Przejdź do treści
NBP Prof. Adam Glapiński, jako pierwszy Prezes NBP, osobiście dokonał inspekcji zasobów złota wchodzących w skład oficjalnych aktywów rezerwowych NBP, zdeponowanych w skarbcu Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku
05:11 Trump o napastniku: Pochodzi z Kalifornii, to bardzo chora osoba. Sądzę, że działał w pojedynkę
04:52 Amerykańska Policja: Podejrzany był uzbrojony w strzelbę, pistolet i wiele noży. Trafił do szpitala na badania
Ważne Ukazała się najnowsza książka prof. Sławomira Cenckiewicza i Michała Rachonia. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl, tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP urosną do 700 ton, a Polska znajdzie się na liście TOP 10 z największymi zasobami złota.
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Piotrków Tryb. zaprasza na spotkanie z prof. Przemysławem Czarnkiem, kandydatem PiS na premiera, 26 kwietnia, godz. 16:00, Sala bankietowa Sara (dawna Altamira), ul. Dmowskiego 38, Piotrków Tryb.
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Mińsk Maz. II zaprasza na spotkanie z Mateuszem Morawieckim 26 kwietnia, godz. 18:00 Aula „Budowlanki” ul. Budowlana 4, Mińsk Mazowiecki
Wydarzenie Ruch Obrony Granic zaprasza do podpisywania się pod inicjatywą StopPakt we Wrocławiu, w dniu 26.04., w godzinach 07:30-11:30 na Dworcu Świebodzkim
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Sierakowice zaprasza na spotkanie z posłami Dorotą Arciszewską-Mielewczyk i Aleksandrem Mrówczyńskim, 27 kwietnia, godz. 16:00, Centrum Kultury Spichlerz w Żukowie, ul. 3 Maja 9C
Wydarzenie #StopPakt – ostatnia szansa na podpisanie projektu ustawy. Ruch Obrony Granic zaprasza 27 kwietnia (poniedziałek) oraz 29 kwietnia (wtorek) w godz. 13.00-17.00, Patelnia – Metro Centrum, Warszawa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Aleksandrów Łódzki zaprasza na spotkanie z byłym premierem Mateuszem Morawieckim - 27 kwietnia, godz. 18:00, ul. Wojska Polskiego 128, Aleksandrów Łódzki
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Pucku zaprasza na spotkanie otwarte z Michałem Kowalski, posłem na Sejm RP oraz Oskarem Szafarowiczem i Krzysztofem Puternickim z Republiki, 27 kwietnia 2026, godz. 17:00, Puck, Harcerski Ośrodek Morski, ul. Żeglarzy 1
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Konstantynów Łódzki zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą. 28 kwietnia, godz. 19:00. Dom parafialny przy Kościele pw. Nawiedzenia NMP w Srebrnej ul. Kościelna 9
Wydarzenie Klub „GP" Gliwice oraz Młodzieżowy Klub "GP" Gliwice zapraszają na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, Ewą Wójcik, Pawłem Piekarczykiem. Spotkanie poprowadzi Sabina Treffler. 29 kwietnia, godz. 18.00, Centrum Edukacyjne, ul. Jana Pawła 2, Gliwice
Ruch Obrony Granic: NASZA FLAGA NASZE GRANICE NASZA SUWERENNOŚĆ! 2 MAJA — FLAGI NA MASZT! Pokaż, że jesteś POLAKIEM!

„Kresy wewnętrzne”. Kresowe miasto Gdańsk

Źródło: Fot. Portal TV Republika

Józef Piłsudski powiedział: „Polska jest jak obwarzanek – żyzne Kresy, w środku dziura”. I chyba coś w tym jest! Do tej pory, w swoich kresowych rozważaniach, zajmowałem się wschodem, głównie Województwem Podlaskim. Tym razem chcę się na chwilę przenieść w inny koniec Polski, do Gdańska, który też można nazwać... miastem kresowym, przynajmniej w odniesieniu do minionych lat.

Na pewno wielu z czytelników zdziwi takie podejście do Gdańska, ale Gdańsk był miastem kresowym i to podwójnie. Po pierwsze Gdańsk należał do tzw. Kresów północno-zachodnich, będąc pod wpływami niemieckimi, skandynawskimi, prusko-bałtyckimi a nawet holenderskimi. Leżał pomiędzy Kaszubami i Kociewiem, będąc jednak odrębny od tych dwóch regionów. Z kolei po II Wojnie Światowej Gdańsk stał się celem „exodusu” ludzi z Kresów Wschodnich, głównie z Wileńszczyzny ale także z innych wschodnich regionów.

Moja rodzina przybyła do tego miasta zaraz po wojnie, z Chełmszczyzny i Wołynia. Zamieszkali na ulicy Konrada Leczkowa, czyli jak to mówią prości ludzie „na leczkowej”. Może brzmi to durnowato, ale jeszcze głupsze było niby „spolszczenie” nazwiska burmistrza Gdańska Konrada Letzkaua na „Leczkowa”. Spolszczenie pewnie było w zamiarach ale w tej formie brzmi to jakby nazwisko rosyjskie czy bułgarskie. Chyba do dzisiaj trudno niektórym wyobrazić sobie, że w czasie wojny Władysława Jagiełły z Zakonem Krzyżackim 1410-1411 niemieckojęzyczni mieszkańcy Gdańska z niemieckim (w etnicznym sensie) burmistrzem Letzkauem na czele, stanęli po stronie króla polskiego, chcąc zostać jego poddanymi. W dużej mierze chodziło o korzyści ekonomiczne, ale były też motywy „duchowe” – Gdańszczanie utożsamiali się z polskimi ideałami wolnościowymi i mimo swojej niemieckojęzyczności, można ich nazwać Polakami w szerokim tego słowa znaczeniu.

W I RP Gdańszczanie pozostali w większości niemieckojęzyczni ale byli związani z Rzeczpospolitą nie tylko interesami ale sercem i duchem. Zabór pruski zaczął to zmieniać i u progu I Wojny Światowej, Gdańsk był typowym niemieckim miastem w najgorszym tego słowa znaczeniu. Pozostał takowym jako Wolne Miasto Gdańsk, które „wolne” było tylko z nazwy.

Po II Wojnie Światowej Gdańsk zaczął na powrót stawać się miastem polskim. W domu na ulicy Leczkowa, w którym zamieszkali moi przodkowie z Kresów Wschodnich mieszkała też jedna rodzina polskich gdańskich autochtonów. Mimo, że wiele wycierpieli od Niemców, często byli przez innych nazywani „Hytlerami”. Natomiast Kresowiaków z wschodu często nazywano „Ruskimi" choć ci wiele wycierpieli od Rosjan. Do Gdańska ściągali też ludzie z pobliskich Kaszub i Kociewia oraz z innych regionów Polski. Moim zdaniem to ludzie z Kresów Wschodnich (z Wileńszczyzny, Podlasia, Polesia, Wołynia, Chełmszczyzny, Galicji) i z Kresów Północno-Zachodnich (gdańscy autochtoni, Kaszubi, Kociewiacy) byli jakby „głównymi przyprawami” nadającymi ton i ducha temu miastu.

W PRL Gdańsk był miastem szczególnym, przełamującym szarość świata realnego socjalizmu. Szybko stał się kulturalną stolicą Polski. Tu było najwięcej kabaretów i teatrzyków studenckich i tu zaczął się polski rock, zwany wówczas „bigbitem”. Tutaj też powstały Wolne Związki Zawodowe, dzięki którym doszło do Sierpnia 1980. Gdańsk na jakiś czas stał się więc centrum zmian politycznych. Moim zdaniem to nie był przypadek, że wielu organizatorów strajków sierpniowych w Gdańsku, jak Anna Walentynowicz i Gwiazdowe, miało kresowe pochodzenie.

Później Gdańsk stracił swój podwójny kresowy klimat. Potomkowie Kresowiaków wschodnich i północno-zachodnich nie chcieli już być „Ruskimi” i „Hytlerami”. Rozmyły się kresowe korzenie i Gdańsk rozpłynął się w centralnej dziurze o której mówił Piłsudski, stracił swą kulturową „żyzność”. Niby jest miastem dużo bogatszym niż kiedyś, ma większe kontakty ze światem, więc ma dużo większe możliwości. Jednak to już nie ten Gdańsk, co kiedyś.

portal TV Republika