Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
22:27 UE: we wtorek delegacja talibów w Brukseli, Belgia wydała wizy jednodniowe
22:01 USA: Trump gratuluje zwycięzcy wyborów prezydenckich w Kolumbii i liczy na współpracę
21:30 Prezydent Nawrocki przybył do Turcji, spotka się z Erdoganem i odwiedzi polskich żołnierzy w Incirliku
20:54 Podlaskie: areszt dla ojca, który rzucił sześciomiesięcznym synem o podłogę
20:23 Leśkiewicz: w poniedziałek Kancelaria Prezydenta odebrała Order Orła Białego odesłany przez Zełenskiego
19:47 USA: sekretarz stanu USA Marco Rubio uda się we wtorek do państw Zatoki Perskiej
19:10 „FT”: brytyjski rząd chce, by YouTube i Meta promowały newsy nadawców publicznych
18:33 Przydacz: prezydent nie wybiera się do Gdańska na Konferencję na rzecz Odbudowy Ukrainy
18:08 USA: Alan Greenspan, „maestro” Fed z niejednoznacznym dorobkiem
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Klub "GP" Kościerzyna zaprasza na spotkanie z posłami Janem Krzysztofem Ardanowskim, Dorotą Arciszewską-Mielewczyk oraz Diecezjalnym duszpasterzem rolników, ks. Zbigniewem Wysiecki - 22.06 godz. 18 Hala "Sokolnia" ul. Sikorskiego 1C, Kościerzyna
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub Gazety Polskiej zaprasza na spotkanie autorskie z Bronisławem Wildsteinem 24 czerwca o godz. 17 w Mediatece ul. Szegedynska 13A Warszawa
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Wejherowie oraz poseł Michał Kowalski zapraszają na spotkanie z Posłami na Sejm RP Małgorzatą Wassermann oraz Jarosławem Krajewskim w dniu 24 czerwca 2026 r. na godz. 17.30 do Wejherowa do Pałacu Przebendowskich, ul. Zamkowa 2a
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Skarżysko-Kamienna zaprasza na spotkanie "Czas Polski. Program Polaków" z poseł Agatą Wojtyszek 24 czerwca, godz. 17:00 w Suchedniowskim Ośrodku Kultury Kuźnica ul. Bodzentyńska 18
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" z Białegostoku i Brańska zapraszają na protest przeciwko paktowi migracyjnemu, który odbędzie się 25 czerwca o godz. 15:00 przed Urzędem Marszałkowskim Województwa Podlaskiego przy ul. Skłodowskiej-Curie 14 w Białymstoku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Międzyrzeczu zaprasza na spotkanie z historykiem Jarosławem Palickim na temat: "Poznański Czerwiec'56 i postalinowska Europa". 25 czerwca o godz. 17.00, Muzeum w Międzyrzeczu
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Bartoszycach zaprasza na spotkanie z mec. Andrzejem Śliwką, Posłem na Sejm RP. Spotkanie odbędzie się 26 czerwca o godz. 19:00 w „Przystanku” przy Placu Dworcowym 1 w Bartoszycach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Targ zaprasza na spotkanie z Jakubem Maciejewskim, dziennikarzem TV Republika 28 czerwca, godz. 16:00 Restauracja "Kaprys" ul. Sokoła 3, Nowy Targ
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Elblągu zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą oraz mec. Andrzejem Śliwką, Posłem na Sejm RP. Spotkanie odbędzie się 29 czerwca o godz. 18:00 w Domu Rektora przy Bulwarze Zygmunta Augusta 12 w Elblągu
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Wołomin i Stowarzyszenie „Nowy Wołomin” zapraszają na spotkanie z posłem Markiem Jakubiakiem z Wolnych Republikanów i Adamem Borowskim, działaczem opozycji. 1 lipca, g. 18:00, Sala Bankietowa Cechu Rzemiosł, Moniuszki 11/1, Wołomin

Po co męczyć się i rodzić dzieci, jak można zaadoptować pszczoły i zostać matką!

Źródło: Telewizja Republika

Po co się męczyć i rodzić dzieci, kiedy mamą można zostać i bez tego. I to niemalże w kilka sekund. Niemożliwe? Możliwe. Wystarczy zaadoptować pszczoły

„Zostałam mamą. Zaadoptowałam 25 pszczół” - taki tytuł bił po oczach na jednym z portali internetowych. Portali, który akurat zajął się pszczołami i namawiał swoich czytelników do tego, by również i oni ich losem się przejęli. Akcja skądinąd słuszna. Tyle że przy okazji – czystym przypadkiem pewnie – wypłynął temat macierzyństwa.

Wszystko to oczywiście można potraktować w konwencji żartu, bo i pewnie takie intencje przyświecały autorce wpisu, który redaktorzy portalu wykorzystali na chwytliwy tytuł. Ale sprawa ma też drugie dno. Szczególnie obecnie, kiedy obserwujemy niechęć do dzieci, niechęć do rodzenia, niechęć do związanego z tym wszystkim wysiłku. A tu, raz, dwa, trzy i można zostać mamą, zupełnie się nie przemęczając, i nie ponosząc jakichś większych nakładów sił czy finansów w dłuższej perspektywie. Wszak pszczoły same się wyżywią, ubrań nie trzeba im kupować, nie trzeba troszczyć się o przedszkole dla nich, czy zapisywać na dodatkowe zajęcia. Że już nie wspomnę o tym, że pszczoły nie przeżywają buntu dwulatka, nie fochają się, nie pyskują. Cud, miód i orzeszki. Takie macierzyństwo to mi się też podoba. Jestem matką, a w zasadzie nic nie muszę.

Tymczasem z macierzyństwem tak łatwo nie jest. Co oczywiście nie oznacza, że każda matka to męczennica. Bynajmniej. Tak jak nieprawdziwe są obrazki z kolorowych pisemek dla rodziców z uśmiechniętym bobasem (choć ten nasz bobas też się przecież uśmiecha), tak też nie jest prawdą, że każdy dzień matki to pasmo cierpień i wyrzeczeń, a dowodem choćby zdjęcie przemęczonej kobiety z niemowlakiem na ręku, zatytułowane „Prawdziwy obraz macierzyństwa”, które mignęło mi ostatnio w internecie. Prawda jest taka, że są lepsze i gorsze dni. Że jesteśmy mniej lub bardziej zmęczone. Tyle że nie to jest istotą bycia matką. Czasem mam wrażenie, że te aż zbyt realistyczne zdjęcia mają chyba zniechęcać kobiety do macierzyństwa. Bo każdy, kto choć odrobinę myśli, zdaje sobie sprawę, że życie to nie sanatorium i nie składa się ono tylko z miłych chwil odpoczynku. Ale to ciężka codzienna praca.

Tytuł „Jestem mamą. Zaadoptowałam 25 pszczół” zastanowił mnie z jeszcze jednego powodu. Pokazuje on, że w kobiecie drzemie instynkt macierzyński. Czasem próbuje go ona zagłuszyć, czasem wyprzeć, a czasem zastąpić dziecko (którego z jakichś powodów mieć nie chce, czy nie może w danej chwili) pewnym substytutem. Tę pustkę zajmuje więc… zwierzątko. Trzeba się nim opiekować (jak dzieckiem), trzeba z nim wychodzić na spacery (jak z dzieckiem), trzeba ganiać po lekarzach (jak z dzieckiem). Można je głaskać, przytulać, spać z nim w jednym łóżku. Tak jak z dzieckiem. A przy wszystkich tych zajęciach zwierzę i tak jest mniej absorbujące niż dziecko. Obrońcy zwierząt, proszę mnie nie linczować. Nie chodzi o to, żeby nie zajmować się zwierzętami, tylko o to, żeby zwierzęta nie zajmowały miejsca dzieci, nie były ich namiastką. A niestety się to staje, i widać to choćby na poziomie języka. Dawniej słowo adopcja odnosiło się tylko do sytuacji, w której ktoś przysposabiał cudze dziecko. Słowo „adopcja” odnosiło się więc do człowieka. Dziś adoptować można psa, kota, a nawet jak się okazuje pszczoły. Znaczenie tego słowa zostało więc bardzo poszerzone. Tylko czy słusznie?

Ale to nie tylko język i znaczenia słów ulegają zmianie, czy nawet wypaczeniu. To też lansowana przez świat celebrycki moda. Zamiast dzieci, piesek, który na równi z ludźmi zapraszany jest choćby na ślub (jak to miało miejsce w przypadku ostatniego głośnego „ślubu roku”) albo który ma zastąpić dziecko do czasu jego pojawienia się na świecie (nowo poślubiona żona chciałaby mężowi urodzić córkę, ale na razie miejsce wspólnego dziecka zajmują dwa francuskie buldogi – takie newsy przeczytać można na portalach plotkarskich).

I znowu, nie chodzi o to, żeby celebryci nie zajmowali się zwierzętami. Wykonuja naprawdę ważną i potrzebną pracę, choćby angażując się w szukanie domów dla porzuconych psów czy kotów. Czy pomagając w pękających w szwach schroniskach dla zwierząt. I super, że dają dobry przykład. Chodzi tylko o zachowanie zdrowego rozsądku i proporcji. Tak jak przez adopcję pszczół czy innych owadów, nikt nie staje się matką, tak zwierzę nigdy nie stanie się dzieckiem. Może być jego namiastką, ale dziecka zastąpić nie zdoła. A jeśli tak się dzieje, to raczej nie jest to zdrowy objaw.

Małgorzata Terlikowska

Telewizja Republika