Sójka o pracy w Sejmie. W ciszy o porodach na SOR, w błysku fleszy o zwierzętach
Poseł Prawa i Sprawiedliwości i była minister zdrowia w rządzie Zjednoczonej Prawicy, w najnowszym wpisie na portalu X, porównała dwa światy, które zaobserwowała w sejmowej przestrzeni. To zderzenie dwóch cywilizacji. Katarzyna Sójka pisze, że pierwsza zagościła w cichej sali, pozbawionej mediów i to tu toczyła się rozmowa o narodzinach, demografii, zamykanych porodówkach, traumie kobiet, których dzieci świat witają na SOR-ach. Ta druga cywilizacja to błysk fleszy, celebryci, influenserzy, fotoreporterzy. A tematem zwierzęta.
Poseł Sójka na początku swojej długiej wypowiedzi zaznaczyła, że nie ma nic przeciwko zwierzętom, że to bracia mniejsi i przyjaciele człowieka. I należy je kochać, ale…
Ale na litość Boską… świat stanął na głowie! – zauważyła poseł i przyznała, że znieczulica pomieszała porządki.
Odwrócono hierarchię wartości. Zapomniano, że choć zwierzę ma godność, to jednak służy człowiekowi, a nie odwrotnie. To Człowiek jest koroną stworzenia – napisała Sójka.
Poseł zwróciła uwagę, że w czasie kiedy głośno jest w sali, na której debatuje się o losie zwierząt, branżowy "Menedżer Zdrowia" publikuje artykuł „Mniej porodówek i co z tego wynika”.
A co wynika? Że zwijamy Polskę lokalną. Że zamyka się oddziały, bo ‘słupki się nie zgadzają’. Że bezpieczeństwo rodzącej przegrywa z bezduszną ekonomią. To jest ten dzisiejszy ‘prezent’ walentynkowy dla kobiet? Zamykanie dostępu do opieki blisko domu? – pyta była minister zdrowia.
Pojawiają się i dalsze, równie ważne pytania, skierowane do znanych gwiazd, które teraz głośno walczą o prawa zwierząt, a jeszcze kilka lat temu wychodziły na ulice z hasłami odnoszącymi się do „praw kobiet”.
Gdzie są wszystkie gwiazdy, gdy trzeba walczyć o godny poród Gdzie są te głośne krzyki o "prawa kobiet", które słyszeliśmy na ulicach, gdy trzeba było odsunąć PiS od władzy? Wtedy były pioruny, emocje, wielkie hasła. A dziś? Gdy mówimy o realnym bezpieczeństwie, o ratowaniu życia, o tym, by dzieci przychodziły na świat bez strachu… zapada głucha cisza. Ten Temat .. jest mało medialny – zauważa Katarzyna Sójka.
Poseł w swoim wpisie postanowiła też napisać kilka słów o pośle z konkurencyjnego ugrupowania. Napisać w bardzo pozytywnym świetle, co często nie zdarza się w polskiej polityce.
(…) Spotkałam wychodzącego z sali posła Lewicy, Łukasza Litewkę. Zamieniliśmy kilka słów. Dzieli nas polityczna przepaść. Nie zgadzam się z postulatami jego formacji i w pewnych wymiarach jesteśmy z dwóch różnych światów. Ale trzeba oddać Panu Posłowi szacunek. On kocha zwierzęta, ale nie stracił z oczu Człowieka. Potrafi ratować chore dzieci. Rozumie, że pomoc psu nie zwalnia z obowiązku ratowania życia dziecka. Szacunek, Panie Pośle. Da się pomagać mądrze – napisała Katarzyna Sójka.
Przedstawicielka Prawa i Sprawiedliwości zwróciła też uwagę na dzisiejsze święto – Walentynki i to, co może się wydarzyć w przyszłości, jeśli już teraz, nawet dziś, nie zadbamy o demografię i przyszłe pokolenia.
Dziś święto miłości.
Życzę Wam jej jak najwięcej!
Mam wielką nadzieję, że owocem tego święta będzie za kilka miesięcy mały „wyż demograficzny”. Że nas, Polaków, będzie więcej. Pamiętajmy o jednym: bez dzieci nie ma przyszłości. Jeśli zabraknie nas, ludzi, to kto za kilkadziesiąt lat będzie pracował na nasze emerytury? Kto się nami zaopiekuje? I wreszcie, jeśli zabraknie nowych pokoleń Polaków, to zabraknie też rąk i serc do pomagania. Zarówno innym ludziom, jak i zwierzętom.
Dlatego ważny kierunek dla mnie jest taki, by te dzieci rodziły się bezpiecznie. Dla mnie najważniejsza zawsze będzie Matka i Dziecko – podsumowała Katarzyna Sójka.
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Rubio w Monachium: chcemy, aby Europa była silna i żeby przetrwała [SONDA]
Sójka o pracy w Sejmie. W ciszy o porodach na SOR, w błysku fleszy o zwierzętach
Sztab Generalny Ukrainy: u wybrzeży Krymu zniszczyliśmy rosyjską łódź desantową