Bezmyślność turystów w Tatrach. Weszli na taflę Czarnego Stawu Gąsienicowego
Dwóch turystów weszło na taflę Czarnego Stawu Gąsienicowego w Tatrach. Bezmyślność mogła doprowadzić do tragedii, ponieważ lód jest bardzo cienki.
Ratownicy TOPR na portalu Tatromaniak informują, że lód jest bardzo cienki, przez co samo wchodzenie na niego jest niebezpieczne i nieodpowiedzialne:
- Lód jest jeszcze cienki. W Morskim Oku wczoraj było 6 cm. Przy brzegach, gdzie woda wpływa do stawu, pokrywa jest jeszcze mniejsza. Uważam, że to jeszcze nie czas na spacery po stawach - powiedział cytowany przez portal Tatromaniak.pl Andrzej Mikler, ratownik TOPR.
Tatrzański Park Narodowy, również apeluje o rozwagę i na swojej stronie informuje, że stawy dopiero zamarzają. Lód z łatwością może się załamać. W ostatni weekend mimo informacji o niebezpieczeństwie, wielu turystów wchodziło również na taflę Morskiego Oka.
Ratownicy TOPR uratowali wczoraj wieczorem turystów na Rysach. Jeden z nich doznał poważnych obrażeń podczas upadku w przepaść. Drugi z turystów nie miał wyposażenia do uprawiania zimowej turystyki.
Śmigłowiec mimo wielu prób nie mógł dolecieć na miejsce zdarzenia z powodu gęstej mgły. Następnie z Zakopanego 28 ratowników ruszyło na pomoc turystom w górach.
Warto zaznaczyć, że w Tatrach leży niewiele śniegu, jednak szlaki turystyczne oraz szlaki w dolinach są oblodzone i znajdują się na nich kamienie.
Najnowsze
Polska ropa z okolic Wolina? Niemcy już mówią „NEIN!”
Przemysław Czarnek reaguje na decyzję TSUE ws. Mercosur: „Rolnicy nie potrzebują pozorowanych działań”
Rosjanie masowo giną na froncie. Putin wydał dekret dot. zwiększenia liczebności armii
Hurkacz przegrał w finale turnieju ATP w Chengdu
TYLKO U NAS
Prokuratura zapowiada konferencję ws. Szpitala Południowego. Pytania Republiki trafią do referentów śledztw
Prezydent pożegnał tragicznie zmarłego kapłana. „Ostatnie słowo nie należy do zła i przemocy”