KO odwraca się od "tonącego" Miszalskiego. Za to Kosiniak-Kamysz apeluje w jego imieniu do Krakowian
Szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz broni skompromitowanego prezydenta Krakowa, który już w niedzielę może zostać odwołany w referendum i apeluje, by mieszkańcy dali mu "drugą szansę".
Kosiniak-Kamysz broni przegranej sprawy
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podczas piątkowego briefingu prasowego w Sejmie, mówiąc o Aleksandrze Miszalskim z KO, oceniał, że skoro prezydenci miast są wybierani na pięć lat, "to jest bardzo ważne, żeby dać szansę, czas, możliwość".
Uważam, że mieszkańcy Krakowa powinni dać drugą szansę. Rozumiem ich emocje, rozumiem często ich wątpliwości. To referendum jest już sygnałem dla prezydenta Miszalskiego bardzo istotnym, bardzo jasnym - muszę robić więcej, muszę lepiej się komunikować (...), bardziej skupić się na tych sprawach, które są najważniejsze dla mieszkańców - podkreślił Kosiniak-Kamysz.
Dlatego zachęcałbym wszystkich do tego, żeby dali mu szansę kontynuować tę misję. Jeśli się nie sprawdziłoby, jeżeli nie wywołałoby to efektu, to będą za chwilę wybory i wtedy Krakowianie zdecydują, ale przerywać nawet nie w pół drogi, tylko na jej pierwszym etapie, byłoby moim zdaniem w tym wypadku nieroztropne - stwierdził.
Z ostatnich sondaży wynika, że zdecydowana większość mieszkańców tego miasta nie chce go widzieć więcej na tym stanowisku i zapowiada się przy tym na wysoką frekwencję. To zaś oznacza, że koalicja 13 grudnia straci kolejnego swojego przedstawiciela w dużym mieście, po tym, jak niedawno odwołana została w podobny sposób prezydent Zabrza.
CZYTAJ WIĘCEJ: Miszalski walczy o stołek do ostatniej sekundy. Zobacz, co napisał!
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
W atakach zorganizowanych grup przestępczych zginęło 25 osób!
Uznański-Wiśniewski nie gryzie się w język. Mówi o "cenzurze" i stawia poważne zarzuty prezes POLSA
Zgorzelski: robienie sobie szydery z Trumpa może zaszkodzić naszym relacjom z USA