Prokuratura ściga współpracowników prezydenta. Bogucki mówi o „zastraszaniu urzędników”
Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki stawił się w Prokuraturze Krajowej w związku ze śledztwem dotyczącym doradców prezydenta Karola Nawrockiego. Według Boguckiego działania śledczych są próbą nacisku na głowę państwa i ingerencją w relacje między prezydentem a jego współpracownikami.
Prokuratura ściga otoczenie prezydenta
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek zlecił prokuraturze rozpoczęcie postępowania karnego dotyczącego m.in. pracowników Kancelarii Prezydenta RP. Chodzi o osoby, które "miały rekomendować prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, by nie przyjmował ślubowania od sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych wcześniej przez Sejm".
29 maja wezwanie do stawienia się w prokuraturze w charakterze świadka otrzymał szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki. Wezwania skierowano również do innych urzędników kancelarii. Niemniej, dziś w Prokuraturze Krajowej stawił się właśnie Bogucki.
Jak ocenił, sprawa została wszczęta prawdopodobnie na polecenie Waldemara Żurka.
Zobacz też: Żurek zawiesza prokuratora Janeczka. W tle... sprawa związana z TV Republiką
To jest organ wykonawczy, który próbuje w sposób absolutnie – moim zdaniem – niedopuszczalny kontrolować prezydenta RP i jego administrację, zastraszać jego urzędników, prowadzić długo godzinne przesłuchania
– wskazał szef KPRP.
W jego opinii, "to rzecz w normalnym państwie demokratycznym, państwie prawnym, niedopuszczalna - próbować wnikać w rozmowy między prezydentem a jego doradcami, urzędnikami".
Dodał: "to też jest niedopuszczalne, bo to próba wywarcia presji przez jeden organ władzy wykonawczej na głowę państwa, co jest skandaliczne, co pokazuje patologię tej władzy".
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
KO odwraca się od "tonącego" Miszalskiego. Za to Kosiniak-Kamysz apeluje w jego imieniu do Krakowian
Uznański-Wiśniewski nie gryzie się w język. Mówi o "cenzurze" i stawia poważne zarzuty prezes POLSA
Zgorzelski: robienie sobie szydery z Trumpa może zaszkodzić naszym relacjom z USA
Zajączkowska-Hernik o referendum w Krakowie: PO odcina się od Miszalskiego, rzucili go na pożarcie [SONDA]