PARANOJA. Czy chcąc zatrudnić "osobę" pracodawca popełnia przestępstwo?
Niektórzy już o tym zapomnieli, a więc warto to przypomnieć: od ubiegłego roku obowiązują w Polsce przepisy dotyczące "neutralności płciowej ogłoszeń o pracę i nazw stanowisk". Semantyczna paranoja koalicji 13 grudnia rodzi szereg wątpliwości pracodawców, którzy zamiast w spokoju pracować muszą łamać sobie głowy rozwiązując problemy powstałe w mózgach urzędników Tuska. Jak podał portal INFOR, ostatnio wątpliwości pracodawców wzbudziło m. in. to, czy określenie „osoba” może zostać uznane za naruszenie nowych regulacji. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej odpowiedziało na tę kwestię w związku z interpelacją poselską.
Ministerstwo wyjaśniło, że stosowne zapisy zostały wprowadzone, by osoba zapoznająca się z ogłoszeniem o naborze nie mogła odnieść wrażenia, że jest ono kierowane wyłącznie do osób określonej płci. Wymóg neutralności odnosi się więc do etapu rekrutacji. Kluczowe znaczenie ma sposób sformułowania ogłoszenia oraz nazwy stanowiska.
Jak podaje portal INFOR, ministerstwo wyjaśniło również, co należy rozumieć przez neutralność pod względem płci w przypadku nazwy stanowiska. "Nazwa powinna być sformułowana w taki sposób, aby nie wskazywała, że dane stanowisko może zajmować wyłącznie kobieta albo wyłącznie mężczyzna. Resort podkreślił, że właściwa jest każda forma, która nie wskazuje, iż tylko osoba płci męskiej albo tylko osoba płci żeńskiej może zajmować dane stanowisko", precyzuje portal.
By uniknąć wszelkich wątpliwości, resort wskazał przy tym kilka sposobów osiągnięcia takiej neutralności. Jednym z nich jest używanie form złożonych, takich jak „nauczycielka/nauczyciel”. Drugą możliwością jest zastosowanie nazwy stanowiska w formie męskiej lub żeńskiej, ale jednoczesne dodanie informacji odnoszącej się do obu płci. W odpowiedzi podano przykład „pielęgniarz K/M”. Ministerstwo wskazało również rozwiązanie, które bezpośrednio odnosi się do wątpliwości przedstawionych w interpelacji. Jednym ze sposobów sformułowania nazwy stanowiska jest poinformowanie o poszukiwaniu osoby na dane stanowisko, np. „poszukujemy osoby na stanowisko spawacza”. Taki sposób został wprost wymieniony w odpowiedzi jako właściwy.
Oznacza to, że wśród przykładów przedstawionych przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej znajduje się właśnie konstrukcja wykorzystująca słowo „osoba”. Resort wskazał ją jako jeden ze sposobów zachowania neutralności pod względem płci. W przekazanej odpowiedzi nie wskazano więc, aby samo użycie tego określenia w opisanym przykładzie stanowiło naruszenie przepisu.
Neutralność można osiągnąć także bez bezpośredniego wskazywania osoby, która ma zostać zatrudniona. Ministerstwo jako przykład podało stosowanie form opisowych rodzaju pracy, np. „zatrudnienie przy sprzątaniu terenu”. Taka konstrukcja opisuje rodzaj wykonywanej pracy, zamiast wskazywać osobę konkretnej płci.
Takich paranoicznych, kuriozalnych tłumaczeń i rozwiązań "prawnych" nie było nawet za komuny. Są one natomiast za KOmuny.
Źródło: INFOR, Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X