Liziniewicz: Popełniono błędną politykę imigracyjną i to już dziesiątki lat temu
– Zaczęto ściągać ludzi z innego kręgu kulturowego, którym mało co zaproponowano – życie w najniższej klasie społecznej. (...) Kolejne pokolenia widać, że nie są zadowolone z roli, jaka przypadła im w społeczeństwach multi-kulti – mówił w Telewizji Republika publicysta.
Gościem "Polski na Dzień Dobry. Weekend" był Jacek Liziniewicz, publicysta "Gazety Polskiej Codziennie" oraz tygodnika "Gazeta Polska".
Komentując ostatnie zamachy terrorystyczne zauważył, że "to jest tak, że pewnie o tych przypadkach, kiedy służby europejskie czy polskie zapobiegły jakimś zamachom, dowiadujemy się pewnie rzadziej niż o tych zamachach".
– Wydawało się, że od pamiętnych zamachów w Madrycie, Hiszpania jest dość bezpiecznym miejscem. (...) Okazało się, że terroryści nie przestrzegają niepisanej umowy i uleganie presji terrorystów na dłuższą metę się nie opłaca. To nie do końca tak jest, bo przecież walczy się o kalifat, o rozszerzenie świata islamskiego i zapewne pomija się w tym kwestie taktyczne. Hiszpania jest teraz jednym z ważniejszych kanałów przerzutu imigrantów do Europy. To też może być forma presji, nacisku – zwrócił uwagę.
Jacek Liziniewicz podkreślił, że "popełniono błędną politykę imigracyjną i to już dziesiątki lat temu". – Zaczęto ściągać ludzi z innego kręgu kulturowego, którym mało co zaproponowano – życie w najniższej klasie społecznej. (...) Kolejne pokolenia widać, że nie są zadowolone z roli, jaka przypadła im w społeczeństwach multi-kulti – dodał.
Publicysta podkreślił, że "nie da się wyeliminować prawdopodobieństwa tego, że ktoś wjedzie w tłum autem czy ciężarówką".
Najnowsze
Hurkacz gra dalej! Polak awansował do 1/8 finału Wimbledonu
Błąd podczas procedury in vitro w Szpitalu Południowym. Ministerstwo Zdrowia prowadzi kontrolę
Żurnalista wystąpi w „Tańcu z gwiazdami”? Mówi się o gigantycznej stawce za odcinek