Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 648 ton. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
WAŻNE Policja siłą próbuje przejąć gabinet rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości i wprowadzić do niego nielegalnego uzurpatora dr. Sławomira Cudaka. Oglądaj transmisję NA ŻYWO na antenie, serwisie YouTube i na portalu tvrepublika.pl
WYDANIE SPECJALNE Atak na Akademię Wymiaru Sprawiedliwości próbą generalną przed siłowym przejęciem Trybunału Konstytucyjnego? Oglądaj Wydanie Specjalne w Republice. Transmisja także na kanale YouTube Republiki i na portalu tvrepublika.pl
WAŻNE Zmarła Pani Izabela, która w 2025 r. została zatrzymana przez policję za wpis pod adresem Jerzego Owsiaka. Pogrzeb odbędzie się w sobotę, Kościół Chrystusa Króla, Bażyńskich 19 g. 14:00 – różaniec, g. 14:30 – Msza, później ostatnie pożegnanie w Koszczorku
REPUBLIKA Od czwartku na antenie Republiki trwa Wydanie Specjalne. W tym czasie nie emitujemy reklam. Dlatego szczególnie prosimy Państwa o finansowe wsparcie naszej stacji dzięki wpłatom poprzez kod QR i na rachunek: 90 1240 6003 1111 0010 6960 7476 ("darowizna")
REPUBLIKA Widzowie Republiki pokazali jak ważna jest dla nich nasza stacja. W trakcie niedzielnego Wydania Specjalnego, w 9 godzin, ok. 30 tys. osób wpłaciło łącznie 2 mln zł na opłatę koncesyjną. Bardzo dziękujemy!
19:04 W piątek w całej Polsce protestowali maszyniści; spóźniania pociągów wyniosły łącznie ponad 23 tys. minut. Utrudnienia potrwają do wieczora
19:00 Wojskowy utwór „Cisza” w wykonaniu amerykańskiego żołnierza i trębacza sierż. szt. Victora DeJesusa rozbrzmiał z wieży Kościoła Mariackiego dla upamiętnienia ofiar zamachów z 11 września 2001 roku
18:10 Archiwum Instytutu Pileckiego otrzymało dotąd niepublikowane i nieznane wspomnienia niemieckiego urzędnika, który podczas II wojny światowej pracował w administracji cywilnej Generalnego Gubernatorstwa
18:25 Ponad 50 procent uchodźców ukraińskich w Polsce chce powrócić po zakończeniu wojny z Rosją do swojej ojczyzny – poinformowała ukraińska Rating Group
17:20 Oprowadzania po wystawach, koncert, spacer edukacyjny, gra terenowa - to niektóre punkty programu 20. Dni Pamięci Ofiar Gestapo, które rozpoczęły się w Krakowie
16:16 W nowojorskim parku pamięci, w miejscu gdzie stały zburzone przez terrorystów z Al-Kaidy wieże World Trade Center, rozpoczęły się w piątek uroczystości upamiętniające ofiary zamachów. 11 września przypada 25. rocznica tych wydarzeń
15:40 Rosja będzie kontynuować agresywną politykę, w tym ataki hybrydowe i akty sabotażu - powiedział wicepremier szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz
15:17 Prezydent Świętochłowic Daniel Beger w piątek dołączył do stowarzyszenia Rozwój Plus
14:35 Kierowca MPK w Łodzi, prowadząc autobus wypełniony pasażerami, utknął na przejeździe kolejowym pod opuszczającym się szlabanem. Policja wyjaśnia sprawę
14:03 Zmarły w 2024 roku były napastnik reprezentacji Polski i GKS Katowice Jan Furtok został patronem katowickiego stadionu piłkarskiego
11:20 Nad Centralnym Poligonem Sił Powietrznych w Ustce trwają testy dronów – poinformowało w piątek Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
WYDARZENIE Klub "Gazety Polskiej" Łuków zaprasza na obchody 87. rocznicy agresji związku sowieckiego na Polskę oraz 29. rocznicy ustawienia na cmentarzu parafialnym "krzyża katyńskiego" 17 września, godz. 17:00 CMENTARZ PARAFIALNY ŚW. ROCHA, Łuków
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" woj. lubuskiego zapraszają mężczyzn z rodzinami 12 września do Międzyrzecza na 14. Pielgrzymkę mężczyzn do kolebki chrześcijaństwa i polskości. Rozpoczęcie o godzinie 10.00 na Zamku w Międzyrzeczu
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Sulęcin zaprasza na otwarte spotkanie z Antonim Macierewiczem, posłem na Sejm, 12 września, godz. 19.00, Dom Joannitów, ul. Młynarska 1, Sulęcin
Wydarzenie ROG w Olsztynie, Kluby „Gazety Polskiej” w Olsztynie, Ostródzie i Wolni Polacy zbierają podpisy pod projektem ustawy „Stop banderyzmowi” i petycjami w obronie Gietrzwałdu. 13 września, godz. 9.00-16.00, Gietrzwałd (przed parkingiem i Domem Pielgrzyma)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 15 września, godz. 17:00. Sala Św. Gerarda przy kościele pw. św. Klemensa, ul. Sikorskiego 23, Głogów
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lubin zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą, 15 września, godz. 19:00. Salezjańskie Liceum Ogólnokształcące, ul. B. Prusa 4 w Lubinie
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Kędzierzyn-Koźle zaprasza na spotkanie z Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 16 września, godz. 18:00 Dom Kultury Chemika, al. Jana Pawła II 27, Kędzierzyn Koźle
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub “Gazety Polskiej” zaprasza 17 września o godz. 17:00 na mszę św. w intencji Ojczyzny w 87. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę, kościół pw. Zesłania Ducha Świętego przy ul. Broniewskiego 44 w Warszawie
Wydarzenie W 87. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę warszawski KGP, ROG i Wolni Polacy zapraszają 17 września o godz. 18:00 pod ambasadę Rosji, ul. Belwederska 49 w Warszawie, na pikietę pamięci o sowieckich zbrodniach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Konstantynów Łódzki zaprasza na spotkanie z prof. Piotrem Grochmalskim 18 września, godz. 18:30 Parafia Nawiedzenia NMP w Srebrnej ul. Kościelna 9
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Koszalin zaprasza na spotkanie dr. Oskarem Kidą oraz Januszem Kowalskim. 19 września, godz. 16:00 HOTEL STARY KOSZALIN, ul. Szczecińska 32, II piętro
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej" Międzyrzecz zaprasza na spotkanie z prof. Grzegorzem Kucharczykiem 19 września, godz. 15:00, Sala katechetyczna przy Kościele św. Wojciecha, Międzyrzecz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Koronowo zaprasza na spotkanie Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą. 22 września, godz. 19:00 Dom Św. Józefa przy Parafii WNMP, ul. Bydgoska 23, Koronowo
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Łazy zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą 25 września, godz. 16:00 Sala przy kościele Św. Michała Archanioła, ul. Kościuszki 96, Łazy
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Busko-Zdrój zaprasza do obejrzenia wystawy IPN pt. Gospodarka III Rzeszy, dostępna do 30 września, ul. 1 maja przed Pensjonatem Sanato, Busko-Zdrój
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Toronto-GTA (Kanada) zaprasza na spotkanie (łączenie Online) z Adamem Borowskim oraz Pawłem Piekarczykiem, 27 września (niedziela), g. 2 PM. Polskie Centrum Kultury im. Jana Pawła II, Mississauga, Kanada
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
WYDARZENIE Klub „Gazety Polskiej" w Rypinie zaprasza na wystawę „Niedokończone Msze Wołyńskie", dostępną do 30 września, oraz do obejrzenia największych witraży w Europie w parafii pw. św. Stanisława Kostki, ul. A. Podlesia 6, Rypin
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do udziału w pielgrzymce do Lourdes w dniach 28.09-07.10.2026 - ilość miejsc ograniczona. Szczegóły i warunki udziału na stronie wielkiwyjazd.pl
Wydarzenie Informujemy że powstał 567. Klub „Gazety Polskiej" Morąg oraz 568. Klub „Gazety Polskiej" Miłakowo (oba w woj. warmińsko-mazurskim)

MOCNE! Prof. Nowak: Są tacy, którzy chcą, żeby Polska przestała być Polską. O kogo chodzi? ZOBACZ!

Źródło:

Stawiając pytanie o źródła wielkości Polski w wiekach XIV i XV, przedmiocie trzeciego tomu „Dziejów Polski”, zastanawiamy się równocześnie nad wiekiem XXI – co i jak robić, żeby Polska znów była wielka? Nie kosztem poniżania innych, sąsiadów, nie kosztem zaborów ich ziem, ale własną pracą i wysiłkiem. Żeby była wielka własnym wzlotem duchowym. Tak jak parę wieków temu. Zacznę przekornie może, jakby po marksistowsku, od materialnej podstawy tej wielkości, bo o niej też nie można zapominać; wszak nie samą strawą duchową żyje człowiek.

Nasza wspólnota jest wyjątkowa

Nie byłoby wielkości Polski, gdyby nie budowa jej materialnych fundamentów przez króla Kazimierza Wielkiego. W wiekach XIV i XV ogromnie wiele zawdzięczaliśmy wyjątkowo udanym monarchom. Był to okres doskonałej, owocnej ich współpracy z narodem – od Kazimierza Wielkiego, przez królową Jadwigę i jej męża Władysława Jagiełłę, po Kazimierza Jagiellończyka. W przyszłym roku moglibyśmy obchodzić uroczyście 650-lecie reorganizacji ekonomicznej państwa, odbudowy tego, co pozwala planować wszystko inne. Mam na myśli ordynację żup solnych, które były naszym głównym bogactwem, naszym najważniejszym przedsiębiorstwem państwowym, jednym z największych w Europie, zatrudniającym w szczytowym okresie rozwoju ok. 2 tys. górników. Bez reorganizacji, której dokonał Kazimierz Wielki, rozwój Polski nie mógłby nabrać takiego rozmachu. Pieniądze są bowiem potrzebne w życiu politycznym.

Kazimierzowi Wielkiemu udało się powstrzymać marnotrawstwo grosza publicznego, które dokonywało się przez rabunkową gospodarkę w salinach. Prywatni dzierżawcy żup przejmowali bowiem dochody, które należały się państwu. Monarcha to ukrócił i swym bardzo mądrym, dalekowzrocznym aktem zreformował w bardzo wielu aspektach funkcjonowanie tego ogromnego przedsiębiorstwa. Mowa o Statucie Żup Krakowskich z 22 kwietnia 1368 r.

Dziś może wydawać się to dziwne, ale powtórzmy: sól była naszym głównym bogactwem. Nie mieliśmy złota jak Węgrzy, nasi południowo-wschodni, bardzo dobrzy wtedy i dzisiaj sąsiedzi. Nie mieliśmy też srebra, jak nasi południowo-zachodni sąsiedzi Czesi, którzy korzystając ze wspaniałych kopalń tego kruszcu, mogli w XIV stuleciu zbudować swój złoty wiek. Nie mieliśmy również dostępu do morza, czego pozbawił nas zakon krzyżacki. Jedynym naszym bogactwem materialnym występującym w dużej obfitości była więc sól. Umiejętność jej wykorzystania, stworzenia z niej stałego źródła dochodów dla najrozmaitszych przedsięwzięć w następnych dekadach, była jednym z wielu działań gospodarczych Kazimierza Wielkiego.

Gdyby jednak Polska żyła tylko strawą materialną, stałaby się ostatecznie łupem dla silniejszych od niej wspólnot politycznych, które mieczem rozgrabiłyby bogactwa, jakie potrafilibyśmy zgromadzić i zbudować. Narody wbrew pozorom żyją także, a może przede wszystkim, strawą duchową. Bardzo pięknie i mądrze mówił o tym Prymas Tysiąclecia, ksiądz kardynał Stefan Wyszyński, że narody, które ustawiły sobie ideały zbyt nisko, na materialnym tylko poziomie, karleją i umierają. Ideały trzeba wystawić sobie na tyle wysoko, by mieć poczucie i pewność, że warto być członkiem właśnie tej, a nie innej narodowej wspólnoty. Potrzebne jest zadanie, wartość wyższego rzędu, może nawet wyzwanie, które przekonuje nas, że nasza wspólnota jest wyjątkowa. Że nie wystarczy tylko ciepła woda w kranie i równa droga, choć jedno i drugie jest bardzo potrzebne. Gdzie indziej jednak woda może być jeszcze cieplejsza, a droga jeszcze równiejsza i szersza – o to bardzo łatwo, to nie może być wystarczającym wyróżnikiem narodu.

…gdyby nie unia z Polską

Jest też druga data, o której zapomnieliśmy, a którą w kontekście owej wielkości Polski warto by przywołać dla połączenia perspektywy materialnej z duchową. Ideał, który Polska podjęła na przełomie XIV i XV wieku w sposób tak efektywny, wiąże się z misją chrztu Litwy. Właśnie w tym roku w lutym minęła, niestety niepostrzeżenie, 630. rocznica tego ważnego, brzemiennego w wielowiekowe skutki wydarzenia, jakie dokonało się za sprawą Władysława Jagiełły. Chodzi o uposażenia katedry wileńskiej, której nadano imię świętego Stanisława Biskupa i Męczennika. Ta łączność między Krakowem a Wilnem, między Polską a Litwą, miała od początku duchowy patronat polskiego, krakowskiego świętego. Minęła zatem 630. rocznica już nie tylko religijnego, ale i cywilizacyjnego wymiaru tej misji. Oba te wymiary są razem splecione, o czym pięknie mówił, przypominając słowa papieża Benedykta XVI, ksiądz arcybiskup Marek Jędraszewski.

Misja religijna nawrócenia całego narodu litewskiego, misja krzewienia chrześcijaństwa w jego łacińskim obrządku na wschód od Polski, związana była także z przeniesieniem, rozwijaniem wspaniałych instytucji kultury europejskiej przez Polskę dalej na wschód. Wilnu jako pierwszemu miastu na Litwie zostało 22 marca 1387 r. nadane prawo magdeburskie. To prawo, które tworzy w mieście samorządność, czyni mieszczan obywatelami, szło na Litwę i na Ruś przez Polskę. Potem dojdzie do Mińska, Grodna, aż do Kijowa i obejmie cały obszar, z którym Polska złączy się unią przez ślub Władysława z Jadwigą.

To przypomnienie wysokiego ideału, jakim była łacińska misja chrześcijańska, cywilizacyjna, kulturowa i religijna podjęta wobec krajów, z którymi Polska zjednoczyła się unią, jest dziś bardzo ważne. Uświadomienie sobie, jak ważne dzisiaj jest to dziedzictwo dla miejsca Polski, jest nieodzowne, by móc przeciwstawić się głupiemu, nierozsądnemu (mówiąc najdelikatniej) tzw. realizmowi politycznemu. „Realizm” ten podpowiada bowiem, że nasze interesy kończą się na Bugu, że od krajów, które nas jakoby nie lubią, są jakoby półdzikie lub „chaotyczne”, powinniśmy się raczej odwrócić, a zwrócić się do bardzo wąsko rozumianej Europy – tej na zachód od Polski. Jakbyśmy byli wyłącznie peryferiami, jakąś zacofaną ścianą tej Europy, a za nami tylko chaos i barbaria. Jakby za nami nie było sześciu wieków pracy, które przyniosły przecież niezwykłe rezultaty. Jeśli tego nie zrozumiemy, nie zrozumiemy również niczego zarówno z historii, jak i z naszego obecnego położenia geopolitycznego. Gdyby bowiem nie unia z Litwą i praca wykonana w ślad za nią w oparciu o materialne fundamenty, nie mielibyśmy za wschodnią granicą Ukrainy, Litwy i Białorusi, a tylko jedno państwo wschodniosłowiańskie. Może i sami bylibyśmy częścią tego niezróżnicowanego ogromu, bo przecież bardzo niewiele oddzielało ziemie ruskie, w rozumieniu dzisiejszej Ukrainy i Białorusi, od ziem, na których wtedy rodziła się potęga Moskwy. Była to jedna wspólnota cywilizacyjna, kulturowa, duchowa. Przestała nią być wskutek spotkania, włożenia w tę przestrzeń ruską, wschodniosłowiańską szczepu cywilizacji łacińskiej, co dokonywało się najdłużej poprzez Polskę i sprawiło, że dziś Ukraina nie może być Rosją, podobnie jak Białoruś, oraz że Litwa nie została zatopiona kompletnie w morzu wschodniosłowiańskim. A groziło jej to w sposób absolutnie nieuchronny, gdyby nie unia z Polską. To jest właśnie geopolityczny wymiar pracy, która wtedy się zaczęła.

Mieczem i słowem

Pozwolę sobie wskazać jeszcze na dwa inne punkty w historii, zamknięte między rokiem 1340 a 1468, które mogą i dla nas dzisiaj być istotnymi drogowskazami. Przypomnę dzień 10 maja 1418 r. Było to osiemnaście dni po zamkniętym 22 kwietnia soborze w Konstancji, największym w historii XV-wiecznej Europy zgromadzeniu intelektualistów, polityków, duchownych – całej ówczesnej elity europejskiej w dobrym tego słowa znaczeniu. Polacy wciąż upominają się wtedy o dobre imię Polski na arenie międzynarodowej, bo sprawa ta na soborze nie została do końca załatwiona. Z wielkim uporem i mądrością bronią naszego (swego) dobrego imienia, które opluł, zszargał krzyżacki najmita Falkenberg w swoich rozesłanych po Europie paszkwilach, opisując Polaków jako całkowitych barbarzyńców, których należy wytępić w imię dobra chrześcijaństwa. Do potępiania tego „traktatu”, do uznania go za heretycki, dążyli wówczas reprezentanci Polski, zarówno duchowni, na czele z arcybiskupem, pierwszym naszym prymasem, Mikołajem Trąbą, jak i świeccy – dwaj rycerze, Janusz z Tuliszkowa oraz bardzo znany na europejskich dworach, niepokonany uczestnik licznych turniejów rycerskich, Zawisza Czarny z Garbowa. Świadek konsystorza publicznego, który odbywał się przed papieżem Marcinem V właśnie 10 maja 1418 r., opisał, że wystąpili oni twardo z żądaniem, iż dobre imię Polski musi być obronione. Polscy rycerze dotknęli rękami głowni swoich mieczy, co było niesłychanie zuchwałym zachowaniem w obliczu papieża, pokazując, jak zanotował tenże obserwator, że są gotowi „ręką i gębą”, czyli czynem i słowem, bronić sprawy Polski.

Tak właśnie trzeba postępować w obronie Polski, własnej ojczyzny, i dobrego jej imienia. Nie samą tylko ręką; czyn ręki już się wtedy dokonał – to był Grunwald w 1410 r., który pozwolił Polsce odzyskać suwerenność zagrożoną przez dominację zakonu krzyżackiego nad naszą północną granicą i dostępem do morza. Ale sam czyn, sama ręka nie wystarczy, potrzebne jest także mądre słowo. I to słowo już Polska potrafiła powiedzieć w języku nie tylko zrozumiałym dla Europy, ale też w języku, który zadziwiał Europę swą nowatorską ideą – ideą prawa narodów, które przedstawione zostało na soborze w Konstancji przez profesorów Uniwersytetu Krakowskiego, w szczególności przez Pawła Włodkowica, ale oczywiście w oparciu o naukę jego uniwersyteckich współpracowników. Owa idea prawa narodów mogła być sformułowana na Uniwersytecie Krakowskim dlatego, że uczelnia uposażona była solidnie na żupach wielickich. Bez tych pieniędzy nie byłoby działalności Pawła Włodkowica ani Stanisława ze Skarbimierza. Trzeba było mieć z czego płacić za działalność tak ważnej instytucji jak Uniwersytet Krakowski, który w postawieniu Polski wśród wielkich narodów europejskich odgrywa rolę nie mniej istotną od tej, jaką odegrały miecze polskie, litewskie i ruskie w bitwie pod Grunwaldem czy w innych wtedy i później toczonych bojach.

10 maja 1418 r. wydaje się datą wartą przypomnienia także w roku przyszłym, kiedy będziemy obchodzili stulecie odzyskania niepodległości. Warto bowiem pamiętać, że o dobre imię Polski trzeba umieć upomnieć się mądrze, czyli w sposób zrozumiały i skuteczny, by docierać do odbiorców z zachodniej Europy – i nie tylko tam. Upominać się stanowczo, a więc nie uginając się pod presją rozlegających się krzyków, że jesteśmy izolowani czy że jesteśmy barbarzyńcami. Trzeba jak Zawisza z Garbowa i Janusz z Tuliszkowa chwycić za głownię miecza i odpowiedzieć słowami profesorów Uniwersytetu Krakowskiego z roku 1418.

Usunięto obraz.

 

Usunięto obraz.

swiato-podglad.pl