Dwuletni Staś walczy o życie. Tata apeluje o pomoc w nagłośnieniu zbiórki
Już w środę Staś Boruń skończy dwa lata. Zamiast przygotowań do rodzinnego świętowania jego rodzice każdego dnia walczą o czas i szansę na leczenie synka. Chłopiec choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD), a koszt terapii genowej sięga około 13 milionów złotych. Ojciec chłopca zwrócił się do naszej redakcji z apelem o pomoc w nagłośnieniu zbiórki.
„Największym prezentem byłaby nadzieja”
Zbiórka na leczenie Stasia jest prowadzona za pośrednictwem serwisu Siepomaga:
Rodzice Stasia podkreślają, że w przypadku dystrofii mięśniowej Duchenne’a czas odgrywa kluczową rolę. Choroba ma charakter postępujący i prowadzi do stopniowego zaniku mięśni, odbierając dzieciom sprawność oraz możliwość samodzielnego funkcjonowania. W poruszającym liście skierowanym do naszej redakcji tata chłopca, Marek Boruń, opisuje dramat swojej rodziny i prosi przede wszystkim o wsparcie w dotarciu z historią Stasia do jak największej liczby osób.
— W środę Staś kończy zaledwie dwa lata. Dla większości rodziców to dzień radości, tortu, świeczek i prezentów. Dla mnie największym prezentem byłaby nadzieja, że mój synek będzie miał szansę żyć i dorastać — napisał Marek Boruń.
Ojciec chłopca wskazuje, że terapia genowa, która daje nadzieję na spowolnienie rozwoju choroby, kosztuje ok. 13 milionów złotych:
— Walczymy o terapię genową, której koszt wynosi około 13 milionów złotych. To kwota, której żadna zwykła rodzina nie jest w stanie zgromadzić sama — podkreślił.
W liście opisał także trudne doświadczenia, jakie dotknęły jego rodzinę w ostatnich latach. Jak zaznaczył, po śmierci swojego ojca wrócił do Polski, a niedługo później rodzina przeżyła kolejną tragedię – zmarła również mama jego żony.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
TYLKO U NAS