Przejdź do treści
22:30 Ponad 30 proc. szkół i przedszkoli w Kijowie jest bez ogrzewania po rosyjskich atakach na sieć energetyczną - poinformowała Kijowska Miejska Administracja Państwowa
22:14 Zmarł postrzelony przez francuskich żandarmów mężczyzna, który usiłował zaatakować jednego z nich przy użyciu noża pod Łukiem Triumfalnym w Paryżu
22:00 Szef wywiadu Niemiec: reakcja na ataki hybrydowe musi zaboleć Rosję
21:27 Zmarł zastępca szefa Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych – szef logistyki gen. bryg. Piotr Wagner
20:37 Szef Europejskiej Partii Ludowej: bez rozwiązania problemów następne wybory do PE wygra skrajna prawica
18:39 Hajnówka: Prezydent Karol Nawrocki zaapelował do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego o odblokowanie 15 prezydenckich projektów ustaw
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP wynoszą 550 ton i mają wartość 276 mld złotych. W 2025 roku NBP był największym nabywcą złota spośród wszystkich banków centralnych na świecie.
WAŻNE Wspieraj Telewizję Republika! Przekaż 1,5 procent podatku za pośrednictwem Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej "Salvatti.pl". Nr KRS: 0000 309 499. Cel szczegółowy: Niezależne Media SWS
WAŻNE Kluby „Gazety Polskiej” organizują Wielki Wyjazd na Monte Cassino w dniach 13–21 maja 2026. Szczegóły wielkiwyjazd.pl
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Olsztyn zaprasza na upamiętnienie Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Armii Krajowej, 14 lutego, g. 16.00, przy Obelisku Armii Krajowej (centrum miasta przed Sądem Rejonowym), Olsztyn
Wydarzenie Klub "GP" Warszawa Bielany-Żoliborz, Stowarzyszenie Solidarność Walcząca zapraszają 14 lutego o godz. 17:00 na Mszę Św. poświęconą m.in żołnierzom AK, kościół Zesłania Ducha Św., ul. Broniewskiego 44, Warszawa
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” na Twitterze zaprasza na pokój na żywo na platformie X z dziennikarzem TV Republika Jakubem Maciejewskim, 14 lutego, g. 17:00, Platforma – X.com/KlubyGP
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Warszawa, Otwock zapraszają na akcję „Zakochaj się w Polsce”, 14 lutego, godz. 12:00 przed Pałacem Prezydenckim, Krakowskie Przedmieście, a o g. 14:00 na Placu Zamkowym
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą i Robertem Bąkiewiczem, 17 lutego, g. 17, sala teatralna Kościoła pw. św .Jadwigi Królowej, os. Świętokrzyskie, Kielce
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Lębork i poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zapraszają na spotkanie z posłem Kacprem Płażyńskim, 17 lutego, g. 18.00, budynek ZWAR, ul. Krzywoustego 1, Lębork
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Pucku oraz Michał Kowalski, poseł na Sejm RP, zapraszają na spotkanie z Adamem Borowskim, 18 lutego 2026r., godz. 17:00, Harcerski Ośrodek Morski, Puck
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kędzierzyn Koźle zaprasza na koncert patriotyczny Pawła Piekarczyka, 19 lutego, g. 17, Dom Kultury "Chemik " Al. J. Pawła II, Kędzierzyn-Koźle
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Puławach zaprasza na spotkanie dot. sądów doraźnych KBW z Pawłem Wąsem, IPN, 21 lutego, g. 16.00 Hotel "Olimpic" przy ul. gen. Hauke Bosaka, Puławy
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Częstochowa zaprasza na spotkanie z dziennikarzem TV Republika, Miłoszem Kłeczkiem. 21 lutego, godz. 14:00. Aula solidarności ul. Łódzka 8/12, Częstochowa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Brańsk zaprasza na spotkanie z Tobiaszem Bocheńskim, wiceprezesem PiS, posłem do PE, 21 lutego, g. 17.00, Aula Wyższej Szkoły Ekonomicznej, ul. Zwycięstwa 14/3, Białystok
Wydarzenie Klub „GP” w Bytomiu zaprasza na spotkanie. Gość: poseł Wojciech Szarama. 23 lutego, godz. 17, sala przy parafii WNMP ul. ks. Koziołka 3
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z red. Adrianem Klarenbachem, 23 lutego, godz. 18, ul. Wojska Polskiego 128, Aleksandrów Łódzki
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Łomży zaprasza na spotkanie otwarte z Markiem Jakubiakiem, 24 lutego, godz. 17, Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego, ul. Krzywe Koło 9, Łomża
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Środa Śląska zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, Robertem Bąkiewiczem, Oskarem Kidą, Jackiem Wroną, 24 lutego, g. 18.00, Hotel Arden, ul. Wrocławska 86, Środa Śląska
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Warszawie zaprasza na koncert piosenek patriotycznych poświęcony Żołnierzom Wyklętym w wykonaniu Pawła Piekarczyka, 25 lutego, g. 18.00, Stowarzyszenie Wolnego Słowa, ul. Marszałkowska 7, Warszawa
Wydarzenie Łódzkie Kluby "Gazety Polskiej" i poseł Agnieszka Wojciechowska van Heukelom zapraszają na spotkanie z posłami: Dariuszem Mateckim i Mariuszem Goskiem - 28 lutego, godz. 16:00, ul. Piotrkowska 143, Łódź
Wydarzenie Klub "GP" Warszawa Bielany-Żoliborz zaprasza na Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. 28 lutego, godz. 12:00 msza św. w intencji Żołnierzy Wyklętych, Kościół pw. Dzieciątka Jezus, ul. Czarnieckiego 15, Warszawa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Pleszewie zaprasza na spotkanie otwarte z redaktorem naczelnym "Gazety Polskiej" i prezesem Republiki, Tomaszem Sakiewiczem. 4 marca, godz. 18:00, Zajezdnia Kultury, Kolejowa 3, Pleszew
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP urosną do 700 ton, a Polska znajdzie się na liście TOP 10 z największymi zasobami złota.

Prezydent Duda otwarcie: Ja w ogóle nie boję się Niemiec. Jestem zresztą mężem germanistki!

Źródło: fot. Andrzej Hrechorowicz / KPRP

Wywiad z Prezydentem Andrzejem Dudą dla "Polskiego Przeglądu Dyplomatycznego".

Panie Prezydencie, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych wznawia „Polski Przegląd Dyplomatyczny”. Nasze pismo nawiązuje do tradycji „Przeglądu Dyplomatycznego” wydawanego od 1919 r. w niepodległej II Rzeczypospolitej. Chcemy, aby tak jak w latach 2001–2012, było to forum rzetelnej i mądrej debaty nad miejscem Polski w świecie i polską polityką zagraniczną oraz stojącymi przed nią wyzwaniami. Dziękuję, że Pan Prezydent zgodził się udzielić nam wywiadu.

Cieszę się, że „Polski Przegląd Dyplomatyczny” powraca. To było w końcu ważne forum refleksji na temat polskiej polityki zagranicznej. Być może są w Polsce środowiska, a nie wątpię, że nie brakuje ich poza Polską, które rozważań na ten temat nie potrzebowały i nie potrzebują. Być może uważają, że ktoś inny powinien myśleć za nas. Ja się z tym podejściem fundamentalnie nie zgadzam. Dlatego życzę „Polskiemu Przeglądowi Dyplomatycznemu” sukcesów.

Bardzo dziękujemy. Zacznijmy od sprawy najważniejszej: od polskiej racji stanu. Jak dziś powinniśmy ją rozumieć? 

Pamiętajmy, że w tym pojęciu ukryte jest de facto pytanie o sens istnienia państwa. Po co istnieje niepodległa i suwerenna Polska? Odpowiedź jest prosta i oczywista – własne, niepodległe i suwerenne państwo stwarza Polakom najlepsze warunki do życia. W przeszłości odmawiano nam takiego państwa. Odmawiano nam bezpieczeństwa, prawa do własnej kultury, do edukacji, do języka – bywało, że staliśmy przed groźbą zagłady całej naszej narodowej wspólnoty. Niejednokrotnie w przeszłości odmawiano nam prawa do samodzielnego decydowania o własnym losie. Nasze doświadczenie sprawia, że polska racja stanu to nieprzerwana troska o zapewnienie Polakom możliwie najlepszych warunków do rozwoju. Dodam też, że w demokracji to wyniki wyborów decydują, któremu z obozów politycznych powierza się wykonywanie polskiej racji stanu. Dziś jest to Prawo i Sprawiedliwość.

W takim razie, co obecnie jest największym wyzwaniem dla realizowania polskiej racji stanu?

Dziś, gdy podważane są fundamenty pokojowego współistnienia narodów, a rozwarstwienie i wykluczenie społeczne podsycają polityczny radykalizm, Polacy nade wszystko potrzebują obrony pokoju na świecie. Nie da się tego osiągnąć bez dbania o powszechne poszanowanie prawa międzynarodowego. Dlatego musimy wzmacniać bezpieczeństwo nasze i naszych sojuszników. Potępiać wojny jako instrument realizacji aspiracji terytorialnych i politycznych. Aby zaś móc to skutecznie czynić, musimy budować Polskę silną i sprawiedliwą, to znaczy rozwijającą się w sposób zrównoważony, a nie wyspowy lub elitarny.

Koniunktura międzynarodowa ostatnio znacznie się pogorszyła... 

To prawda. Żyjemy w bardzo niepewnym świecie. Naszą sytuację można porównać do żeglowania po wzburzonym morzu. To może jeszcze nie sztorm ani szkwał, ale wiatr łamie wokół nas maszty. Grozi nam dryf. Możemy weń wpaść ze względu zarówno na zbyt wysoką falę, czyli warunki zewnętrzne, jak i na własne zaniechania, lenistwo lub też bezrefleksyjne przyjmowanie rozwiązań suflowanych nam z zewnątrz. Musimy działać. To oznacza także tworzenie skutecznych instrumentów. Działanie nasze może się tu i ówdzie nie podobać, ale cóż. W polityce nie chodzi o to, aby się wszystkim podobać. Politycy „dostosowywacze”, którzy głoszą jedynie hasła „adaptacji”, w istocie rzeczy są konformistami. Tłustymi kotami zadowolonymi z własnego statusu. Polska zaś potrzebuje polityków głodnych sukcesu naszej Ojczyzny. Proszę zapytać Polaków, czy są zadowoleni z własnego stanu posiadania i perspektyw. Dowie się Pan czegoś o polskim potencjale. Polacy potrzebują polityków ambitnych, niebojących się reform i zmian. Musimy o nich zadbać i działać na rzecz własnych, polskich interesów. Przy czym musimy szukać takich środków, które pomogą stworzyć synergię z wysiłkami innych uczestników międzynarodowej polityki. Zwłaszcza w regionie. Rozumianym szeroko, także jako cały kontynent. Mottem polskiej polityki zagranicznej zawsze powinna być zasada: „Nic o nas bez nas!”

To hasło zna nawet kilku amerykańskich prezydentów… Jak Pan Prezydent widzi jego praktyczne zastosowanie?

Tej zasady nie wolno redukować do postulatu wobec innych, aby łaskawie raczyli uwzględnić nasze istnienie, poglądy i interesy. Na to nigdy nie będzie mojej zgody. Uważam, że powinniśmy to hasło rozumieć jako obowiązek polityki czynnej, aktywnego wpływania na to, co eksperci nazywają środowiskiem międzynarodowym. Dla prowadzenia naszej samodzielnej polityki zagranicznej i gospodarczej.

A jeśli ktoś uzna naszą samodzielność za konkurencję?

No właśnie… Albo że nasz udział w obronie pokoju w Europie nie jest mu akurat na rękę? Wtedy nie możemy przecież zrezygnować, lecz musimy bronić bezpieczeństwa własnego i naszych sojuszników innymi środkami! Bo nikt, żaden „format”, nie zwalnia nas z realizacji naszej wizji bezpiecznej Polski. Podobnie rzecz się ma z polityką gospodarczą. Jesteśmy członkiem Unii Europejskiej, ale ona jest instrumentem naszej polityki, która musi być suwerenna. Instytucje europejskie nie mogą abstrahować od polskich interesów gospodarczych, które są pochodną interesów ekonomicznych milionów polskich rodzin. Jeżeli będziemy mieli z taką sytuacją w UE do czynienia, to na pewno nie będziemy milczeć i będziemy działać.

Czyli?

Albo zmienimy ludzi, którzy tymi instytucjami kierują, albo będziemy budować koalicje na rzecz takiej zmiany kształtu instytucjonalnego Unii, aby funkcja służebna instytucji europejskich wobec państw członkowskich i ich demokratycznych władz nie mogła być ignorowana.

To są środki polityczne, którymi możemy wzmacniać pozycję Polski doraźnie. Ale jak to robić długofalowo?

Podstawowym instrumentem musi być nasza gospodarka i rodzimy przemysł. Polska to jedno z najbardziej dynamicznych społeczeństw Europy, głodnych sukcesu i coraz bardziej wierzących w swój ogromny potencjał. Z podziwem patrzę na dzisiejszych dwudziesto- i trzydziestolatków, którzy nie mają żadnych kompleksów, gdy patrzą na siebie i swoich rówieśników z innych krajów. Cechuje ich determinacja i ambicja. Nasza polityka musi umieć wykorzystać ten potencjał. W żadnym wypadku nie wolno go zmarnować! Dlatego Polska potrzebuje przede wszystkim własnych, zdolnych do konkurowania na rynkach światowych, wielkich przedsiębiorstw, które pozwolą rozwinąć skrzydła wchodzącym na rynek pokoleniom Polek i Polaków. Żadne demokratyczne państwo nie zbudowało swojej silnej międzynarodowej pozycji bez własnych silnych koncernów. Siła międzynarodowego oddziaływania, a więc także siła dyplomacji, w znacznym stopniu odzwierciedla siłę gospodarki.  

Sądzę, że z tym poglądem zgodzi się większość naszych czytelników. Co jednak należy robić, aby nie skończyło się na powszechnym konsensusie… bez praktycznych konsekwencji? Z pisaniem strategii nigdy nie było w Polsce problemów, co innego z terminowym opracowaniem konkretnych ustaw lub regulaminów…

Wizje są pochodną aspiracji. Mobilizują. Teraz chodzi o zmianę paradygmatu. Do tej pory myśleliśmy o naszych relacjach gospodarczych z każdym wysoko rozwiniętym krajem w ten sposób: „Ile ten kraj może zainwestować w Polsce? Jakie firmy możemy zachęcić do utworzenia u nas swoich filii? Jakie produkty nam sprzedadzą?”. A tymczasem to nasze przedsiębiorstwa powinny rozszerzać swoją działalność, to one powinny inwestować za granicą i otwierać swoje filie. Musimy sami zacząć myśleć o Polsce już nie jako o miejscu „atrakcyjnym dla inwestorów”, tylko jako o kraju, który sam jest atrakcyjnym inwestorem. Jeżeli chcemy prowadzić aktywną politykę zagraniczną, musimy nastawić się w większym stopniu na promowanie polskich firm, polskich marek, polskiej myśli technologicznej. Rosnący potencjał gospodarczy powinien stanowić polską soft power, ułatwiać nam oddziaływanie na świat zewnętrzny.

W państwie demokratycznym polityka zagraniczna państwa wykuwa się w ogniu debaty publicznej. W jaki sposób należy ją prowadzić?

Istotne są tu trzy zasady. Po pierwsze, elity polityczne, uczestnicy sporu o politykę, muszą w swoich działaniach uwzględniać rację stanu. To oznacza, że niektóre sprawy wyłącza się z pola politycznej konkurencji, jeśli nawet ich upolitycznienie mogłoby przynieść doraźne korzyści wewnątrzpolityczne.

Jakiś przykład? 

Proszę bardzo! Nie powinniśmy przyzwalać na atakowanie wysiłków na rzecz obrony pokoju i wzmocnienia bezpieczeństwa Polski. Tymczasem przy okazji szczytu NATO w Warszawie pojawiały się głosy, że dla obozu politycznego konkurującego z obecnym rządem byłoby lepiej, gdyby szczyt ten w Warszawie się nie odbył lub aby zakończył się spektakularnym fiaskiem. A przecież szczyt był instrumentem wzmacniania polskiego bezpieczeństwa! Autorzy tego sposobu myślenia byliby więc gotowi zaakceptować nieszczęście dla Polski, jeśli tylko przybliżyłoby to ich do przejęcia władzy. Takie zachowanie to niegodziwy atak na żywotny interes Polaków, a więc brutalny polityczny faul.

Być może to wynik emocji, a nie jakiejś politycznej kalkulacji? 

Gdy mówimy o polityce zagranicznej państwa i jego żywotnych interesach, polityczne zacietrzewienie zazwyczaj jest szkodliwe. Dlatego druga zasada, którą powinniśmy się kierować w debacie publicznej nad naszą polityką zagraniczną, to unikanie angażowania emocji. Musimy zawsze trzeźwo oceniać, co najlepiej będzie służyć interesom Polski dziś i w przyszłości. Polityka zagraniczna nie może być więc niewolnikiem naszych ocen historycznych. Wyciągajmy z historii lekcje. Najważniejszą z nich jest to, że Polska powinna unikać politycznej izolacji. Jesteśmy najsilniejszym państwem w regionie, dlatego ponosimy największą odpowiedzialność za jego bezpieczeństwo. To oznacza, że musimy być stale zdolni do budowania regionalnej wspólnoty interesów. Tu emocje nie mogą brać góry nad pragmatyzmem. Blizny z przeszłości odgrywają w naszym dyskursie dużo istotniejszą rolę niż w innych krajach, to poniekąd naturalne. Ale ważne jest połączenie pamięci i zdolności do tworzenia współczesności bez bagażu emocji, które wykluczałyby racjonalną kalkulację polityczną.

A trzecia zasada?

Polityka zagraniczna nie może być dyktowana przez kompleksy, a już zwłaszcza kompleks niższości. Nigdy nie należy przeceniać swojej pozycji i siły, ale też nie wolno dać sobie wmówić, że w zasadzie na nic nie mamy wpływu i nic od nas nie zależy. Musimy mieć inicjatywę.

Ale zdolność do inicjatywy wymaga odpowiedniego politycznego potencjału. Jak go generować?  

Jednym z filarów naszej suwerenności i silnej pozycji Polski w Europie powinna być ścisła współpraca ze wszystkimi krajami Europy Środkowej i Wschodniej. Nigdy nie ukrywałem, że podążam śladami Lecha Kaczyńskiego, który uważał, że dobre przyjazne stosunki z innymi państwami regionu pomagają Polsce realizować jej interesy. Ja osobiście chciałbym, abyśmy w ramach współpracy regionalnej skupili się nie tylko na polu stricte politycznym, ale i na sprawach gospodarczych. Służy temu właśnie idea współpracy grupy państw Trójmorza (Adriatyk – Bałtyk – Morze Czarne). Stąd nacisk na rozwój infrastruktury na osi Północ–Południe. Wzmocniona współpraca regionu potrzebuje też wielkich projektów, przynoszących korzyści wszystkim. Dlatego chciałbym, aby jej wynikiem było między innymi powstanie superszybkiej kolei łączącej Tallin z Dubrownikiem, z  odgałęzieniami do Wiednia, Kijowa, Bukaresztu, Sofii i Belgradu. Tego rodzaju kolei w tej części Europy brakuje. Idea wzmocnienia potencjału gospodarczego Trójmorza przyświecała także mojemu udziałowi w szczycie 16 + 1 w chińskim Suzhou.

Zdarza się, że o współczesnych aspiracjach mówimy, używając terminów z przeszłości. Czy tradycja polskiej myśli politycznej powinna mieć aż tak bezpośrednie zastosowanie?

Musimy pamiętać, że polityka zagraniczna to jest dynamiczny proces, a Polska nie narodziła się wczoraj. Nigdy nie jest tak, że zaczyna się pracę od zera. Zawsze jest element kontynuacji. Tym bardziej gdy mówimy o myśli politycznej. Oczywiście, nie chodzi tu o proste kopiowanie dawnych koncepcji, lecz o czerpanie z najlepszych tradycji. Warto więc stale inspirować się podejściem do spraw międzynarodowych księcia Adama Jerzego Czartoryskiego, Romana Dmowskiego czy Juliusza Mieroszewskiego, wybitnych nauczycieli realizmu w myśleniu o polskiej polityce zagranicznej. Żyli w różnych czasach. Wywodzili się z różnych tradycji ideowych, lecz łączyła ich miłość do Ojczyzny i pragnienie, aby nie trwoniła ona swego potencjału na sprawy z góry przegrane lub nieistotne. Wszyscy trzej przekonywali, że Polacy muszą zjednywać sobie sojuszników, myśleć strategicznie i trzeźwo dowodzić własnych racji. Cechowała ich także umiejętność spojrzenia na codzienną polityczną szamotaninę z lotu ptaka. Także dziś to niezwykle cenna umiejętność. Uczmy się jej, odwołując się do najlepszych tradycji polskiej myśli politycznej. 

W tym numerze PPD zadajemy wybitnym praktykom polskiej polityki europejskiej pytanie, jakiej dziś Europy potrzebujemy? A jaka odpowiedź jest Panu najbliższa?

Potrzebujemy Europy silnej i bezpiecznej, dobrze współdziałającej ze Stanami Zjednoczonymi. Większość liderów, z którymi się spotykam, jest zaniepokojonych faktem, że wśród Europejczyków został zasiany lęk. Niemcy, Francuzi, Hiszpanie, Grecy boją się o swoją zawodową przyszłość i o przyszłość swoich dzieci. Boją się terroru na ulicach miast. Boją się imigrantów. To najlepsza pożywka dla populistów – i z lewa, i z prawa. Musimy ten lęk przezwyciężyć. To wymaga przywództwa mającego mandat demokratyczny i społeczne poparcie. Uważam, że reforma Unii Europejskiej i zmiana traktatów będą nie do uniknięcia, a odpowiedzialność za przebudowę Unii spadnie na przywódców państw członkowskich. Ci, którzy kwestionują konieczność reformy traktatów, opierają swoje myślenie na typowej dotąd postawie: „Jakoś to będzie”. We Francji ostatecznie zwycięży więc europejski rozsądek, a w Niemczech pokonani zostaną antyeuropejscy radykałowie. Antyestablishmentowe nastroje w Europie, jak same powstały, tak same wygasną. Mam wrażenie, że tym razem choroby integracji europejskiej same nie miną. Być może potrzebny będzie instytucjonalny wstrząs, aby wszyscy sobie to uświadomili. Mogą go przynieść na przykład kolejne wybory do Parlamentu Euro

prezydent.pl

Wiadomości

USS Gerald R. Ford

Armia USA się szykuje. Kwestia dwóch tygodni. Największy tam płynie

Żurek ma problem, kiedy pytanie pada nie z tej strony, co powinno

Zaatakował żandarma pod Łukiem Triumfalnym w Paryżu. Nie żyje

Jednomyślna decyzja Sejmu w sprawie olimpijczyków

Akt oskarżenia przeciwko byłej mistrzyni świata. 13 zarzutów i ponad 100 tys. zł strat

Nieustający spór o program SAFE. Woś: to KPO 2.0, Polska będzie na smyczy

Mark Rutte: 65 tys. rosyjskich żołnierzy zginęło w dwa miesiące

Przywódca Niemiec zastanawia się nad listą nacisków na Donalda Trumpa

Pomysły Żurka dot. walki z uprzedzeniami mogą zagrozić wolności słowa [SONDA]

Przydacz w BBC o obawach dot. SAFE: narzędzie wywierania wpływu

Kaczyński do członków partii: takie zachowania szkodzą Polsce i PiS

Nie żyje Bożena Dykiel. Serialowa ekipa opublikowała poruszający wpis

Jelonek do Tuska: będziemy jeszcze gorsi. Co miał na myśli dziennikarz Republiki?

Prezydent Nawrocki w Hajnówce: żołnierze wciąż czekają na przeprosiny

Zachód obawia się wojny, ale nie chce płacić więcej na zbrojenia

Najnowsze

USS Gerald R. Ford

Armia USA się szykuje. Kwestia dwóch tygodni. Największy tam płynie

Akt oskarżenia przeciwko byłej mistrzyni świata. 13 zarzutów i ponad 100 tys. zł strat

Nieustający spór o program SAFE. Woś: to KPO 2.0, Polska będzie na smyczy

Mark Rutte

Mark Rutte: 65 tys. rosyjskich żołnierzy zginęło w dwa miesiące

Friedrich Merz

Przywódca Niemiec zastanawia się nad listą nacisków na Donalda Trumpa

Żurek ma problem, kiedy pytanie pada nie z tej strony, co powinno

Zaatakował żandarma pod Łukiem Triumfalnym w Paryżu. Nie żyje

Jednomyślna decyzja Sejmu w sprawie olimpijczyków