"Plan awaryjny" Platformy w Krakowie. Niespodziewanie pojawia się nazwisko Bogdana Klicha [SONDA]
Coraz więcej wskazuje na to, że Kraków może stać się areną jednego z najpoważniejszych lokalnych przesileń politycznych ostatnich miesięcy. Referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego staje się plebiscytem nad rządami Donalda Tuska. W tle nieoczekiwanie pojawiło się nazwisko skompromitowanego byłego ministra obrony Bogdana Klicha.
Inicjatorzy referendum zdołali zebrać wymaganą liczbę podpisów, co oznacza, że procedura odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego wchodzi w decydującą fazę. Sprawa dawno przestała być wyłącznie lokalna. Uwagę na rozwój wydarzeń zwracają też ogólnopolskie ugrupowanie polityczne, traktując Kraków jako test nastrojów społecznych przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi.
Jeden z polityków Koalicji Obywatelskiej nie krył w rozmowie z Wirtualną Polską, że ewentualne powodzenie referendum mogłoby uruchomić podobne inicjatywy w innych miastach:
— Sprawa robi się poważna. Dotychczas panowało przekonanie, że nie idzie odwołać prezydenta dużego miasta. Jak padnie Kraków, pojawią się wnioski w kolejnych miastach — powiedział.
Choć w samej Koalicji Obywatelskiej nie ma pełnej jednomyślności co do realnych szans referendum, równolegle prowadzone są rozważania dotyczące możliwego scenariusza powyborczego. W tym kontekście coraz częściej niespodziewanie pojawia się nazwisko Bogdana Klicha, który według doniesień miałby zostać wystawiony jako kandydat KO na prezydenta Krakowa.
Wewnętrzne rozmowy w obozie rządzącym wskazują, że taki ruch mógłby jednocześnie rozwiązać problem napięć wokół nominacji ambasadorskich z prezydentem Karolem Nawrockim i dać władzy "nową" twarz w kolejnej kampanii:
— Co prawda rozważana jest jeszcze senator Monika Piątkowska, ale to Klich wygrałby tam w cuglach. Inteligent z Krakowa, piękny etos opozycyjny, można to okrasić opowieścią, że wrócił ze Stanów, by ratować Kraków — stwierdził polityk KO.
Ewentualne odwołanie prezydenta Krakowa miałoby znaczenie wykraczające poza granice miasta. Samorządowcy i politycy opozycji wobec obecnych władz lokalnych coraz głośniej mówią o możliwości „efektu domina”. Wskazują, że Kraków mógłby stać się symbolem obywatelskiego sprzeciwu wobec władzy Donalda Tuska.
Źródło: Republika, wp.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Konferencja o Republice
Wiadomości
SAFE jako przykrywka dla ideologicznych fanaberii? Saryusz-Wolski: Bruksela wraca do kamieni milowych