Collegium Intermarium zostało ostatecznie zniszczone przez ekipę Tuska
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego poinformowało o likwidacji Collegium Intermarium, przypisując zarazem tę Uczelnię Instytutowi Ordo Iuris. Instytut przypomina, że od drugiej połowy 2024 r. nie odpowiada za Collegium, którą to uczelnię działania rządu Tuska doprowadziły do kryzysu.
Instytut Ordo Iuris wspierał powstanie uczelni – jednak od drugiej połowy 2024 r. nie ma z nią żadnego związku, bo pod bezprawną presją rządu przeszła ona wówczas w ręce przedsiębiorców sektora szkolnictwa wyższego. Do 2024 r. uczelnia rozwijała się zgodnie z założeniami: skorzystało z jej oferty ponad 400 osób, zorganizowała ponad 30 konferencji i seminariów, a wykładali na niej naukowcy z ośmiu państw trzech kontynentów.
W styczniu 2024 r. uczelnia trafiła na tzw. czarną listę Sienkiewicza. Potem przyszły kontrole, bezprawne wstrzymanie finansowania badań, zrealizowane groźby Ministra Sprawiedliwości. W obliczu wyraźnej woli rządu Donalda Tuska, aby doprowadzić do zamknięcia Collegium Intermarium, studenci stacjonarni zostali zabezpieczeni latem 2024 r. – wszyscy mogli kontynuować studia na innych uczelniach
Ordo Iuris przypomina, że Uczelnia od początku była pomyślana jako ośrodek elitarny i małoliczny, wzorowany na amerykańskim Thomas Aquinas College i oksfordzkim Magdalen College – stawiający na tutoring, a nie na masowy nabór. W ciągu trzech lat z jej oferty skorzystało ponad 400 osób. Prowadziła jednolite studia magisterskie na kierunku prawo, anglojęzyczne studia LL.M. in Human Rights, a także studia podyplomowe i kursy – od zarządzania oświatą i historii sztuki po retorykę, studia tomistyczne i łacinę. Zorganizowała ponad 30 konferencji i seminariów naukowych, a wykłady prowadzili także naukowcy ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Japonii, Grecji, Litwy, Serbii, Francji i Węgier.
Atak rozpoczął się pod koniec stycznia 2024 r. Ujawnione wówczas pismo Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, wysłane „na wniosek kierownictwa MKiDN” kierowanego przez Bartłomieja Sienkiewicza, nakazywało narodowym instytucjom kultury przekazanie informacji o wszelkich umowach i przepływach finansowych z kilkudziesięcioma wskazanymi podmiotami należącymi do kręgów konserwatywnych lub chrześcijańskich. Na liście – m. in. obok Caritas Polska, czy Instytutu Ordo Iuris (który, ku zdziwieniu autorów listy, nie otrzymał nigdy żadnej dotacji publicznej, gdyż utrzymuje się wyłącznie z darowizn) – znalazły się zarówno Collegium Intermarium, jak i jego podmiot założycielski, Fundacja Edukacja do Wartości.
Ordo Iuris przypomina o szykanach koalicji 13 grudnia zastosowanych wobec Collegium. "Wstrzymano wypłaty środków na programy badawcze mimo obowiązujących umów z ministerstwem. Uruchomiono kontrolę ośmiu programów badawczych, rozszerzoną w październiku 2024 r. o kolejny obszar. Polska Komisja Akredytacyjna przeprowadziła nadzwyczajną kontrolę w okresie wakacyjnym – gdy nie odbywały się zajęcia, których jakość miała oceniać. Państwowa Agencja Inwestycji i Handlu (PAIH), właściciel wynajmowanej przez Collegium Intermarium siedziby przy ul. Bagatela 12 w Warszawie, odmówiła doprowadzenia lokalu do stanu zgodnego z wymogami dla placówek edukacyjnych – mimo że uczelnia zainwestowała w remont ponad 600 tys. zł – podniosła czynsz, a w sierpniu 2024 r. wypowiedziała umowę najmu (Collegium Intermarium opisało ten spór w listopadzie 2024 r. w specjalnym oświadczeniu). Sponsorzy zaczęli wycofywać wsparcie w obawie przed represjami", czytamy na stronie Ordo Iuris.
Skutkiem tych działań było załamanie finansowe i organizacyjne uczelni. W drugiej połowie 2024 r. Collegium Intermarium oraz założycielska fundacja Edukacja do Wartości przeszły w ręce przedsiębiorców sektora szkolnictwa wyższego. Od tego momentu ani Instytut Ordo Iuris, ani osoby z nim związane nie mają żadnego wpływu na funkcjonowanie fundacji i uczelni i nie odpowiadają za ich działalność ani sprawozdawczość.
"Wszystkie zaniedbania wyliczane dziś w uzasadnieniu decyzji ministra – brak sprawozdań, nieaktualne dane w systemie POL-on, brak strony podmiotowej BIP – dotyczą okresu, w którym uczelnią zarządzały już inne podmioty. Przytaczana przez media liczba studentów pochodzi wyłącznie z rejestru studentów jednolitych studiów magisterskich i nie obejmuje słuchaczy studiów podyplomowych, LL.M. i kursów, stanowiących większość osób korzystających z oferty uczelni. Najważniejsze jest jednak to, że studenci nie zostali pozostawieni sami sobie: już latem 2024 r. uczelnia wsparła ich starania o kontynuowanie nauki w innych ośrodkach akademickich. Wszyscy zostali zabezpieczeni i mogli kontynuować studia", podkreśla Ordo Iuris.
Jak zauważa Instytut, w normalnych warunkach Collegium Intermarium rozwijałoby się stopniowo – jako niewielki, ale rozpoznawalny w Europie Środkowej ośrodek klasycznej edukacji prawniczej. Zamiast tego stało się przedmiotem skoordynowanego nacisku aparatu państwa: ministerstwa kultury, Prokuratora Generalnego, agencji rządowej i organów kontrolnych. "Przypisywanie dziś Instytutowi Ordo Iuris odpowiedzialności za stan uczelni, którą władza sama doprowadziła do kryzysu i która od ponad dwóch lat pozostaje w obcych rękach, jest nierzetelne. Fakty są jawne i udokumentowane – opisywaliśmy je publicznie już wtedy, gdy proces niszczenia uczelni trwał", podaje Ordo Iuris.
Źródło: Ordo Iuris, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Prezes PiS alarmuje: to, co dzieje się w AWS, jest próbą generalną przed atakiem na Trybunał Konstytucyjny
Zmarła Barbara Tokarska „Jola”, uczestniczka Powstania Warszawskiego
Trwa atak na demokrację. Co w tym czasie pokazują prorządowe telewizje?