Głos z Pałacu o aferze Zondacrypto. „Odpowiedzialność spoczywa także na Tusku”
„Bardzo dużo znaków zapytania” – tak o sprawie Zondacrypto mówił w czwartek rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. W rozmowie w Radiu ZET wskazał na działania, a właściwie ich brak, ze strony obecnych władz w zakresie kontroli rynku kryptowalut. Przypomniał również, że w sprawie Zondacrypto dwukrotnie umarzano postępowania. Jednocześnie zaapelował, by nie wydawać wyroków na podstawie medialnych doniesień i poczekać na ustalenia prokuratury.
W części mediów trwa coraz intensywniejsza kampania wokół afery Zondacrypto. Według przedstawicieli rządzącej koalicji, części komentatorów oraz mediów związanych z obozem władzy, sprawa ma politycznie uderzyć w polską prawicę, a w dalszej perspektywie także w prezydenta Karola Nawrockiego. W narracji tej pojawia się również Telewizja Republika, którą w swoim komunikacie dotyczącym sprawy wymienił minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
- Czytaj również: PiS chce przesłuchać Tuska! Pada pytanie o Zondacrypto, a Republika wskazana jako pokrzywdzona
„Bardzo dużo znaków zapytania”
Rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz w Radiu Zet podkreślił, że na obecnym etapie nie sposób jednoznacznie przewidzieć, jak zakończy się sprawa Zondacrypto. Jego zdaniem kluczowe jest teraz umożliwienie właściwym organom przeprowadzenia postępowania i ustalenia faktów.
– Mamy bardzo dużo znaków zapytania. Przez ostatnie dwa i pół roku rządzący nic nie robili, żeby skontrolować działalność takich firm jak Zondacrypto, która działała na terenie Rzeczypospolitej. Służby, prokuratura umarzały dwukrotnie śledztwa. Więc ta odpowiedzialność polityczna tak naprawdę w dużej mierze spoczywa także na panu premierze Donaldzie Tusku i jego ministrach – powiedział rzecznik prezydenta.
Pytania o nadzór nad rynkiem kryptowalut
Rzecznik Nawrockiego zwrócił uwagę, że państwo dysponowało narzędziami pozwalającymi kontrolować działalność podmiotów funkcjonujących na rynku kryptoaktywów. W tym kontekście wskazał m.in. na Komisję Nadzoru Finansowego.
Według Leśkiewicza przez długi czas nie podejmowano jednak skutecznych działań w sprawie działalności firm takich jak Zondacrypto.
Zwrócił również uwagę na skalę obecności giełdy w przestrzeni publicznej. Jak zaznaczył, firma prowadziła działania reklamowe w polskich mediach, wskazując w tym kontekście m.in. na TVN.
Leśkiewicz: Nie przesądzajmy przed zakończeniem śledztwa
Rzecznik prezydenta zaznaczył jednocześnie, że medialne doniesienia nie powinny zastępować ustaleń prokuratury. Zaapelował o powstrzymanie się od wyciągania ostatecznych wniosków przed zakończeniem postępowania.
– Niech prokuratura to wyjaśni, a nie koncentrujmy się w tej chwili na wpisach jednego czy drugiego mecenasa, jakichś niedomówieniach. Poczekajmy, niech prokuratura obiektywnie rozstrzygnie, zbierze materiał dowodowy i przedstawi go sądowi. Później sąd się tym zajmie
– apelował.
W ocenie Leśkiewicza dopiero zgromadzenie pełnego materiału dowodowego pozwoli odpowiedzieć na pytania dotyczące odpowiedzialności poszczególnych osób i instytucji. Jednocześnie rzecznik prezydenta wskazał, że osobną kwestią pozostaje odpowiedzialność polityczna za sposób, w jaki państwo nadzorowało rynek kryptoaktywów w ostatnich latach.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
WNBA bije rekord oglądalności. Na meczu pojawili się Lewandowscy
SPRAWDŹ TO!
Głos z Pałacu o aferze Zondacrypto. „Odpowiedzialność spoczywa także na Tusku”
Schreiber: Rozwój Plus chce, aby wszystkie kluby miały wicemarszałka