Co Merkel ma na sumieniu? Sąd nadal odmawia wglądu do akt Stasi
Berliński autor nie może liczyć na wgląd we wszystkie akta państwowej służby bezpieczeństwa (Stasi) byłej NRD dotyczące byłej kanclerz Niemiec Angeli Merkel - Sąd Administracyjny w Berlinie oddalił właśnie jego pozew przeciwko Archiwum Federalnemu.
Zaskakujące uzasadnienie
Jak czytamy na stronie Deutsche Welle, autor książek popularno-naukowych chciał uzyskać dokumenty do planowanej publikacji poświęconej współdziałaniu różnych instytucji byłej NRD, takich jak tajne służby Stasi, partia rządząca SED, organizacja młodzieżowa FDJ i inne. Archiwum Federalne zaprzecza istnieniu „dokumentów nadających się do udostępnienia” dotyczących Merkel. Również w przypadku byłej kanclerz - według sądu - nie są spełnione warunki do wydania żądanych dokumentów.
W uzasadnieniu berliński sąd stwierdził, iż nie ma żadnych przesłanek wskazujących, że Stasi celowo faworyzowała Merkel. Ponadto w okresie, w którym Stasi prowadziła działalność operacyjną, nie była ona jeszcze postacią współczesnej historii ani urzędniczką.
Niemiecka ustawa o aktach Stasi umożliwia dostęp do dokumentów różnym grupom osób - dostęp mogą uzyskać dziennikarze, historycy i urzędy. Należy przy tym rozważyć, co przeważa: ochrona praw osobistych osób występujących w aktach czy interes publiczny.
Źródło: Republika, DW
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X