Tusk grozi Polsce 2050. Pełczyńska-Nałęcz ostro odpowiada
W koalicji rządzącej narasta napięcie. Donald Tusk postawił ultimatum politykom Polski 2050 w sprawie kluczowego głosowania nad wotum nieufności wobec minister klimatu Pauliny Henning-Kloski. W centrum sporu znalazła się Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, a stawką są dalsze losy koalicji.
Ostre napięcie w koalicji
Donald Tusk ostro naciska na przewodniczącą Polski 2050 ws. głosowania nad wotum nieufności wobec minister klimatu Pauliny Henning-Kloski. Dla niego to test koalicyjnej lojalności. Pełczyńska-Nałęcz broni się, że ultimatum w tej sprawie to łamanie umowy koalicyjnej. W piątek na konferencji prasowej szef rządu został zapytany, czy po spotkaniu z minister funduszy i polityki regionalnej jest jedność w koalicji ws. głosowania:
— Jeśli jesteśmy koalicją, to musimy działać solidarnie i lojalnie wobec siebie. Jeśli chcemy szkodzić, to znaczy, że stajemy się opozycją — powiedział Tusk.
To sygnał, że każdy sprzeciw wobec szefa KO może być potraktowany jako "zdrada". Z informacji wnp.pl wynika, że podczas ostatniego spotkania w KPRM Tusk zażarcie bronił ministry klimatu. Pełczyńska-Nałęcz uzależniła decyzję ws. głosowania od woli swojego klubu.
Tusk w odpowiedzi miał skierować do koalicjanta jednoznaczne ostrzeżenie:
— Albo jesteście w środku, albo jesteście na zewnątrz. Nie ma czegoś pośredniego — miał poinformować Pełczyńską-Nałęcz podczas ich piątkowego spotkania.
— Powiedziałem otwarcie. (...) Jak się okaże, że nie jesteście z nami, to się pożegnamy. Jeśli zdacie ten test koalicyjnej lojalności i solidarności, będziemy dalej pracować — perorował.
Po południu polityk Polski 2050 zamieściła wpis na platformie X:
— Najpierw docinki na Radzie Ministrów, teraz ultimatum w mediach. W Umowie Koalicyjnej zobowiązaliśmy się do współpracy opartej na wzajemnym szacunku. Język ultimatum to łamanie umowy. Koalicja budowana na przemocy to droga do katastrofy — napisała.
Na porannej konferencji Pełczyńska-Nałęcz mówiła też o rozmowie z premierem na temat Krajowego Planu Odbudowy (KPO) i sprawnym działaniu wielu resortów, którego "absolutnie oczekuje". Druga część miała dotyczyć spraw koalicyjnych. Pełczyńska-Nałęcza wskazała, że stawianie takich ultimatum "nie jest właściwym sposobem rozmawiania".
Wniosek o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski z funkcji ministry klimatu i środowiska został złożony w Sejmie pod koniec marca. Dokument podpisało ok. 100 posłów, w tym przedstawiciele Konfederacji oraz Prawa i Sprawiedliwości. We wniosku wskazano szereg zarzutów wobec minister. Dotyczą one między innymi braku skutecznych działań ograniczających negatywne konsekwencje unijnej polityki klimatycznej dla Polski, zwłaszcza w obszarze systemu ETS. Krytyce poddano również sposób realizacji programu „Czyste Powietrze”, wskazując na chaos organizacyjny. Wnioskodawcy zarzucili także niewystarczające przygotowanie sektora energetycznego i drzewnego do sezonu grzewczego 2025/2026, w tym problemy z dostępnością pelletu. Dodatkowo pojawił się zarzut działań określanych jako „sabotaż państwa”, związanych z próbą budowania suwerenności energetycznej w oparciu o odnawialne źródła energii.
Źródło: Republika, wnp.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X