Bruksela chce decydować o polskiej armii ws. SAFE? Konstytucjonalista nie ma wątpliwości, że to wbrew polskiemu prawu
Program SAFE uderza w fundamenty polskiej suwerenności i narusza Konstytucję RP oraz traktaty unijne. Taką ocenę przedstawił prof. Ryszard Piotrowski, jeden z najwybitniejszych polskich konstytucjonalistów.
Armia poza zakresem przekazania kompetencji
W debacie publicznej wokół unijnego programu SAFE coraz wyraźniej pojawiają się pytania o granice integracji europejskiej i realną kontrolę nad kluczowymi kompetencjami państwa. Prof. Ryszard Piotrowski w rozmowie na kanale Super Ring wskazał, że sprawa nie dotyczy wyłącznie finansów, ale wprost niepodległości Polski.
Konstytucjonalista przypomniał, że art. 90 Konstytucji RP pozwala na przekazywanie kompetencji organizacjom międzynarodowym jedynie w określonym zakresie. Jak zaznaczył, granice te zostały jasno określone w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego.
— Nie można przekazać kompetencji składających się na istotę suwerenności, a do tych kompetencji należy władza nad armią — podkreślił prof. Ryszard Piotrowski.
W tym kontekście przywołał wyrok TK z 2010 roku, który jednoznacznie wskazuje, że proces integracji europejskiej nie może prowadzić do utraty kontroli nad podstawowymi atrybutami państwowości.
Szczególne zastrzeżenia konstytucjonalisty budzi mechanizm warunkowości, powiązany z wdrażaniem programu SAFE. Jego zdaniem oznacza on realny wpływ instytucji unijnych na decyzje dotyczące polskich sił zbrojnych:
— Rozporządzenie w sprawie ogólnego systemu warunkowości mówi: o naszej armii krótko mówiąc decydować będzie Komisja i Rada. Na to nie pozwala Konstytucja — zaznaczył.
Prof. Piotrowski przypomniał również art. 26 Konstytucji RP, który stanowi, że siły zbrojne podlegają demokratycznej kontroli sprawowanej przez polskie władze:
— To znaczy, że podlegają kontroli polskiej władzy, a nie kontroli Brukseli — wyjaśnił.
W ocenie konstytucjonalisty mechanizm finansowy SAFE może prowadzić także do naruszenia zasad demokracji. Uzależnienie wypłat od decyzji Komisji Europejskiej jego zdaniem stwarza pole do politycznego nacisku.
— Komisja będzie mogła ingerować w wybory, a to wtedy nie będą wybory demokratyczne i nie będzie demokratycznej władzy — ostrzegł.
Zwrócił uwagę, że sytuacja, w której państwo musi spłacać zobowiązania finansowe niezależnie od tego, czy środki zostaną wypłacone, godzi w zasadę suwerenności narodu sprawującego władzę przez swoich przedstawicieli.
Prof. Piotrowski skrytykował również tempo procedowania przepisów dotyczących SAFE. Jak wskazał, tak poważne zobowiązania finansowe, obciążające przyszłe pokolenia, powinny być podejmowane w drodze szerokiego konsensusu politycznego.
— Jeżeli podejmujemy zobowiązanie działające na przyszłe pokolenia, to to powinno być na zasadzie ponadpartyjnej zgody, a nie na zasadzie arbitralizmu — podsumował.
Spór wokół programu SAFE pokazuje, że pytanie o granice integracji europejskiej wraca z nową siłą.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Konferencja o Republice
Wiadomości
Najnowsze
Bruksela chce decydować o polskiej armii ws. SAFE? Konstytucjonalista nie ma wątpliwości, że to wbrew polskiemu prawu
Grochmalski: szokujące jest podobieństwo przejmowania mediów w Polsce i Rosji
Terytorialsi zapraszają na przysięgę. Może wstąpisz w ich szeregi?