financial Times”, prawda, z jednej strony straszenie wojną, z drugiej strony sygnały mówiące o tym, że ci Amerykanie to nie do końca są tu potrzebni — stwierdził.
Źródło: Republika, polsatnews.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X