Zarzuty dla syna byłego wiceministra infrastruktury i byłego szefa podkarpackiej Platformy Obywatelskiej. Filip R. miał należeć do gangu, który podejrzany jest o wyłudzenia VAT na 6,5 mln zł. Podczas obławy policjanci zatrzymali łącznie siedem osób.
Rzeszowskie CBŚP rozbiło zorganizowaną grupę przestępczą wyłudzającą podatek VAT. Podejrzani założyli kilkadziesiąt firm, które handlowały między sobą telefonami komórkowymi. Sprzedaż była jednak głównie fikcyjna, a firmy istniały tylko na papierze. Gdyby transakcje przeszły bez echa, skarb państwa mógł stracić 6,5 mln zł.
Według informacji TVP Rzeszów, jednym z zatrzymanych jest syn byłego szefa podkarpackiej PO. Filip R., syn byłego wiceministra infrastruktury i byłego szefa podkarpackiej Platformy Obywatelskiej został zatrzymany.
Jak podaje TVP Rzeszów, firma syna polityka miała uczestniczyć w karuzeli podatkowej. Filip R. handlował od wielu lat węglem i stalą, ale tym razem zaangażował się w "sprzedaż" telefonów komórkowych Zdaniem śledczych gang zajmował się fikcyjnym obrotem smartfonami.
Firma, w której udziały, według naszych informacji, miał Filip R. była ostatnim punktem karuzeli vatowskiej. To przedsiębiorstwo z Leżajska, działające na rynku około dziesięciu lat. Firma zajmowała się handlem stalą i węglem, nigdy elektroniką. To na jej konto miały wpłynąć pieniądze z VAT-u.
W wyniku działań grupy skarb państwa mógł stracić 6,5 mln zł. Po akcji CBŚ zatrzymano siedem osób. Wszyscy usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.
Polecamy Nasze programy
Wiadomości
[AKTUALIZACJA] Wszedł na pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej z przedmiotem, który przypomina broń [WIDEO]
Amerykańskie media demaskują Tuska: oskarżył Trumpa, że jest rosyjskim agentem! Polsce grozi izolacja na scenie międzynarodowej!
Najnowsze
Michalak: Możemy być z siebie dumni
[AKTUALIZACJA] Wszedł na pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej z przedmiotem, który przypomina broń [WIDEO]
Amerykańskie media demaskują Tuska: oskarżył Trumpa, że jest rosyjskim agentem! Polsce grozi izolacja na scenie międzynarodowej!
Co, jeśli Trump stwierdzi, że na scenie politycznej jest tylko miejsce dla jednego Donalda?