Śledztwo w sprawie fałszywych alarmów bombowych: chaos i brak efektów
Sprawa fałszywych alarmów bombowych wymierzonych w rodzinę prezydenta Karola Nawrockiego i dziennikarzy TV Republika wykracza poza granice Polski. Śledczy skierowali wnioski o międzynarodową pomoc prawną m.in. w celu zabezpieczenia dowodów elektronicznych. W krajowym wątku śledztwa panuje chaos – informuje portal Niezależna.pl.
Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga poinformowała, że w sprawie dotyczącej tzw. „fałszywych alarmów” przesłuchano bardzo dużą liczbę świadków, wśród których byli również dziennikarze, a także pracownicy służb. Jednak wielu z dziennikarzy do tej pory nie zostało wezwanych na rozmowy ze śledczymi. Tak jest w przypadku m.in. dyrektora programowego TV Republika Michała Rachonia czy dziennikarza Adrian Klarenbacha. Rachoń ma być przesłuchany w tym tygodniu. Przesłuchano również rodzinę prezydenta Karola Nawrockiego przebywającą w mieszkaniu w Gdańsku. Nie jest planowane na chwilę obecną przesłuchanie samego prezydenta.
Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka informowała, że do tej pory cztery osoby zostały zatrzymane w związku z fałszywymi alarmami, po których służby interweniowały m.in. w domach polityków.
Dwie osoby są aresztowane i mają postawione zarzuty
– powiedziała.
Zatrzymane pod koniec maja dwie kolejne osoby usłyszały zarzuty za czyny obejmujące okres od 1 lutego 2023 r. do 5 września 2025 r. To efekt śledztwa prowadzonego od 2 września 2025 r. przez prokuraturę w Katowicach. Dotyczyło ono „kierowania za pośrednictwem internetu gróźb karalnych oraz dokonywania fałszywych zgłoszeń o alarmach bombowych”.
Groźby oderwane od rzeczywistości
Wobec Wiktora Z., któremu przedstawiono zarzuty, zastosowano „wolnościowe środki zapobiegawcze” – m.in. poręczenie majątkowe, zakazu opuszczania kraju, dozór policji. Z kolei wobec Bartosza Ł. skierowano „ponowny wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania do Sądu Okręgowego w Rybniku”. Mężczyzna był już tymczasowo aresztowany w śledztwie, jednak sąd zdecydował, że powinien go opuścić z powodu zbyt słabych dowodów.
Prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska stwierdziła wprost w rozmowie z portalem Niezalezna.pl, że zarzuty wobec Bartosza Ł. i Wiktora Z. dotyczą na tym etapie zdarzeń historycznych, starszych.
Na czym polega powiązanie zatrzymanej pod koniec maja dwójki? W przypadku jednej z osób - żaden. Z kolei Bartosz Ł. – jest powiązany przez wspólne działania, ale bez udowodnionego związku z majowymi wydarzeniami, z Wiktorem P. ps. "Batmanik". Jak pisały media „Batmanik” ostatnie pół roku spędził w areszcie. Sąd niedawno wypuścił go na wolność, bo uznał jego groźby za "fantazyjne i oderwane od rzeczywistości".
Został zatrzymany, na wniosek Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, razem z inną osobą, odpowiednio 21 i 24 maja. Otrzymali już mniej „historyczne” zarzuty: mają odpowiadać, zdaniem śledczych, za fałszywy alarm dotyczący posesji Jarosława Kaczyńskiego i jeden (z kilkunastu) alarmów ws. TV Republika. Nie przyznają się do ich dokonania.
Nękanie i stalking
Prokuratura potwierdziła również portalowi Niezależna.pl, że skierowano dwa wnioski o międzynarodową pomoc prawną. Planuje kolejne. Chodzi o zabezpieczenia materiału dowodowego w postaci dowodów elektronicznych. Zabezpieczono również monitoring w ramach wątku dotyczącego fałszywych alarmów w mieszkaniu prezydenta Karola Nawrockiego.
Prokurator wszczął śledztwo między innymi o czyny z art. 190 a par. 1 k.k., na szkodę ustalonych pokrzywdzonych, którzy są dziennikarzami – chodzi o nękanie i stalking. Tylko część dziennikarzy dotkniętych atakami uzyskało status poszkodowanych lub otrzymało informację na ten temat.
Źródło: Republika, Niezalezna.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Konfederacja traci kandydata w Krakowie? Odmówiono rejestracji Bocheńczaka
Ruszyły zapisy na 36. Bieg Niepodległości. W tym roku na starcie może stanąć aż 22 tysiące biegaczy
Pracował z najlepszymi, stworzył dziesiątki wybitnych ról. Pożegnanie Jana Frycza