Czarnek informuje o masowych awariach na stacjach paliw. To zbiega się z końcem CPN
Właśnie kończy się program CPN. Tymczasem prof. Przemysław Czarnek na platformie X ostrzega przed zadziwiającą sytuacją na stacjach paliw.
"Puste dystrybutory i wyższe ceny"
Poniedziałek jest ostatnim dniem obowiązywania pakietu Ceny Paliwa Niżej, czyli obniżonej, 8-proc. stawki VAT i maksymalnych cen benzyny oraz oleju napędowego. Za litr Pb95 płacimy maksymalnie 6,64 zł, Pb98 – 7,46 zł, a oleju napędowego – 7,31 zł.
Otrzymuję sygnały, że w wielu miejscach w Polsce kierowcy już dziś odbijają się od dystrybutorów z napisem „chwilowy brak paliwa”. Miało być 5,19 zł za litr. Tymczasem po północy 1 września czekają nas podwyżki cen paliw. Tusk obiecywał tańsze paliwo. Polacy dostają puste dystrybutory i wyższe ceny. Tak wygląda „uśmiechnięta” Polska
- napisał prof. Przemysław Czarnek.
Ponownie CPN zaczął obowiązywać od 17 sierpnia. Cena maksymalna była ustalana według określonej formuły, obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej była zagrożona karą do 1 mln zł.
Według Ministerstwa Finansów dotychczasowy koszt programu CPN wyniósł ok. 4,7 mld zł. Wznowienie obniżonej stawki VAT na ostatnie dwa tygodnie sierpnia miało kosztować budżet państwa ok. 495 mln zł.
Większość Polaków domaga się kontynuowania CPN. Eksperci ostrzegają przed wzrostem cen, przede wszystkim żywności.
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X