To jakaś masakra! Drapieżne piranie w żwirowni na Opolszczyźnie
Piranie w zbiorniku po dawnym wyrobisku żwiru między Malnią a Chorulą na Opolszczyźnie. W ciągu kilku dni z popularnego miejsca wędkowania, w którym w gorące dni kąpią się także dzieci, wyłowiono siedem sztuk drapieżnych ryb.
- Wyciągam, a tu takie pomarańczowe, sine odbicie. Zęby ma. Wziąłem jeszcze jedną (żeby sprawdzić - red.), tę która mi odgryzła żyłkę – powiedział reporterowi Polsat News Jerzy Czerwiński.
Wędkarz dodał, że dwie dorodne ryby, które złowił kilka dni wcześniej, zakonserwował na pamiątkę w soli i ususzył. - Rzadko się zdarza, aby takie ryby złapać - skomentował.
Trudno stwierdzić, skąd wzięły się ryby w żwirowni niedaleko Choruli. Jak przypuszczają eksperci, być może jakiś hodowca wyrzucił je do wody, a one mając pod dostatkiem jedzenia urosły i rozmnożyły się.
Jak uspokajają pracownicy ogrodu zoologicznego specjalizujący się w opiece nad rybami egzotycznymi, nie stanowią one niebezpieczeństwa dla ludzi.
Najnowsze
Zbrodnia Wołyńska. Odnaleziono szczątki 55 Polaków zamordowanych w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej
Nie żyje William Orbit. Produkował hity m.in. Madonny, All Saints czy U2
FIVB podjęła decyzję! Kolejny wielki turniej siatkarski odbędzie się w Polsce