Na ciepłe dni musimy zaczekać. Wracają poranne przymrozki
Trwałego ocieplenia należy się spodziewać raczej w drugiej połowie kwietnia lub nawet w maju - ocenił Piotr Szuster z Zakładu Analiz Meteorologicznych i Prognoz Długoterminowych IMGW. W najbliższych tygodniach utrzymają się duże różnice między temperaturami minimalnymi i maksymalnymi, a opady zbliżone będą do kwietniowej normy.
Kurtki cały czas się przydadzą
Obecne wyniki wiązkowych modeli numerycznej prognozy pogody wskazują na to, że kolejnych tygodniach kwietnia przeciętna temperatura powietrza będzie kształtować się w przedziale od 7 st. C na północy Polski do 12 st. C na południu - powiedział Szuster.
Ekspert dodał, że na północy kraju termometry pokażą maksymalnie 11 st. C, a na południowym wschodzie do 17 st. C. Minimalna temperatura wyniesie natomiast od 4 do 7 st. C.
W najbliższych tygodniach nie można też wykluczyć dalszego występowania nocnych przymrozków.
Są one typowym zjawiskiem o tej porze roku, a ich występowaniu szczególnie sprzyja pogodna aura nocą przy jednoczesnym napływie chłodniejszych mas powietrza – wyjaśnił Szuster.
Na wiosenne temperatury musimy poczekać do maja
Jak poinformował ekspert, najbliższy tydzień będzie bardzo suchy, natomiast po 20 kwietnia opady zbliżą się do miesięcznej normy, a punktowo mogą ją także przekraczać.
W ocenie Szustra trwałego ocieplenia należy się spodziewać dopiero w drugiej połowie kwietnia lub nawet w maju. Wówczas temperatura może wzrosnąć do 13 st. C na północy do 18-19 st. C na południu Polski.
Źródło: Republika, PAP, IMGW
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X