Zaskakujące doniesienia: ponad milion złotych z Funduszu Sprawiedliwości dla stowarzyszenia związanego z posłanką Lewicy
Dziennikarz Telewizji Trwam Jakub Więcław poinformował, że Ministerstwo Sprawiedliwości przyznało ponad milion złotych z Funduszu Sprawiedliwości stowarzyszeniu założonemu przez posłankę Lewicy Anitę Kucharską-Dziedzic. Jak przekazał, do lipca ubiegłego roku parlamentarzystka pełniła funkcję prezesa tej organizacji.
Ponad milion złotych dla stowarzyszenia
Jakub Więcław opublikował w mediach społecznościowych skandaliczne informacje dotyczące przyznania środków z Funduszu Sprawiedliwości jednemu z lewicowych stowarzyszeń:
— Ministerstwo Sprawiedliwości przyznało ponad 1 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości stowarzyszeniu założonemu przez poseł Anitę Kucharską-Dziedzic. Do lipca zeszłego roku poseł Lewicy była prezesem stowarzyszenia — napisał dziennikarz TV Trwam.
Organizacja oficjalnie zajmuje się wspieraniem kobiet doświadczonych przemocą. Przede wszystkim jednak członkowie skupiają się na promowaniu dostępu do aborcji.
Stowarzyszenie udzieliło m. in. wsparcia dr Gizeli Jagielskiej, która zabiła dziecko w dziewiątym miesiącu ciąży:
— Organizacja zajmuje się wspieraniem kobiet doświadczonych przemocą. Jednocześnie oferuje wsparcie w zakresie dostępu do tzw. aborcji. Popiera też Gizelę Jagielską, która zabiła dziecko w dziewiątym miesiącu ciąży — napisał.
Doniesienia są szokujące, biorąc pod uwagę nie tylko cel stowarzyszenia, ale też dotychczasowych skrajnie negatywny stosunek polityków władzy do funduszu. Widocznie pieniądze przestały być "podejrzane kryminalnie", kiedy trafiły do "właściwych" miejsc.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Zaskakujące doniesienia: ponad milion złotych z Funduszu Sprawiedliwości dla stowarzyszenia związanego z posłanką Lewicy
Tonący niepamięci się chwyta. Kierwiński przekonuje, że nic nie wiedział o działalności Kacprzyka
Marszałek Sejmu powołał Janusza Krasonia na Głównego Inspektora Pracy