Tuska cena benzyny zbliżająca się do 8 zł nie przestrasza. Cóż się dziwić, przy takich dochodach!
O benzynie za 5,19 za litr nikt już w Polsce Tuska nie słyszy. Ten konkret "naszego premiera" okazał się, jak to zwykle w jego przypadku, dość tandetnym kłamstwem. Teraz, gdy cena paliwa zbliża się do 8 złotych za litr, Donald Tusk nie traci jednak dobrego humoru. Ale kto by go tracił przy takich dochodach!
"Nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy", stwierdził niedawno Tusk pytany o ewentualny powrót rządowego programu Ceny Paliwa Niżej (CPN). Podkreślił, że wytrzymałość budżetu "też ma swoje granice".
Jak podaje portal autocentrum.pl, średnie ceny paliw w Polsce wynoszą obecnie: 7,06 zł (95), 7,84 (98), 7,33 (ON), 7,50 (ON+) i 2,99 (LPG). Wszystko więc wskazuje na to, że bariera 8 zł za litr zostanie wkrótce przekroczona, co jednak "naszemu premierowi" nie psuje w żaden sposób humoru.
I nie ma się czemu dziwić, gdy zapoznamy się z oświadczeniem majątkowym Tuska - za rok 2025. Dokument pokazuje, ile ten "mąż stanu" zarobił z pensji, diety parlamentarnej, trzech emerytur i praw autorskich.
Jak skrupulatnie rozgranicza portal BNBN.pl (za którym podajemy składniki dochodów polityka), Donald Tusk ma płacone i w złotówkach i w euro. Wyliczmy więc, co wpłynęło mu w zeszłym roku na konto i z jakiego tytułu: wynagrodzenie w KPRM - 294 977,52 zł; dieta parlamentarna - 47 603,76 zł; emerytura z ZUS - 144 423,77 zł; emerytura z Komisji Europejskiej - 71 282,78 euro; emerytura z Belgii - 2 504,50 euro, prawa autorskie - 11 625,33 zł; odsetki od oszczędności - 181 euro.
Panu Tuskowi można pogratulować gaży, zwłaszcza tej płynącej z udziału w pracach sejmowych. W zasadzie słowo "pracach" należałoby ująć w cudzysłów, gdyż pan Tusk jeżeli w czymś jest rzeczywistym rekordzistą, to w absencji parlamentarnej. Według podsumowań dotyczących jego zeszłorocznej aktywności (albo raczej - jej braku), Tusk miał opuścić 1140 głosowań, co w jego wyliczeniu stanowi 64 procent całości. Prezentuje się to szczególnie dobitnie, gdy zestawić absencję Tuska z absencjami sejmowymi poprzedniego premiera - Mateusza Morawieckiego. Obecny premier w jednym roku opuścił więcej głosowań niż jego poprzednik w całym czteroletnim okresie sprawowania funkcji. Dane te (podajemy je za pl.wikinews.org) opublikował analityk Radosław Karbowski.
Być może wynika to z faktu, że Tusk, jak sam przyznał jeszcze przed wyborami sejmu po prostu nie lubi. Podobnie, jak mogliby zauważyć złośliwi, żadnej innej pracy.
Jak podsumował poprzednią kadencję "naszego premiera" premier Morawiecki: "bardzo często przyjeżdżał do pracy w poniedziałek, często po południu, a wyjeżdżał już w czwartek".
Źródło: Republika, autocentrum.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Tuska cena benzyny zbliżająca się do 8 zł nie przestrasza. Cóż się dziwić, przy takich dochodach!
Pijany wsiadł za kółko, spowodował kolizję, a jazdę zakończył na przydrożnym drzewie
„Lex szarlatan" na biurku Prezydenta - Ordo Iuris apeluje o weto