Politycy PiS w Parlamencie Europejskim: zablokowanie umowy z Mercosurem możliwe przez odwołanie von der Leyen
Europosłowie Prawa i Sprawiedliwości zapowiadają twardą walkę o zablokowanie umowy handlowej UE–Mercosur. Ich zdaniem jedyną skuteczną drogą jest odwołanie przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen.
Atak na europejskie rolnictwo
Parlament Europejski poparł wniosek o skierowanie umowy handlowej między Unią Europejską a państwami Mercosuru do Trybunału Sprawiedliwości UE. Za było 334 europosłów, przeciw 324, a 10 wstrzymało się od głosu. Jak podkreślają politycy PiS, większość była możliwa dzięki ich głosom.
Szef delegacji PiS w Parlamencie Europejskim Adam Bielan nie krył, że to jedynie pierwszy krok do zatrzymania złego prawa:
— Ale to nie rozwiązuje problemu w sytuacji, gdy Ursula von der Leyen dalej będzie się upierać przy bardzo wątpliwej od strony prawnej, od strony traktatowej decyzji o tym, żeby umowa handlowa z Mercosurem weszła w życie mimo braku ratyfikacji przez Parlament Europejski oraz parlamenty krajowe, narodowe — powiedział Bielan.
Zdaniem europosłów PiS kluczowe jest jutrzejsze głosowanie nad wnioskiem o odwołanie przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen:
— Dzisiaj jedynym sposobem na trwałe zablokowanie tej bardzo szkodliwej, nie tylko z punktu widzenia rolników, ale całej Unii Europejskiej, umowy handlowej jest odwołanie Ursuli von der Leyen ze stanowiska— podkreślił.
Polityk zapowiedział, że delegacja PiS poprze wniosek i zapowiedział sprawdzian wiarygodności dla europosłów KO i PSL.
Europoseł Waldemar Buda zwracał uwagę, że kluczowe znaczenie może mieć też decyzja Rady UE:
— My o to wnosimy i tego żądamy. Kto jest przeciwny? Dwie osoby, dwoje Niemców, czyli Ursula von der Leyen i kanclerz Friedrich Merz — mówił Buda, zapowiadając poparcie dla wniosku o odwołanie szefowej KE.
Podczas konferencji prasowej PiS odniósł się również do kwestii wsparcia dla Ukrainy. Adam Bielan poinformował, że delegacja prawicy poparła przekazanie 90 mld euro pożyczki dla tego państwa, mimo zastrzeżeń do mechanizmu jej finansowania:
— Przy wszystkich zastrzeżeniach, które mamy do tego mechanizmu, zdecydowaliśmy się ostatecznie go poprzeć, bo uważamy, że kwestia zagrożenia ze strony Rosji jest dla nas ważniejsza — zaznaczył.
Z kolei Maciej Wąsik przypomniał o zamrożonych w Polsce rosyjskich aktywach:
— Według informacji, jakie podawał jeden z polityków z kierownictwa MSWiA w zeszłym roku, wartość tych aktywów to jest 1,3 miliarda euro — powiedział, wskazując, że to one powinny zostać wykorzystane na polski wkład w pomoc dla Ukrainy.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X