Mocne pytanie do Korneluka o Kacprzyka. Odpowiedź? „Końcowy etap analizy”
"Nie mogę tak powiedzieć [że Dawid Kacprzyk będzie miał postawione zarzuty] do momentu, aż prokurator nie wyda takiego postanowienia" - stwierdził Dariusz Korneluk, uzurpator w Prokuraturze Krajowej. Czyli - bezkarność w dalszym ciągu.
Od kilku miesięcy wokół Szpitala Południowego na warszawskim Ursynowie nie milkną kontrowersje. W centrum medialnego zainteresowania pozostaje Dawid Kacprzyk – niespełna 30-letni lekarz, którego nazwisko przewijało się w publikacjach dotyczących funkcjonowania placówki, wynagrodzeń oraz nieprawidłowości opisywanych przez media.
W kolejnych materiałach prasowych pojawiały się informacje o błędach medycznych, zarzutach dotyczących organizacji pracy oraz wątpliwościach związanych z wydatkowaniem publicznych pieniędzy. Szczególne emocje wzbudzały doniesienia o wysokich zarobkach lekarza w placówkach kontrolowanych przez samorządy.
Prokuratura nadal nie przesłuchała Kacprzyka
Mimo licznych publikacji i publicznej debaty wokół sprawy, Dawid Kacprzyk wciąż nie złożył wyjaśnień przed prokuraturą. Dotychczas zeznania w śledztwie składał wyłącznie dr Emil Jędrzejowski, który publicznie opowiadał o patologicznej sytuacji panującej w placówce.
Jeszcze w czerwcu minister sprawiedliwości Waldemar Żurek przyznawał, że śledczy nie mają kontaktu z Kacprzykiem. Jednocześnie zaznaczał, że nie ma podstaw, by twierdzić, iż lekarz celowo się ukrywa.
Co z tym faktem zamierza zrobić neo-Prokurator Krajowy? Niewiele.
Jesteśmy na końcowym etapie, prokuratura okręgowa w Warszawie jest na końcowym etapie analizy zgromadzonego materiału dowodowego pod kątem sformułowania zarzutów dla osób w tym śledztwie. Mam informację, że rzeczywiście materiał dowodowy w tej sprawie został zgromadzony, jest poddawany analizie pod kątem wypracowania do jakich przestępstw doszło. Nie mogę tak powiedzieć [że Dawid Kacprzyk będzie miał postawione zarzuty] do momentu, aż prokurator nie wyda takiego postanowienia
- powiedział Dariusz Korneluk w rozmowie z TVN24.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X