Przydacz ostro do Sikorskiego ws. Ziobry: „Nikt nie będzie wam pomagał”
Szef Biura Polityki Międzynarodowej prezydenta Karola Nawrockiego Marcin Przydacz zdecydowanie odpowiedział na słowa ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego dotyczące Zbigniewa Ziobry. Wicepremier oczekiwał, że prezydent Karol Nawrocki podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych poruszy kwestię deportacji byłego ministra sprawiedliwości. Reakcja Pałacu Prezydenckiego była natychmiastowa.
Przydacz gasi Sikorskiego
Burzę wywołała wypowiedź Radosława Sikorskiego dotycząca zbliżającej się wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w USA. Szef MSZ stwierdził, że głowa państwa powinna wykorzystać pobyt w Stanach Zjednoczonych także do poruszenia kwestii deportacji Zbigniewa Ziobry, którego ludzie Tuska chcą za wszelką cenę aresztować.
W rozmowie na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia minister spraw zagranicznych powiedział:
— Mamy kwestię osoby, która jest poszukiwana listem gończym w Polsce, która wyłudziła wizę dziennikarską od Stanów Zjednoczonych. Bardzo bym prosił pana prezydenta, aby się upomniał o to, aby Zbigniew Ziobro został pozbawiony ochrony Stanów Zjednoczonych tak, aby mógł stanąć w Polsce przed obliczem prokuratora i sędziego — mówił.
Sikorski podkreślał również, że Karol Nawrocki ma wsparcie rządu w staraniach o zwiększenie obecności wojsk amerykańskich w Polsce.
Na słowa szefa MSZ odpowiedział w mediach społecznościowych szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP Marcin Przydacz. Prezydencki minister nie szczędził krytyki pod adresem rządzącej koalicji:
— Politycy koalicji rządzącej są tak nieudolni, że muszą już apelować do prezydenta o pomoc w sprawie Zbigniewa Ziobry. Sami nie potrafią wiele, poza prześladowaniem opozycji. A teraz się okazuje, że nawet w tej sprawie apelują o pomoc — wskazał.
Przydacz dodał następnie jeszcze ostrzejszy komentarz:
— Nie, nikt nie będzie wam pomagał w waszych opresywnych działaniach. Zdecydują niezależne amerykańskie sądy. Nauczcie się na czym polega praworządność — napisał.
Rząd Donalda Tuska oraz podległa mu prokuratura przekonują, że Zbigniew Ziobro powinien wrócić do Polski, aby odpowiedzieć na stawiane mu zarzuty ws. Funduszu Sprawiedliwości i stanąć przed wymiarem sprawiedliwości. Śledczy od Waldemara Żurka zarzucają byłemu ministrowi sprawiedliwości m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz nadużywanie uprawnień w związku z funkcjonowaniem resortu. Politycy obozu rządzącego podkreślają, że każda osoba, niezależnie od pełnionej wcześniej funkcji, "powinna odpowiadać przed sądem:. Z kolei politycy PiS oceniają działania prokuratury jako motywowane politycznie i określają je mianem próby rozprawy z opozycją.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X