Przejdź do treści
04:29 Podlasie: S8 w Sikorach zablokowana po zderzeniu samochodu z ciężarówką
03:28 Kosmos: Statek Orion z czwórką astronautów wykonał w piątek bezpieczne wodowanie na Pacyfiku u wybrzeży Kalifornii. W ten sposób po 9 dniach zakończyła się misja Artemis II, pierwsza od 1972 r. załogowa misja w okolice Księżyca
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP urosną do 700 ton, a Polska znajdzie się na liście TOP 10 z największymi zasobami złota.
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kielce-Centrum oraz poseł Agata Wojtyszek zapraszają na spotkanie z posłem Pawłem Sałkiem oraz Radnym Sejmiku Marcinem Piętakiem, 11 kwietnia, godz. 17:00 Gminny Ośrodek Kultury "Zameczek" w Bliżynie pow. Skarżysko Kamienna
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej Chełm zaprasza na spotkanie z Prezesem Republiki Tomaszem Sakiewiczem, dziennikarzem Adrianem Klarenbachem i opozycjonistą PRL Adamem Borowskim, 11 kwietnia, godz. 17:30, Sala Widowiskowa, Chełmska Biblioteka Publiczna, Partyzantów 40
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" im. ks. Gurgacza, poseł Patryk Wicher i europoseł Arkadiusz Mularczyk zapraszają na spotkanie z posłem Markiem Jakubiakiem, 11 kwietnia, godz.18:00, WSB ul. Grunwaldzka 17, Nowy Sącz
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Toruniu zaprasza na spotkanie otwarte z posłami na Sejm Mariuszem Kałużnym oraz Michałem Kowalskim, 13 kwietnia, godz. 17.00, Restauracja Dwór Fijewo PTTK 21, Golub-Dobrzyń
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Sydney - Australia zaprasza na 11. Rajd Katyń 1940 – Smoleńsk 2010 – Australia Pamiętamy!, który odbędzie się w dniach 10–13 kwietnia; program i trasa rajdu dostępne są na stronie www.KlubyGP.pl
Wydarzenie NSZZ Solidarność zaprasza do Łodzi na protest przeciw zwolnieniom, drożyźnie i ubóstwu, przed Urzędem Wojewódzkim, 14 kwietnia, godz. 15.00, ul. Piotrkowska 104, Łódź
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Zielonej Górze zaprasza na otwarte spotkanie z europosłami Patrykiem Jakim i Tobiaszem Bocheńskim. 14 kwietnia (wtorek), godz. 18:00, aula C Uniwersytetu Zielonogórskiego, Aleja Wojska Polskiego 69, Zielona Góra
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Częstochowa wraz z Młodzieżowym Częstochowskim Klubem „Gazety Polskiej” zapraszają na spotkanie z legendą Solidarności Adamem Borowskim, 14 kwietnia, godz. 18:00, Aula Solidarności, ul. Łódzka 8/12, Częstochowa

Tusk: Będę szefował Platformie do 1 grudnia

Źródło: screen tvp2

Skład nowego rządu, w tym to, kto z obecnych ministrów znajdzie się w nowym gabinecie - to musi być decyzja nowego premiera - uważa premier Donald Tusk. Zapowiedział też, że będzie szefował PO do 1 grudnia, później Platforma będzie musiała sobie radzić z nowym liderem.

Tusk, który po wyborze na szefa Rady Europejskiej będzie musiał złożyć rezygnację z urzędu premiera, był pytany w poniedziałek wieczorem w TVP2, czy w związku z tym będą daleko idące zmiany w rządzie.

- Zmiany będą całościowe - odparł Tusk. Jak wyjaśnił, chodzi o to, że kiedy złoży rezygnację z funkcji premiera, będzie się to wiązało ze złożeniem dymisji całego rządu, gdyż tak stanowi konstytucja.

Podkreślił, że o tym, kto z aktualnych ministrów będzie w nowym rządzie, "naprawdę zdecyduje premier, prezydent, Sejm, rozmowy koalicyjne". - To musi być decyzja, wyobraźnia, wola, nowego premiera - dodał Tusk.

Pytany, kto będzie nowym premierem odparł, że tę informację przedstawi Polakom prezydent, bo to on będzie wyznaczał kandydata na premiera. - Cieszę się, że mam tak znakomite porozumienie z Bronisławem Komorowskim, że będziemy o tym wspólnie rozmawiali - dodał Tusk. - To są tak poważne sprawy, że musimy to robić w porządku konstytucyjnym. Ale jesteśmy do tego przygotowani - zapewnił premier.

Kryteria, które będą istotne przy wyborze nowego premiera, to - według Tuska - przede wszystkim gwarancja stabilności, utrzymanie większości w Sejmie, relacje z koalicjantem, stabilność w PO.

Tusk: Kaczyński, prawdopodobnie uznał, że szansą na pokonanie przeciwnika są wcześniejsze wybory. I przegrał

Premier powiedział też, że nie jest zwolennikiem przyśpieszonych wyborów "wtedy, kiedy nie ma takiej palącej konieczności". - Mój poprzednik (...) mówię o Jarosławie Kaczyńskim, prawdopodobnie uznał, że szansą na pokonanie przeciwnika są wcześniejsze wybory. I przegrał - mówił Tusk.

Jak zaznaczył, kadencja, trwałość rządu, terminy wyborów przewidziane konstytucyjnie, to jest coś, czego nie warto dewastować. - Politycy, którzy uważają, że zastosują jakiś trick, mają jakiś taki skomplikowany pomysł, jakąś gierkę zagrają, to z reguły są karani przez wyborców. Dlatego uważam, że lepiej dokończyć kadencję. Gdyby to był początek kadencji - inna sprawa, ale jesteśmy w finale - dodał.

Tusk ocenił, że podczas wyborów samorządowych będzie można przetestować, jaką siłę mandatów mają Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe. - To będzie jakiś test. W lipcu mamy wybory prezydenckie, dwa miesiące później parlamentarne. To jest moment, to jest jutro. Po co robić jakąś taką ekwilibrystykę - podkreślił szef rządu.

Tusk: Będę szefował Platformie do 1 grudnia

Zapowiedział też, że będzie szefował Platformie Obywatelskiej do 1 grudnia, później Platforma będzie musiała sobie radzić z nowym liderem.

- Ta kwestia nie jest jednoznacznie rozstrzygnięta w traktacie, ale wydaje się rzeczą logiczną, chcę to powiedzieć dość jednoznacznie, że byłoby czymś dwuznacznym i być może osłabiającym moją skuteczność, gdybym usiłował łączyć partyjną rolę w Polsce z rolą szefa Rady Europejskiej - powiedział Tusk pytany o ewentualne łączenie obu stanowisk.

- Dlatego to rozstrzygnięcie nie nastąpi jutro, ale na pewno do końca roku definitywnie - dodał, mówiąc o rezygnacji z szefowania PO.

Tusk zaznaczył, że "optymalne" jest też łączenie funkcji premiera i szefa partii. - Moje doświadczenie pokazuje, że jeśli jest się premierem i chce się naprawdę rządzić twardą ręką, a czasami trzeba rządzić twardą ręką, to lepiej gdy to robi ktoś, kto jest też szefem partii mającej większość - podkreślił.

Tusk: Gorąca linia między Brukselą a Warszawą oczywiście będzie

Premier został też zapytany, czy będzie gorąca linia między Warszawą i Brukselą, i czy nowy premier będzie rządził, ale przy kluczowych decyzjach będzie się go "radził". - Nie, tak nie będzie - odpowiedział Tusk. Dodał, że nowy rząd, "z całą pewnością będzie składał się z ludzi, którzy muszą wierzyć we własne siły i sens własnej samodzielności".

- Natomiast taka gorąca linia między Brukselą a Warszawą oczywiście będzie, podobnie jak między Brukselą i innymi stolicami europejskimi, bo szef Rady Europejskiej to jest ktoś kto koordynuje prace na forum UE premierów, to jest zadanie i ono jest także z punktu widzenia interesów Polski, kluczowe: jak skutecznie budować to wspólne pole interesów, które pozwoli nam nie tylko utrzymać UE (...), ale jak to pole wspólnego interesu poszerzać - powiedział.

Tusk zapowiedział też, że będzie brał "ograniczony" udział w samorządowej kampanii wyborczej. Premier zaznaczył, że ma bardzo poważny argument, który każe mu troszczyć się o to, kto wygra wybory szczególnie do sejmików wojewódzkich. - Sejmiki wojewódzkie, czyli władze regionalne to jest jeden z głównych partnerów w Unii Europejskiej, także do wydawania pieniędzy (...) Chciałbym, by w polskich regionach rządzili ludzie, którzy wierzą w sens Europy, a nie którzy chcą od Europy odwracać się plecami, bo od tego zależy także skuteczne, mądre i do takie do przodu wydawanie pieniędzy europejskich - zaznaczył premier.

Tusk: Merkel nie była entuzjastką mojej kandydatury

Szef rządu był też pytany o kulisy jego wyboru na szefa Rady Europejskiej. Jak przyznał, kanclerz Niemiec Angela Merkel nie była entuzjastką jego kandydatury. - I nie ze względu na nasze relacje osobiste, ale każde państwo w Unii Europejskiej formułuje też swoje interesy - dodał. Zaznaczył, że Polska nie ma jednoznacznej wspólnoty interesów z Niemcami, a poglądami różni się m.in. w kwestiach energetycznych.

Tusk: Merkel trzymała kciuki, za to bym ja w Polsce miał silną pozycję

- Tak jak ja trzymam kciuki za kanclerz Merkel, żeby wygrała w Niemczech, bo z punktu widzenia polskich interesów lepszego kanclerza do tej pory nie było, tak kanclerz Merkel trzymała kciuki, za to bym ja w Polsce miał silną pozycję, bo to gwarantuje te bardzo dobre relacje - mówił Tusk.

- A my na tych dobrych relacjach z Niemcami wygrywamy w Europie, a nie przegrywamy. Dlatego w Europie wielu moich przyjaciół, w tym także Angela Merkel, zastanawiało się czy to może osłabić, zdestabilizować sytuację. Ja też musiałem ten rachunek sumienia robić. Czy ten wielki, polski sukces, jakim jest objęcie szefostwa Rady Europejskiej (...), czy równocześnie nie jest pewnym ryzykiem tutaj w Warszawie - podkreślił premier.

Zaznaczył, że jego zadaniem oraz prezydenta Bronisława Komorowskiego było takie przygotowanie, by w momencie pojawienia się namacalnej szansy objęcia stanowiska szefa Rady Europejskiej, ryzyko nie było za duże.

Opowiadając o kulisach i strategii polskich działań w ostatnich latach w UE, które doprowadziły też do jego wyboru na szefa Rady Europejskiej Tusk powiedział, że pierwszym zadaniem w poprzedniej kadencji władz europejskich, gdy Polak - Jerzy Buzek - sprawował już funkcję szefa europarlamentu, było uzyskanie realnego wpływu na budżet europejski i udało się wówczas wywalczyć tekę komisarza dla Janusza Lewandowskiego.

W następnym rozdaniu - mówił - "widać było wyraźnie, że wpływ w ogóle na politykę zagraniczne UE i na stanowisko Unii wobec Wschodu, to są rzeczy, na które musimy mieć wpływ". Dlatego - podkreślił Tusk - działania polskiej dyplomacji - tu wiodącą rolę odgrywał wiceszef MSZ Piotr Serafin - skoncentrowały się na tym, by "maksymalnie sprytnie, co wymagało czasami dyskrecji, grać równocześnie o kilka miejsc". - Wiedzieliśmy, że wszystkiego nie zdobędziemy, ale podnieśliśmy tę poprzeczkę wyżej niż ktokolwiek przed nami mógł o tym pomyśleć - powiedział Tusk.

PAP, wyborcza.pl

Wiadomości

lotniskowiec dronów

Rumunia zbudowała lotniskowiec. Będzie nie tylko dronowcem

Miedwiediew dostał fuchę w oświacie. Nie weźmie grosza

Strzelanina na Dolnym Śląsku. Nie żyje jedna osoba

Trump wykonał niespodziewany ruch w stronę Węgrów

"Gwałt jest seksem" – szokujące zeznania imigranta w sądzie

Niemieckie państwo opiekuńcze nad przepaścią. Na to idą pieniądze

Koniec kosmicznej misji... w wodach Pacyfiku

Izrael odmawia rozmów na temat rozejmu z terrorystami

Trump wskazał 99 procent sukcesu w tej wojnie. To najważniejsze

W Waszyngtonie ma stanąć nowy Łuk Triumfalny. Biały Dom pokazał projekt

Kaczyński: wzywam wszystkich, żeby mówili prawdę o zamachu smoleńskim

Prof. Piotrowski: TK ma nie działać tak, jak politycy oczekują

SPRAWDŹ TO!

To już 13 lat. Telewizja Republika zaczynała w kawiarni i... fordzie Transicie

Rosyjskie służby weszły do „Nowej Gaziety”. Wielogodzinna rewizja i przesłuchania

Czy związek małżeński zmniejsza ryzyko zachorowania na raka?

Najnowsze

lotniskowiec dronów

Rumunia zbudowała lotniskowiec. Będzie nie tylko dronowcem

uważa, że gwałt to seks

"Gwałt jest seksem" – szokujące zeznania imigranta w sądzie

Niemieckie państwo opiekuńcze nad przepaścią. Na to idą pieniądze

wodowanie kapsuły w Pacyfiku

Koniec kosmicznej misji... w wodach Pacyfiku

Hezbollah

Izrael odmawia rozmów na temat rozejmu z terrorystami

Dimtrij Miedwiediew

Miedwiediew dostał fuchę w oświacie. Nie weźmie grosza

policja

Strzelanina na Dolnym Śląsku. Nie żyje jedna osoba

Donald Trump

Trump wykonał niespodziewany ruch w stronę Węgrów