Sakiewicz: 10 dni od ataku na Republikę. Nikt z władzy się nie skontaktował
Tomasz Sakiewicz ujawnił, że od pierwszego ataku na Telewizję Republika minęło już 10 dni, a mimo licznych apeli nikt z rządu ani służb nie skontaktował się z mediami w celu koordynacji działań i wyjaśnienia fali fałszywych alarmów.
Redaktor naczelny Telewizji Republika i „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz ostro skomentował bierność władzy wobec serii prowokacji, które od kilkunastu dni uderzają w środowiska prawicowe, w tym w dziennikarzy i rodzinę Prezydenta RP.
„Minęło 10 dni od pierwszego ataku na Telewizję Republika i mimo apeli i próśb nie zgłosiła się żadna osoba, która próbowałaby koordynować i ustalać z nami zakres tego, co się dzieje. My sami chodzimy na policję” – napisał Sakiewicz.
Jego wypowiedź podkreśla całkowity brak komunikacji i wsparcia ze strony instytucji państwa. Mimo że fałszywe zgłoszenia na numer 112 paraliżują służby i prowadzą do spektakularnych akcji – jak dzisiejsze wyważenie drzwi w rodzinnym domu Prezydenta w Gdańsku – przedstawiciele rządu nie podjęli żadnych kroków, by wspólnie z poszkodowanymi ustalić fakty i złapać sprawców.
Sakiewicz przypomina, że media prawicowe są zdane wyłącznie na siebie – samodzielnie zgłaszają sprawy na policję, bez jakiejkolwiek pomocy czy koordynacji ze strony MSWiA i służb specjalnych podległych Marcinowi Kierwińskiemu i Tomaszowi Siemoniakowi.
W kontekście wcześniejszych wypowiedzi Zbigniewa Ziobry, Michała Rachonia i posła Mariusza Goska, komentarz Sakiewicza wzmacnia narrację opozycji, że mamy do czynienia nie tylko z zaniedbaniami, ale z systemową bezradnością, a być może nawet celowym lekceważeniem ataków na krytyków obecnej władzy.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X