NASZ NEWS: Gwałt na policjantce w Piasecznie nie był jedyny
W ciągu dwóch lat rządów gen. Marka Boronia, Komendanta Głównego Policji sześciu policjantom postawiono zarzuty związane z doprowadzeniem do obcowania płciowego lub poddania się innej czynności seksualnej oraz odnoszącego się do nadużycia stosunku zależności w celu doprowadzenia do takich czynności - ustaliła w KGP Republika. Statystyka nie obejmuje przypadków molestowania przez przełożonych.
Należy pamiętać, że - jak twierdzą eksperci znający kulisy pracy w policji - wiele takich przypadków nie wychodzi w ogóle na światło dzienne. – Pokrzywdzone nie zgłaszają takich sytuacji, bo wiedzą, czym to się skończy: ich własnym postępowaniem dyscyplinarnym – mówił w TOK FM Bogdan Bąk, jeden z fundatorów Fundacji Powiedz Stop, emerytowany policjant, który pełnił służbę w oddziale prewencji przez ponad 20 lat.
Według niego zgłaszanych jest zaledwie 10 proc. naruszeń w policji.
Najczęściej zgłaszająca dostaje odpowiedź, że nie stwierdzono żadnych uchybień ze strony przełożonego. A jeżeli wystąpi z wnioskiem o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, to przełożeni odmawiają przyznania statusu pokrzywdzonej takiej osobie i twierdzą, że nie ma podstaw do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Takie są fakty.
Republika ujawnia gwałt w policji, burza w sieci i w polityce
Gdy 7 stycznia ujawniliśmy, że na terenie oddziału prewencji Komendy Stołecznej Policji w podwarszawskim Piasecznie doszło do gwałtu na 22-letniej policjantce, którego miał dopuścić się jej przełożony Marcin J., opinią publiczną i sceną polityczną wstrząsnęło.
Obecnie toczy się śledztwo w sprawie gwałtu na policjantce. Podejrzany jest Marcin J., dowódca 9. kompanii. Prokuratora przedstawiła mu zarzuty z art. 197 par. 1 i 2 kodeksu karnego, który dotyczy zgwałcenia i wymuszenia czynności seksualnej. Za te czyny grozi od 2 do 15 lat więzienia. Początkowo sprawą zajmowała się Prokuratura Rejonowa w Piasecznie. Ostatecznie przejęła ją Prokuratura Okręgowa w Warszawie i to ona prowadzi postępowanie.
News Republiki doprowadził do dwóch dymisji w policji. Decyzją Komendanta Stołecznego Policji mł. insp. Krzysztofa Ogrońskiego wszczęto postępowanie zmierzające do zwolnienia dowódcy plutonu z IX Kompanii OPP. Funkcjonariusz miał uczestniczyć w spotkaniu z 3 stycznia, połączonym ze spożywaniem alkoholu na terenie jednostki policji. Podczas tego spotkania miało dojść do gwałtu.
To nie pierwsza dymisja w tej sprawie. Wcześniej stanowisko stracił podinspektor Mariusz Kolasiński, zastępca dowódcy Oddziału Prewencji. Odpowiadał on bezpośrednio za nadzór nad kompanią, w której doszło do tragedii.
Szokujące statystyki ws. gwałtów w policji
Gdy ujawniliśmy gwałt w policji na początku stycznia, minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński bronił się w mediach i Sejmie, zapewniając, że wszystkie takie przypadki są wypalane gorącym żelazem. Komentatorzy dziwili się, że mówił o liczbie mnogiej. W związku z tym zwróciliśmy się do Komendy Głównej Policji z pytaniami o inne podobne przypadki.
Jeżeli chodzi o wnioskowane dane statystyczne informuję, że funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych Policji zbierają dane dot. liczby podejrzanych policjantów, wobec których prokurator sformułował zarzuty na podstawie art. 197 Kodeksu karnego, dotyczącego doprowadzenia innej osoby do obcowania płciowego lub poddania się innej czynności seksualnej, a także art. 199 Kodeksu karnego, odnoszącego się do nadużycia stosunku zależności w celu doprowadzenia do takich czynności – przekazała Republice podinsp. Monika Matyjewicz, Radca Wydziału Prasowo - Informacyjnego Biura Komunikacji Społecznej Komendy Głównej Policji. Poniżej załączam zestawienie wnioskowanych danych w tym zakresie: 2023 2024 Liczba policjantów, którym przedstawiono zarzuty popełnienia przestępstw z art. 197 i 199 kk 2 2025 0 4
Źródło: statystyka oficjalna - Policja
Jednocześnie informuję, że w każdym przypadku, gdzie podejrzewanym jest policjant, śledztwo w tej prawie prowadzi prokuratura. Policja nie prowadzi takich spraw – zastrzega podinsp. Monika Matyjewicz.
Z naszych nieoficjalnych informacji pozyskanych w KGP wynika, że różnego typu przypadków o podłożu seksualnym mogło być nawet kilkanaście (pada liczba 17).
Sześć to może mają spraw, w których nie udało im się dogadać odwołania zgłoszeń z ewentualnymi pokrzywdzonymi – mówi nasz informator.
Naczelnik składał propozycje seksualne, trafił na inny komisariat
Po ujawnieniu skandalu z Piaseczna, opisaliśmy inną szokującą sprawę z policji, do której doszło pod koniec 2025 roku w Komendzie Miejskiej w Olsztynie. Naczelnik wydziału kadr i szkoleń Krzysztof W. składał niemoralne propozycje podwładnym. Robił to przez SMS-y, na żywo i wysyłając wiadomości przez służbową skrzynkę mailową. Gdy kobiety zgłosiły to zastępcy komendanta, policjant został przeniesiony do innego komisariatu, a obecnie przebywa na zwolnieniu lekarskim.
6 listopada 2025 r. dwie pracownice cywilne Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie przekazały Zastępcy Komendanta informacje o niewłaściwym zachowaniu wobec nich ze strony bezpośredniego przełożonego. Następnego dnia decyzją Komendanta wskazywany policjant został zwolniony z zajmowanego stanowiska i przeniesiony – przekazała Republice kom. Anna Balińska z Zespołu Informacyjno-Prasowego. – W związku z podejrzeniem naruszenia dyscypliny służbowej wszczęte zostały czynności wyjaśniające w tej sprawie. Policjant przedłożył zwolnienie lekarskie i pozostaje na nim do dziś.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Polecamy Rozprawa ks. Olszewskiego
Wiadomości
Najnowsze
Dlaczego politycy KO i Lewicy nie przyszli na spotkanie do prezydenta?
Faustyna Martyniuk zdradziła prawdę o pierwszym spotkaniu z Danielem. Były fajerwerki czy tylko sympatia?
NASZ NEWS: Gwałt na policjantce w Piasecznie nie był jedyny