Ministra Nowacka przygotowała wakacyjny "prezent": MEN zlikwiduje Domy Wczasów Dziecięcych!
Dyrektorzy Domów Wczasów Dziecięcych alarmują, że los ich placówek, które, jak podkreślają, od dziesięcioleci służą dzieciom, młodzieży i polskiej edukacji, jest zagrożony. Ministerstwo Edukacji Narodowej chce je zlikwidować z dniem 1 stycznia 2027 roku. Wcześniej, bo już od 31 lipca tego roku, Domy będą działać w okresie przejściowym, a wszystkie pobyty będą musiały zakończyć się najpóźniej 31 grudnia. "Wygasną również decyzje i wpisy do ewidencji pozwalające na prowadzenie tych placówek. Wynika to wprost z projektu rozporządzenia", alarmują dyrektorzy DWD.
"Dla wielu osób może to być jedynie kolejna zmiana w przepisach. Dla nas oznacza jednak koniec miejsc, które każdego roku służą tysiącom dzieci z całej Polski", czytamy w przesłanym do naszej redakcji piśmie.
Dyrektorzy, podkreślają, że w Domach Wczasów Dziecięcych uczniowie uczestniczą w zielonych szkołach, programach edukacji ekologicznej, morskiej, górskiej, historycznej, zdrowotnej i sportowej. Łączą naukę z rozwojem społecznym, integracją klas, aktywnością fizyczną i profilaktyką zdrowia psychicznego. Wracają bogatsi o wiedzę, doświadczenia i przyjaźnie. Każdego roku otrzymujemy setki pozytywnych opinii od nauczycieli, rodziców i samych dzieci.
"Dlatego z ogromnym bólem przyjęliśmy projekt całkowitej likwidacji DWD. Najbardziej niezrozumiały jest dla nas sposób procedowania tych zmian", podkreślają szefowie likwidowanych placówek.
W grudniu 2024 roku przedstawiciele środowiska Domów Wczasów Dziecięcych spotkali się w MEN z wiceminister Edukacji. W trakcie rozmów zapewniać ich miano, że "dostrzegane są pewne problemy interpretacyjne przepisów i że należy je wspólnie uporządkować". Dyrektorzy DWD usłyszeć też wówczas mieli "deklarację otwartości na dialog i współpracę". Od tamtego spotkania nie prowadzono jednak z nimi dalszych rozmów dotyczących likwidacji placówek.
"Po niemal dwóch latach dowiadujemy się z opublikowanego projektu rozporządzenia, że Ministerstwo zamierza po prostu usunąć Domy Wczasów Dziecięcych z systemu oświaty. Bez wcześniejszych konsultacji z naszym środowiskiem, bez przedstawienia analiz funkcjonowania poszczególnych placówek i bez okresu przejściowego pozwalającego przygotować się do tak radykalnej zmiany", alarmuje kierownictwo DWD.
Projekt przewiduje zaledwie kilka miesięcy na wygaszenie działalności wszystkich zawiadywanych przez nich placówek, co ma rodzić dramatyczne konsekwencje, i to nie tylko związane z bezpośrednio z uczniami.
"Domy Wczasów Dziecięcych posiadają podpisane umowy i rezerwacje pobytów na wiele miesięcy, a często nawet na kolejne lata. Szkoły planują swoje wyjazdy z dużym wyprzedzeniem. Nauczyciele organizują programy edukacyjne. Rodzice dokonują wpłat. Dzisiaj nikt nie potrafi odpowiedzieć na pytanie: co stanie się z tymi wszystkimi rezerwacjami? Jeszcze poważniejsze będą skutki społeczne. W DWD pracują nauczyciele, wychowawcy, pedagodzy, psychologowie, rehabilitanci, pracownicy administracji i obsługi. Samo Ministerstwo wskazuje w Ocenie Skutków Regulacji, że dane obejmują 24 funkcjonujące DWD, 162 nauczycieli oraz 111 pracowników niepedagogicznych, a projekt zakłada konieczność wypłaty odpraw z tytułu likwidacji miejsc pracy", wyliczono w przesłanym do nas piśmie.
Niepokój budzi również uzasadnienie projektu. Ministerstwo argumentuje, że obecnie DWD prowadzą głównie krótkie programy edukacyjne i dlatego nie realizują efektywnego procesu kształcenia. Jednocześnie właśnie obowiązujące przepisy definiują rolę DWD jako placówek służących organizowaniu lub wspieraniu i uzupełnianiu kształcenia, a nie zastępowaniu szkół. Krótkie pobyty edukacyjne są więc realizacją ustawowych zadań tych placówek, a nie dowodem ich zbędności. W dodatku, jak podkreślają dyrektorzy, istnieją liczne orzeczenia sądów administracyjnych wskazujące, że działalność DWD stanowi element systemu oświaty i może być prowadzona przez cały rok, a nie wyłącznie w okresie nauki szkolnej.
"Nie prosimy o przywileje. Prosimy jedynie o rzetelną debatę, wysłuchanie środowiska oraz analizę rzeczywistych skutków tej decyzji. Nie można likwidować instytucji, które od lat dobrze służą dzieciom, wyłącznie poprzez zmianę rozporządzenia i bez realnego dialogu z osobami, które codziennie wykonują tę pracę", czytamy w przesłanym do naszej redakcji piśmie.
Dyrektorzy oczekują od MEN odpowiedzi na kilka podstawowych pytań: dlaczego zamiast poprawić przepisy zdecydowano o całkowitej likwidacji Domów Wczasów Dziecięcych? Dlaczego środowisko DWD nie zostało zaproszone do rzeczywistego dialogu przed przygotowaniem projektu? Co stanie się z tysiącami dzieci, które mają już zaplanowane pobyty? Co stanie się z pracownikami tych placówek? Dlaczego nie przewidziano choćby rocznego lub kilkuletniego okresu przejściowego?
Decyzja MEN, jak podkreśla środowisko DWD, to nie jest wyłącznie problem kilkudziesięciu placówek. "To problem tysięcy dzieci, ich rodziców, nauczycieli i lokalnych społeczności, które przez wiele lat współtworzyły wyjątkowe miejsca edukacji poza murami szkoły. Nie pozwólmy, aby Domy Wczasów Dziecięcych zniknęły po cichu", apelują szefowie Domów.
Środowisko Domów Wczasów Dziecięcych przygotowało również petycję, która ma na celu nagłośnienie sprawy i zebranie poparcia społecznego dla zachowania tych placówek w systemie oświaty.
Petycja jest dostępna online i można ją podpisać pod adresem:
https://www.petycjeonline.com/petycja_w_obronie_domow_wczasow_dziecicych#a
Źródło: DWD, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X