Jest decyzja Sądu Najwyższego ws. immunitetu sędziego Nawackiego. "Sprawa od samego początku była dęta"
Sąd Najwyższy nie uwzględnił w środę wniosku o uchylenie immunitetu członka Krajowej Rady Sądownictwa sędziego Macieja Nawackiego. Chodziło o sprawę przedarcia dokumentów podczas zebrania sędziów w 2020 r.
"Sprawa była dęta"
Sędzia Marek Siwek w uzasadnieniu decyzji zaznaczył w środę, że samo zachowanie Nawackiego – „ostentacyjne i negatywne” – „nie było zachowaniem, jakie przystoi sędziemu”. – Ale tylko w wymiarze etycznym może być ono rozważane - dodał.
Sędzia Nawacki wyraził satysfakcję z zapadłej w środę decyzji. – Może inaczej bym zrobił. Wziąłbym kosz na śmieci, zgniótł i wrzucił do śmieci - odpowiedział dziennikarzom na pytanie, czy jeszcze raz zrobiłby tak samo.
- Sprawa od samego początku, mówiąc krótko, była dęta – dodał sędzia Nawacki.
Środowa uchwała SN nieuwzględniająca wniosku o uchylenie immunitetu jest nieprawomocna
Do sprawy odniósł się sędzia Adam Jaworski, wiceprezes stowarzyszenia Sędziowie RP, broniący sędziego Nawackiego.
W podjętej dzisiaj uchwale SN nie uwzględnił wniosku PK o uchylenie immunitetu sędziemu Maciejowi Nawackiemu w sprawie, w której miałem zaszczyt być obrońcą. Sąd Najwyższy podkreślił, że wniosek sędziów SR w Olsztynie o rozszerzenie porządku obrad dotyczył kwestii, do których nie miało ono kompetencji. Zebranie sędziów nie może wypowiadać się w sprawach personalnych. Co do zarzutu z art. 276 kk SN wskszał na znikomą szkodliwość czynu
— podkreślił.
Wniosek o uchylenie immunitetu członka KRS i olsztyńskiego sędziego Macieja Nawackiego trafił do Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN w grudniu 2024 r. Prokuratura informowała, że jego podstawą są „ustalenia śledztwa wszczętego w sprawie przekroczenia uprawnień (...) poprzez uszkodzenie w trakcie Zebrania Sędziów Sądu Rejonowego w Olsztynie dokumentów, którymi nie miał prawa wyłącznie rozporządzać”.
Wniosek dotyczył sprawy zebrania sędziów olsztyńskiego sądu z 7 lutego 2020 r., podczas którego apelowano m.in. do ówczesnego prezesa sądu Macieja Nawackiego o zaniechanie działań utrudniających sędziemu Pawłowi Juszczyszynowi wykonywanie obowiązków. Juszczyszyn został zawieszony w czynnościach przez ówczesną Izbę Dyscyplinarną SN w związku z prowadzonym wobec niego postępowaniem dyscyplinarnym. Podczas tamtego zebrania 31 sędziów złożyło wniosek, w którym wnoszono o rozszerzenie porządku obrad o głosowanie nad trzema projektami uchwał. Do głosowania nad przyjęciem uchwał jednak nie doszło; prezes Nawacki przedarł dokumenty i zamknął obrady. Nawacki ocenił, że wszystkie trzy projekty wykraczały poza kompetencje zebrania.
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
HIT DNIA
Bardziej upolitycznionego RPO jeszcze nie było. TO nagranie wyjaśnia wszystko
"Układ Podlaski", czyli jak publiczne szpitale stały się finansowym eldorado dla ludzi obecnej władzy
Lech zdominował mistrza Danii! Awans do kolejnej rundy Ligi Mistrzów jest na wyciągnięcie ręki