Adwokat z grupy „Wejście” kandydatem na Rzecznika Praw Obywatelskich? [SONDA]
Adwokat i działaczka społeczna Sylwia Gregorczyk-Abram jest rozważana jako kandydat na Rzecznika Praw Obywatelskich. Na razie w obozie rządzącym nie ma jednak ostatecznej decyzji, a jej kandydatura budzi mieszane reakcje. Czas nagli, ponieważ kadencja obecnego RPO, Marcina Wiącka, kończy się już w lipcu. Kobieta kilka lat temu związana była z tzw. grupą „Wejście”, która zajmowała się sprawą siłowego przejęcia mediów publicznych po objęciu władzy przez Donalda Tuska i jego ludzi.
Sprawę opisali dziennikarze Wirtualnej Polski, Tomasz Żółciak i Grzegorz Osiecki.
Istotna rola w grupie „Wejście”
Nazwisko Gregorczyk-Abram pojawia się w rozmowach w Koalicja Obywatelska i część polityków ocenia ją pozytywnie. Inni są bardziej sceptyczni, wskazując m.in. na ograniczony dorobek. Mimo to nieoficjalnie mówi się, że może ona wystartować, a nawet mieć poparcie części rządu. W środowisku organizacji pozarządowych temat jej kandydatury jest szeroko komentowany.
Dziennikarze napisali, że sama zainteresowana nie odnosi się do tych doniesień. Jest współtwórczynią fundacji „Wolne Sądy” i działa na rzecz ochrony praw obywatelskich, reprezentując m.in. aktywistów przed Europejski Trybunał Praw Człowieka. Obecnie kieruje także komisją przy Ministerstwie Sprawiedliwości zajmującą się analizą rzekomych represji wobec społeczeństwa obywatelskiego z lat 2015–2023.
Gregorczyk-Abram miała też działać w tzw. grupie „Wejście". Według doniesień mediów konserwatywnych z początku 2024 roku, był to nieformalny kanał na popularnym komunikatorze, na którym zaufani prawnicy, politycy i współpracownicy władzy związanej z Donaldem Tuskiem mieli krok po kroku koordynować zakulisowe działania związane z siłowym przejęciem mediów publicznych (TVP, PAP i Polskiego Radia) w grudniu 2023 roku. Sylwia Gregorczyk-Abram była wielokrotnie wymieniana w mediach jako jedna z prawniczek zaangażowanych w te rozmowy i doradzających w operacji, która do dziś budzi wątpliwości prawne.
Kandydatura nie do przyjęcia dla wszystkich
Jej bliskie związki z obecną władzą oraz działalność publiczna wywołują kontrowersje. Krytycy zwracają uwagę na ryzyko upolitycznienia urzędu RPO, a także na wcześniejsze doniesienia medialne dotyczące jej udziału w działaniach wokół zmian w mediach publicznych.
W dobrej komitywie z Ewą Wrzosek
Warto przypomnieć ustalenia Wirtualnej Polski z końca marca 2024 roku, opisane w materiale pt. "Sienkiewicz, Wrzosek, Wolne Sądy i wniosek. Jak prokurator walczyła o wolne media". Sylwia Gregorczyk-Abram - prawniczka w międzynarodowej kancelarii Clifford Chance - stanowiła kluczowy łącznik w sprawie kontrowersyjnych wniosków składanych przez prokurator Ewę Wrzosek. Wskazaliśmy wtedy na poszlaki wskazujące, że skomplikowane pisma, mające zablokować działania PiS wobec mediów publicznych, mogły powstać poza prokuraturą, najprawdopodobniej właśnie przy udziale prywatnej kancelarii.
Opinia złożona przez "Wolne Sądy" oraz wniosek prokurator Wrzosek zostały zeskanowane na dokładnie tym samym modelu drogiego sprzętu biurowego, a sama prokurator nadała dokumenty na poczcie oddalonej o zaledwie kilkadziesiąt metrów od warszawskiej siedziby Clifford Chance. Nie jest tajemnicą, że obie panie prywatnie się przyjaźnią, co chętnie eksponowały wielokrotnie w mediach społecznościowych - przypomnieli istotny wątek związany z ew. kandydatką na RPO dziennikarze Wirtualnej Polski.
Wybór nowego rzecznika wymaga zgody Sejmu i Senatu.
Źródło: Republika, Wirtualna Polska
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X