Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada obecnie ponad 640 ton złota. Podjęliśmy decyzję o zwiększeniu rezerw do 700 ton.
Republika Widzowie Republiki pokazali jak ważna jest dla nich nasza stacja. W trakcie niedzielnego Wydania Specjalnego, w 9 godzin, ok. 30 tys. osób wpłaciło łącznie 2 mln zł na opłatę koncesyjną. Bardzo dziękujemy!
22:20 Mediolan pozostaje najdroższym miastem we Włoszech, co także w tym roku potwierdziły analizy organizacji obrony praw konsumentów Codacons. Najtaniej żyje się w Neapolu
21:58 Przedstawiciele Pentagonu potwierdzili we wtorek amerykańskim mediom, że siły USA straciły kontrolę nad jednym z podwodnych dronów w okolicy cieśniny Ormuz
20:32 Liderka rankingu tenisistek Aryna Sabalenka awansowała do półfinału wielkoszlemowego turnieju US Open w Nowym Jorku. Białoruska triumfatorka dwóch poprzednich edycji wygrała z Czeszką Lindą Noskovą (6.) 7:6 (7-1), 3:6, 7:6 (10-7)
21:24 Prezydium Polskiego Komitetu Olimpijskiego zwołało zarząd na 14 września, godz. 13 - poinformowała rzeczniczka Katarzyna Kochaniak-Roman
19:41 Fragment stalowej belki z południowej wieży World Trade Center, w którą 11 września 2001 r. uderzył jeden z samolotów porwanych przez terrorystów z Al-Kaidy, został we wtorek zaprezentowany przed Białym Domem w parku Ellipse
18:30 Ośmiu kandydatów w przedterminowych wyborach prezydenta Krakowa zarejestrowała Miejska Komisja Wyborcza – podał we wtorek jej przewodniczący Krzysztof Dyl.
17:32 Z powodu awarii systemu lotów pasażerowie wielu brytyjskich lotnisk, muszą liczyć się z utrudnieniami. Problemy zasygnalizowały między innymi podlondyńskie porty Heathrow, Luton, Stansted i Gatwick
16:24 W wakacje stołeczni policjanci i strażnicy graniczni wykonali łącznie 447 kontroli przewoźników osób i ich samochodów. W 90 przypadkach stwierdzono nieprawidłowości - przekazał stołeczny ratusz
13:49 W wieku 82 lat zmarł ks. Stanisław Małkowski – duchowny, działacz opozycji demokratycznej w czasach PRL i kapelan „Solidarności” - poinformowała Archidiecezja Warszawska
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Warszawa, Wolni Polacy, Ruch Obrony Granic zbierają podpisy pod obywatelskim projektem ustawy „Stop Banderyzmowi", 9 września, godz. 14:00–18:00 Patelnia – przy wejściu do metra Centrum
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Lubin zaprasza na Różaniec za Ojczyznę i w obronie Krzyża. 10 września, godz. 19:00 Rynek, Pomnik Solidarności, Lubin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Białystok-Centrum zaprasza na uroczystość upamiętnienia ofiar Tragedii Smoleńskiej. 10 września, godz. 18:00 Msza Święta w Bazylice p.w. św. Rocha w Białymstoku. Następnie uroczystości pod Pomnikiem Pamięci Ofiar Katastrofy Smoleńs
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Świdnica zaprasza na Mszę Św. w intencji Ofiar katastrofy smoleńskiej i Ojczyzny 10 września, godz. 20:00 Kościół Krzyża Świętego w Świdnicy
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Brzozów zaprasza na Mszę Św. w intencji Ofiar Tragedii Smoleńskiej. 10 września, godz. 18:00 Bazylika Mniejsza w Brzozowie (Parafia pw. Przemienienia Pańskiego)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Zielonej Górze i poseł Jerzy Materna zapraszają na spotkanie z prawnikiem, konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą. 11 września (piątek), g. 17.00 Zajazd Pocztowy, ul. Jedności 78 w Zielonej Górze
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Poznań, Strażnica Ruchu Obrony Granic Poznań zapraszają na spotkanie z dr. Markiem Wochem. 11 września, godz. 18:00 Szkoła Katolicka ul. Głogowska 92 Poznań
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zduńska Wola zbiera podpisy pod projektem ustawy "Stop banderyzmowi", 11 września w godz. 8-11, przy targowisku miejskim, ul. Adama Mickiewicza, wejście od strony parkingu samochodowego
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Kraków zaprasza na spotkanie otwarte z kandydatem PiS na prezydenta Krakowa Michałem Drewnickim. 11 września, godz. 19:00, ul. św Filipa 6, Kraków
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Sulęcin zaprasza na spotkanie z posłem Antonim Macierewiczem. 12 września, godz. 17:00 Dom Joannitów ul. Młynarska 1, Sulęcin
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" woj. lubuskiego zapraszają mężczyzn z rodzinami 12 września do Międzyrzecza na 14. Pielgrzymkę mężczyzn do kolebki chrześcijaństwa i polskości. Rozpoczęcie o godzinie 10.00 na Zamku w Międzyrzeczu
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Kędzierzyn-Koźle zaprasza na spotkanie z Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 16 września, godz. 18:00 Dom Kultury Chemika, al. Jana Pawła II 27, Kędzierzyn Koźle
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 15 września, godz. 17:00. Sala Św. Gerarda przy kościele pw. św. Klemensa, ul. Sikorskiego 23, Głogów
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub “Gazety Polskiej” zaprasza 17 września o godz. 17:00 na mszę św. w intencji Ojczyzny w 87. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę, kościół pw. Zesłania Ducha Świętego przy ul. Broniewskiego 44 w Warszawie
Wydarzenie W 87. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę warszawski KGP, ROG i Wolni Polacy zapraszają 17 września o godz. 18:00 pod ambasadę Rosji, ul. Belwederska 49 w Warszawie, na pikietę pamięci o sowieckich zbrodniach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Konstantynów Łódzki zaprasza na spotkanie z prof. Piotrem Grochmalskim 18 września, godz. 18:00 Parafia Nawiedzenia NMP w Srebrnej ul. Kościelna 9
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Koszalin zaprasza na spotkanie dr. Oskarem Kidą oraz Januszem Kowalskim. 19 września, godz. 16:00 HOTEL STARY KOSZALIN, ul. Szczecińska 32, II piętro
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Koronowo zaprasza na spotkanie Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą. 22 września, godz. 19:00 Dom Św. Józefa przy Parafii WNMP, ul. Bydgoska 23, Koronowo
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Łazy zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą 25 września, godz. 16:00 Sala przy kościele Św. Michała Archanioła, ul. Kościuszki 96, Łazy
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Busko-Zdrój zaprasza do obejrzenia wystawy IPN pt. Gospodarka III Rzeszy, dostępna do 30 września, ul. 1 maja przed Pensjonatem Sanato, Busko-Zdrój
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Toronto-GTA (Kanada) zaprasza na spotkanie (łączenie Online) z Adamem Borowskim oraz Pawłem Piekarczykiem, 27 września (niedziela), g. 2 PM. Polskie Centrum Kultury im. Jana Pawła II, Mississauga, Kanada
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do udziału w pielgrzymce do Lourdes w dniach 28.09-07.10.2026 - ilość miejsc ograniczona. Szczegóły i warunki udziału na stronie wielkiwyjazd.pl

Minister Czarnek: wulgarne zachowania podczas protestów są niegodne zawodu nauczyciela

Źródło: PAP/Mateusz Marek

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek w ostatnim wywiadzie dla PAP odniósł się m. in. do decyzji o otwarciu szkół w czasie pandemii: - Wszystkie decyzje dotyczące organizacji edukacji są i będą konsultowane z epidemiologami i wirusologami. Ostateczne decyzje podejmuje premier Mateusz Morawiecki.

PAP: Mamy kolejny szczególny rok szkolny, uczniowie na wszystkich etapach edukacji uczą się zdalnie. Zgodnie z zapowiedzią premiera Mateusza Morawieckiego uczyć się tak będą do Świąt Bożego Narodzenia. Następnie będzie przerwa w nauce do 3 stycznia, a po niej mają być dwutygodniowe ferie zimowe dla wszystkich uczniów w tym samym terminie, co oznacza, że uczniowie będę mieli przerwę w nauce do 17 stycznia. Co wpłynęło na tę decyzję?

Przemysław Czarnek: Pandemia koronawirusa.

A konkretnej?

P.C.: Liczba dziennych zakażeń, którą mieliśmy i nadal mamy na bardzo wysokim poziomie. To, co widzimy w ciągu ostatnich dni - nie chcę powiedzieć, że napawa optymizmem, ale daje pewną nadzieję na przyszłość. Wszystko jest teraz podyktowane pandemią koronawirusa.

Możemy rekomendować i rekomendujemy panu premierowi różne rozwiązania z punktu widzenia ministra edukacji i nauki, w kontekście szkół i placówek oświatowych. Ze statystyk, które otrzymywaliśmy z Głównego Inspektoratu Sanitarnego wynikało, że ognisk zakażeń na terenie placówek oświatowych było procentowo niewiele w stosunku do wszystkich innych ognisk. Prawda jest też taka, że w przypadku zdecydowanej większości zakażeń w ogóle nie dało się wskazać ich źródła. Problem tkwił jednak w przemieszczaniu się, w naszej mobilności.

Dlatego epidemiolodzy i wirusolodzy doszli do wniosku, że przy 5 mln uczniów, którzy przemieszczają się codziennie do szkoły, bardzo często wraz ze swoimi opiekunami, często komunikacją zbiorową, by ograniczyć liczbę zakażeń trzeba było wprowadzić radykalne zmiany. Ruch "około oświatowy" to mobilność nawet kilkunastu milionów osób dziennie. To podyktowało decyzję, by wprowadzić naukę zdalną, a teraz przedłużyć ją do świąt.

To leży również u podstaw decyzji dotyczącej przyspieszonych ferii, po to, by przedłużyć czas pozostania wszystkich w domach i doprowadzić do radyklanego ograniczenia transmisji wirusa. To z kolei daje nadzieję na powrót uczniów do szkoły po 17 stycznia.

Usunięto obraz.

Na ile są to nadzieje, chęć ministerstwa edukacji do powrotu do nauki stacjonarnej, a na ile realna perspektywa?

P.C.: Chęć ministerstwa edukacji, jeśli chodzi o powrót do nauki stacjonarnej, jest 100-procentowa przez cały czas. Nasze rekomendacje zawsze były takie, wychodziły naprzeciw oczekiwaniom nauczycieli i uczniów, którzy w zdecydowanej większości mówili, że chcą edukacji stacjonarnej, a nie edukacji zdalnej.

Choć związkowcy z ZNP ostatnio podkreślali, że to dobrze, że pan premier słucha medyków, a nie polityków. Rozumiem, że Związek Nauczycielstwa Polskiego jest zadowolony z tego, że nadal będzie nauka zdalna, a potem ferie do połowy stycznia.

Są różne punkty widzenia, żadnego nie bagatelizuję i z żadnym nie dyskutuję. Specjalistów od koronawirusa jest niewielu, ja do nich nie należę. Pan prof. Andrzej Horban, a także inni epidemiolodzy i wirusolodzy, odnosząc się do wskaźników, jakie mamy obecnie, mówią wprost, że jest nadzieja. Nadzieja, która ma swoje podstawy w statystykach, bo na nich się opieramy.

Panie ministrze, mówił pan kilkakrotnie, że chciałby, by uczniowie wrócili stopniowo do szkół i by jako pierwsi wrócili uczniowie klas I-III szkół podstawowych oraz uczniowie klas VIII i klas maturalnych. Dlaczego właśnie ci uczniowie?

P.C.: Chciałbym, by wrócili wszyscy uczniowie, bezwzględnie. Natomiast, jeśli będzie taka konieczność, chcemy robić to stopniowo, by mobilność nie była tak duża, jak w październiku przed wprowadzeniem nauki zdalnej. Wtedy trzeba będzie wskazać te roczniki, które najbardziej potrzebują powrotu do nauki stacjonarnej.

Wiemy doskonale, że nauczanie zdalne w przypadku najmłodszych dzieci w klasach I-III jest najmniej efektywne z powodów zupełnie oczywistych. Trudno jest dzieci w tym wieku utrzymać w skupieniu nauczycielowi w klasie, a co dopiero zdalnie przed komputerem w domu. Stąd proponowany jak najszybszy powrót tych roczników do nauki stacjonarnej.

Jeśli chodzi o uczniów klas VIII, klas maturalnych i najwyższe programowo klasy szkół zawodowych, to jest to młodzież, która potrzebuje bezpośredniego kontaktu z nauczycielami ze względu na egzaminy, które są przed nimi w tym roku szkolnym.

Kto zdecyduje, który wariant powrotu do szkół zostanie wprowadzony? Czy będzie to konsultowane z epidemiologami i wirusologami?

P.C.: Tak, bezwzględnie będzie to konsultowane. My przedstawiamy panu premierowi nasze rekomendacje, swoje argumenty, uzasadnienie, a potem wszystko jest konsultowane z epidemiologami i wirusologami, bo najważniejsze jest zdrowie i życie. Stąd ostateczna decyzja należy do rady medycznej przy premierze i do samego pana premiera. Tak będzie wypracowywana też ta decyzja.

Czy ministerstwo edukacji monitoruje to, jak prowadzona jest edukacja zdalna, jak radzą sobie z nią nauczyciele i uczniowie? Jaki mają państwo pomysł na to, by pomóc jednym i drugim?

P.C.: Nie wizytujemy wszystkich szkół po kolei i w jednym czasie, bo jest to fizycznie niemożliwe, ani też nie założyliśmy monitoringu w tych szkołach, bo nie na tym rzecz polega, ale weryfikujemy za pośrednictwem kuratorów wszystkie sygnały, które do nas dochodzą. Te sygnały są różne, wśród nich wiele pozytywnych. Porównanie nauczania zdalnego teraz, z prowadzonym w marcu, czy kwietniu, to porównanie nieba i ziemi.

Na edukację zdalną został w tym roku przeznaczony miliard zł, w tym 300 milionów zł na refundację kosztów poniesionych przez nauczycieli na naukę zdalną. To bez wątpienia daje efekty. Efekty daje też sprzęt, który już przekazaliśmy. To także sprzęt, który i teraz przekazujemy - 60 tys. tabletów dla szkół z usługą dostępu do internetu. Te tablety mogą być używane zarówno przez uczniów, jak i nauczycieli. To dyrekcja szkoły i nauczyciele zdecydują, do kogo one trafią. Dużym zainteresowaniem cieszy się nasza platforma epodręczniki. Wszystko jest na niej na bieżąco modyfikowane, usprawniane, ulepszane.

Dlatego mogę powiedzieć, że po pierwsze: wyrażam ogromną wdzięczność nauczycielom, bo ja nie mam najmniejszej wątpliwości, że przygotowanie do nauczania zdalnego wymaga więcej czasu niż normalna edukacja stacjonarna, do której nauczyciele są przyzwyczajeni. Przygotowanie do zdalnego nauczania jest trudniejsze. Dziękuję również nauczycielom informatyki, którzy mają ogrom pracy, pracują wielokrotnie więcej niż poprzednio, bo wspierają innych nauczycieli w korzystaniu z nowych narzędzi.

Dziękuję też dyrektorom, którzy podchodzą do wszystkich naszych uelastycznień bardzo racjonalnie, tam, gdzie jest to konieczne. Mamy sygnały, że tam, gdzie są uczniowie, którzy nie mają w domu internetu, czy sprzętu komputerowego - są to incydentalne przypadki, bo nauka powinna być zdalna i uczniowie powinni uczyć się w domu - tworzą możliwość nauki, korzystania ze sprzętu w szkole. Tam, gdzie jest to potrzebne, ze sprzętu w szkole korzystają też nauczyciele.

Wszystko to monitorujemy na bieżąco. Temu też są poświęcone moje wizyty w szkołach przy okazji przekazywania tabletów, aby na żywo rozmawiać w małym gronie z dyrektorami i nauczycielami. Ten kontakt bieżący jest bardzo potrzebny. Staramy się odpowiadać na wszystkie wątpliwości, które się pojawiają.

Czy monitorowany jest udział uczniów w nauczaniu zdalnym, to jak dużo uczniów nie uczestniczy w nim?

P.C.: To jest przede wszystkim zadanie dyrektorów i wychowawców. Jest dokładnie tak samo jak z uczniami, którzy nie przychodzą na lekcje stacjonarne. Sprawdzanie, dlaczego tak się dzieje, usprawiedliwianie nieobecności lub nieusprawiedliwienie jej, to nie jest zadanie ministra i dyrektora, tylko właśnie wychowawców i dyrektorów szkół. Są sytuacje, gdy jest to zwykłe wagarowanie. Są też sytuacje, gdy nieobecność na zdalnej lekcji wynika z trudnych warunków. Dlatego wprowadziliśmy możliwość organizacji nauczania zdalnego na terenie szkoły.

Jak mówiliśmy na początku rozmowy, zaraz po przerwie świątecznej mają być ferie. Oznacza to, że uczniowie przez 26 dni nie będą mieli zajęć. Czy w związku z tym, że nauczanie zdalne jest uważane za mniej efektywne, brali państwo pod uwagę to, by w ogóle w tym roku nie było ferii zimowych?

P.C.: Różne warianty były brane pod uwagę, również takie, żeby te ferie podzielić: jeden tydzień teraz, jeden tydzień później. Ostatecznie jednak zapowiedź pana premiera zostaje podtrzymana i ferie zimowe odbędą się w terminie od 4 do 17 stycznia dla wszystkich województw. Podpisałem w piątek rozporządzenie w tej sprawie.

Czy brane było pod uwagę to, aby ferii w ogóle nie było? Nie, tego wariantu nie braliśmy w ogóle pod uwagę. Rozmawialiśmy o różnych wariantach, również takich jak, np. przesunięcie ferii na wczesną wiosnę, czyli na czas, gdy - mamy nadzieję - będziemy już po pandemii koronawirusa. Ostatecznie premier wraz z ekspertami podjął decyzję, aby zimowa przerwa rozpoczęła się od razu po nowym roku i była skumulowana w jednym czasie.

Natomiast to, co jest dla nas ważne, to zaproponowanie młodym ludziom alternatywnej możliwości spędzania tego wolnego czasu. To, co robimy i, co przedstawimy już niebawem, to program, którym chcielibyśmy zainteresować dzieci i młodzież w okresie ferii. Wiedząc, że dzieci nie wyjeżdżają na ferie zimowe i siedzą w domach, chcielibyśmy zainteresować je rozmaitymi konkursami, zawodami i odpowiednimi programami, przyjemnymi, a jednocześnie wychowawczo-edukacyjnymi. Nad tym pracujemy wraz z Telewizją Polską.

Od miesiąca trwają protesty po ogłoszeniu przez Trybunał Konstytucyjny orzeczenia dotyczącego zgodności z konstytucją jednej z przesłanek dopuszczającej wykonanie aborcji. Pan minister w związku z protestami zapowiedział zbadanie przez kuratoria, czy doszło do sytuacji, w których nauczyciele mieli zachęcać uczniów do udziału w protestach. Jaki informacje przyniosły kontrole? Ilu nauczycieli dotyczy i ilu uczniów? Czy zostały wyciągnięte wobec tych nauczycieli konsekwencje?

P.C.: Nie prowadzę i nie prowadziłem żadnej kontroli nauczycieli uczestniczących w wydarzeniach publicznych. Wielokrotnie o tym mówiłem. Nie neguję konstytucyjnego prawa do pokojowych manifestacji oraz wolności wyrażania poglądów nikomu, również uczniom czy nauczycielom. Moim obowiązkiem było jednak natychmiastowe reagowanie na informacje, które otrzymywaliśmy, czyli to, że były w kraju incydenty - podkreślam incydenty – że nauczyciele, w sposób wulgarny, zachowywali się na manifestacjach czy namawiali uczniów podczas lekcji do udziału w nielegalnych zgromadzeniach.

Usunięto obraz.

Zwłaszcza w szczycie pandemii koronawirusa, to skrajna nieodpowiedzialność. Takie zachowanie to stwarzanie niebezpieczeństwa dla zdrowia i życia uczestników protestów oraz pośrednio wszystkich Polaków.

Nie da się przejść wobec tego w sposób obojętny. Przecież te wulgarne zachowania podczas protestów są niegodne zawodu nauczyciela.

W ostatnim czasie doszło do kilku demonstracji przed siedzibami MEN i MNiSW. Ostatnia z nich miała miejsce w poniedziałek przed gmachem resortu edukacji. Podczas niej skandowano m.in. "Czarnek musi odejść" i "Wolna edukacja i wolna aborcja". Czy pan minister mógłby się do tego odnieść: zarówno do samych protestów, jak i do wspomnianych haseł.

P.C.: Cóż mogę powiedzieć. Powtarzam, nikomu nie odbieram wolności i prawa do wyrażania swoich opinii. Demonstrujący tymczasem żądają wolności, ale wolności bez odpowiedzialności. To anarchia. Przywoływane są moje wypowiedzi wyrwane z kontekstu. Nadinterpretowuje się te wypowiedzi, wymyśla niestworzone rzeczy, budując swoją narrację, tak jak czynił to ostatnio marszałek Michał Kamiński – żenujący spektakl manipulacji i kłamstwa. Nic na to jednak nie poradzę, że ludzie chcą się sami kompromitować. Nie potrafię wytłumaczyć intencji tych osób. Biedni są. Zamiast zająć się jakąś pożyteczną pracą na rzecz dobra wspólnego, robią sobie krzywdę, nie tylko wizerunkową. To trudne do wytłumaczenia.

Usunięto obraz.

PAP